Wojciech Tracichleb · Blog  · 13 min czytania

Ubezpieczenie domu po wprowadzeniu – jak wybrać polisę

Polisa, którą mieliście w czasie budowy, nie wystarczy po wprowadzeniu. Pokażę, na co realnie patrzeć przy wyborze ubezpieczenia gotowego domu.

Polisa, którą mieliście w czasie budowy, nie wystarczy po wprowadzeniu. Pokażę, na co realnie patrzeć przy wyborze ubezpieczenia gotowego domu.

Po zakończeniu budowy i pierwszej nocy w nowym domu w głowie macie pewnie wszystko poza ubezpieczeniem. A to akurat jeden z tych tematów, który zostawiony „na później" potrafi się zemścić w najgorszym możliwym momencie. Polisa z czasu budowy – jeśli w ogóle ją mieliście – kończy się wraz z zakończeniem prac i nie obejmuje już ani Was jako mieszkańców, ani gotowego, wyposażonego budynku. Trzeba ją zamienić na coś zupełnie innego: polisę mieszkaniową dla domu jednorodzinnego oddanego do użytkowania.

Przeprowadzę Was przez wszystkie decyzje, które podejmujecie wybierając ubezpieczenie skończonego domu. Pokażę, jaką sumę ubezpieczenia wpisać, czym różni się formuła „all risks" od „ryzyk nazwanych", na które wyłączenia uważać oraz dlaczego OC w życiu prywatnym to dla mnie absolutna podstawa, niezależnie od tego, czy macie kredyt, czy budowaliście za swoje. Polisa to formalne zwieńczenie kompleksowego systemu ochrony domu – ostatni filar, który zaczyna działać dopiero, gdy fizyczne zabezpieczenia nie wystarczyły.

Dlaczego polisa z czasu budowy nie wystarczy

Ubezpieczenie domu w budowie chroni przede wszystkim materiały na placu, konstrukcję na różnych etapach prac i odpowiedzialność cywilną wykonawcy. Często nie obejmuje wcale ruchomości domowych – bo ich na budowie po prostu nie ma. Z chwilą zakończenia robót i wprowadzenia się ryzyka zmieniają się zasadniczo. Pojawia się wyposażenie warte często kilkadziesiąt albo i kilkaset tysięcy złotych, mieszkacie tam Wy i Wasza rodzina, a sama nieruchomość nie jest już placem budowy, tylko miejscem zamieszkania.

Z prawnego punktu widzenia umowa ubezpieczenia uregulowana jest w art. 805 Kodeksu cywilnego oraz w ustawie z 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. 2015 poz. 1844 z późn. zm.). Każdy zakład ubezpieczeń ma obowiązek doręczyć Wam Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) przed zawarciem umowy. To dokument, który większość osób przegląda po łebkach – a właśnie tam ukryte są wszystkie odpowiedzi na pytania, które realnie Was interesują. Kiedy ubezpieczyciel wypłaci, kiedy odmówi, w jakiej wysokości i pod jakimi warunkami.

Wprowadzając się do nowego domu, macie dwa wyjścia: albo zawrzeć zupełnie nową polisę mieszkaniową, albo aneksować istniejące ubezpieczenie budowlane (jeśli Wasz ubezpieczyciel daje taką możliwość, a robi to dziś coraz mniej firm). Ja zawsze rekomenduję świeżą umowę – odpowiednio dobraną do skończonego, wyposażonego budynku, z aktualną sumą ubezpieczenia i z pełnym pakietem ochrony.

Co realnie obejmuje polisa domu mieszkalnego

Pełna polisa dla domu jednorodzinnego dzieli się zwykle na kilka odrębnych ochron, które trzeba świadomie wybrać. Nie zakładajcie, że „pakiet" oznacza wszystko – producenci polis bardzo lubią dawać Wam podstawę i sprzedawać dodatki za dopłatą.

Ubezpieczenie murów i elementów stałych obejmuje samą konstrukcję: ściany, fundamenty, dach, stropy, schody, instalacje (elektryczna, wod-kan, gazowa, c.o.), tynki, gładzie, podłogi i okładziny ścienne, stolarkę okienną i drzwiową, zabudowy stałe (kuchenna, szafy wnękowe, jeśli są na stałe związane z budynkiem). To największa pozycja w polisie i to od niej zależy główna suma ubezpieczenia.

Ubezpieczenie ruchomości domowych dotyczy całego wyposażenia, które nie jest na stałe związane z budynkiem: meble wolnostojące, sprzęt RTV i AGD, odzież, sprzęt sportowy, elektronika, dzieła sztuki, biżuteria. Tu uważajcie na limity dla pojedynczych grup – sprzęt elektroniczny, gotówka czy biżuteria mają zwykle niższe sublimity niż główna suma na ruchomości.

OC w życiu prywatnym to ochrona na wypadek szkód wyrządzonych przez Was, Waszych domowników, dzieci i zwierzęta osobom trzecim. Zalanie sąsiada przy nieszczelnej pralce, wybicie szyby przez dziecko grające w piłkę, ugryzienie listonosza przez Waszego psa – wszystko to mieści się w OC, dzięki czemu odszkodowania (potrafiącego sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych) nie pokrywacie z własnej kieszeni.

Stłuczenie szyb to osobna klauzula, która często nie jest w pakiecie podstawowym, a w domach z dużymi przeszkleniami (HST, fixy w salonach, balustrady szklane) potrafi być bardzo wartościowa. Wymiana jednej dużej szyby zespolonej kosztuje tyle, że dopłata kilkudziesięciu złotych do polisy zwraca się przy pierwszym pęknięciu.

Assistance domowy obejmuje pomoc w nagłych awariach: hydraulik, elektryk, ślusarz, dekarz po nawałnicy. To dodatek, który nie zastępuje ochrony mienia, ale potrafi uratować skórę o trzeciej w nocy, kiedy macie zalanie z pękniętej rury i nie wiecie, do kogo dzwonić.

Suma ubezpieczenia – najważniejsza decyzja w całej polisie

Wpisanie sumy ubezpieczenia to moment, w którym najczęściej zapadają decyzje, których konsekwencje wychodzą dopiero po szkodzie. Reguła jest prosta i wynika wprost z OWU większości ubezpieczycieli: jeśli zaniżycie sumę względem rzeczywistej wartości odtworzeniowej domu, ubezpieczyciel zastosuje tzw. zasadę proporcji (lub niedoubezpieczenia) i wypłaci odszkodowanie pomniejszone proporcjonalnie do stopnia, w jakim suma była zaniżona.

Pokażę to na liczbach, bo inaczej nie ma o czym rozmawiać. Załóżmy, że wartość odtworzeniowa Waszego domu to 1 200 000 zł, a Wy w polisie wpisaliście 800 000 zł, bo „raczej żadna szkoda totalna się nie zdarzy". Po pożarze szkoda częściowa wynosi 300 000 zł. Ubezpieczyciel liczy: 800 000 ÷ 1 200 000 = 66,67%. I wypłaca Wam 66,67% z 300 000 zł, czyli 200 000 zł, a nie 300 000 zł. Brakujące 100 000 zł zostaje na Waszej głowie. Tak działa zasada proporcji i to jest najczęstszy sposób, w jaki ludzie rozczarowują się polisami.

Co rozumiemy przez wartość odtworzeniową? To koszt zbudowania od zera takiego samego domu z takich samych materiałów, w takim samym standardzie wykończenia i z takim samym wyposażeniem stałym. Nie wartość rynkowa, nie wartość z rachunków, tylko realny koszt odtworzenia. Dla domu jednorodzinnego o standardzie deweloperskim plus przyzwoite wykończenie liczcie pełny aktualny koszt odtworzenia stanu surowego zamkniętego za metr kwadratowy w Waszym regionie, a do tego instalacje, wykończenie, kuchnia, łazienki. Nie zaniżajcie tej kwoty na siłę – składka spadnie pozornie, ale przy pierwszej szkodzie zapłacicie za to wielokrotnie.

Część ubezpieczycieli oferuje klauzulę „ochrony przed niedoubezpieczeniem" lub „klauzulę inflacyjną" – to dopłata, która eliminuje stosowanie zasady proporcji do określonego procentu zaniżenia sumy (zwykle 20–30%). Dopytajcie o nią, szczególnie przy długoterminowych umowach.

All risks czy ryzyka nazwane

To rozróżnienie odpowiada na pytanie: co konkretnie polisa pokrywa? W formule ryzyk nazwanych ubezpieczyciel wymienia katalog zdarzeń, które są objęte ochroną – pożar, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, grad, deszcz nawalny, śnieg, lawina, osunięcie się ziemi, upadek drzewa lub masztu, uderzenie pojazdu, dym i sadza, kradzież z włamaniem, rabunek, dewastacja, zalanie z instalacji wod-kan. Wszystko, czego nie ma na liście, nie jest objęte ochroną.

W formule all risks (czasem nazywanej „od wszystkich ryzyk") jest odwrotnie: ubezpieczyciel pokrywa wszelkie nagłe i niespodziewane zdarzenia powodujące szkodę, z wyjątkiem tych wyraźnie wyłączonych w OWU. Tak skonstruowana polisa daje szerszą ochronę i jest szczególnie cenna w sytuacjach, których nie da się przewidzieć ani zakwalifikować do typowych „nazwanych" zdarzeń.

Formuła all risks jest warta dopłaty, którą ubezpieczyciele za nią biorą. Różnica w składce nie jest dramatyczna, a komfort przy szkodzie nieporównywalny. Niezależnie od tego, którą formułę wybierzecie, to wyłączenia decydują o realnym zakresie ochrony – bo to one określają, czego polisa naprawdę nie pokryje.

Wyłączenia, które trzeba przeczytać przed podpisaniem

OWU każdego ubezpieczyciela mają sekcję „Wyłączenia odpowiedzialności" i to jest moim zdaniem najważniejsza część dokumentu. Standardowe wyłączenia to: szkody powstałe w wyniku rażącego niedbalstwa lub winy umyślnej, działania wojenne, akty terroryzmu, promieniowanie jądrowe, normalne zużycie eksploatacyjne, wady konstrukcyjne i błędy wykonawcze, korozja, pleśń (jeśli nie powstała w wyniku zdarzenia objętego ochroną), szkody powolne (np. wieloletni wyciek z rury, którego nie zauważyliście).

Trzy wyłączenia, na które zwracam szczególną uwagę u inwestorów po wprowadzeniu:

Powódź i podtopienia – to nie to samo co „zalanie z instalacji" i często nie jest objęte podstawową polisą. Jeśli budujecie się w okolicy z ryzykiem powodziowym (rzeka, niedaleko cieku wodnego, w zagłębieniu terenu), zapytajcie wprost o klauzulę „powódź" i sprawdźcie, czy ubezpieczyciel w ogóle zgodzi się objąć Waszą lokalizację tym ryzykiem. Część firm wycofała się z ubezpieczania powodzi w określonych obszarach po doświadczeniach ostatnich lat.

Przepięcia – uderzenie pioruna w sieć energetyczną i przepalenie elektroniki w domu to typowa szkoda, która często mieści się w polisie tylko jeśli wykupicie odrębną klauzulę „przepięcia" lub „następstwa wyładowań atmosferycznych". Bez niej sam piorun jest objęty, ale szkody w sprzęcie elektronicznym wynikłe z przepięcia w sieci – już niekoniecznie.

Cofka z kanalizacji – znane wszystkim, którzy mieszkają w okolicy z zalewową kanalizacją. To również osobna klauzula. Po deszczu nawalnym z kanalizacji może wybić ścieki do piwnicy lub na parter. Jeśli macie piwnicę, klauzula cofki jest dla mnie pozycją obowiązkową.

Czytajcie też definicje. „Huragan" w jednym OWU oznacza wiatr o prędkości powyżej 17,5 m/s, w innym powyżej 24 m/s, a w jeszcze innym wymaga potwierdzenia z IMGW. To samo dotyczy „deszczu nawalnego", „gradu" czy „śniegu". Diabeł tkwi w definicjach, a definicje wynikają wprost z OWU, nie z dyskusji z agentem.

OC w życiu prywatnym – ochrona, której nie wolno pomijać

OC w życiu prywatnym to dla mnie najważniejszy dodatek do polisy mieszkaniowej, niezależnie od stanu majątkowego, wieku i wielkości domu. Składka za tę klauzulę jest niewielka w porównaniu do możliwych konsekwencji jej braku.

Sytuacje, w których OC ratuje skórę: pęknięta rura w łazience na piętrze zalała mieszkanie sąsiada (przy domach w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej to realne ryzyko), Wasz pies pogryzł kuriera, dziecko jadąc na rowerze potrąciło starszą osobę, gałąź z Waszego drzewa spadła na samochód sąsiada, ekspres do kawy zalał laptopa Waszego gościa.

Wybierając OC, zwracajcie uwagę na sumę gwarancyjną – minimum 200 000 zł, optymalnie 500 000 zł lub więcej. Sprawdzajcie też, czy klauzula obejmuje szkody na osobie (zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu potrafi sięgnąć kilkuset tysięcy złotych), szkody majątkowe i czystą stratę finansową. Niektóre OC mają wyłączenia dla zwierząt agresywnych ras lub dla psów ras uznanych za niebezpieczne (rozporządzenie MSWiA z 28 kwietnia 2003 r. wymienia 11 ras) – sprawdzajcie, czy Wasz pies się tam nie kwalifikuje.

Zabezpieczenia wymagane przez ubezpieczyciela

Ubezpieczyciel może uzależnić wypłatę odszkodowania (szczególnie po kradzieży z włamaniem) od posiadania określonych zabezpieczeń. Standardowe wymagania to: drzwi zewnętrzne klasy odporności na włamanie minimum RC2 wg PN-EN 1627:2012, dwa zamki różnego typu, okna z szybami zespolonymi, kraty lub rolety antywłamaniowe na oknach na parterze (przy wyższych sumach ubezpieczenia ruchomości), system alarmowy z monitoringiem (przy sumach przekraczających określony próg w OWU – zwykle 200 000–500 000 zł na ruchomości).

To wszystko sprawdzajcie ZANIM podpiszecie polisę. Jeśli OWU wymaga drzwi RC3, a macie standardowe drzwi klasy RC2, ubezpieczyciel po szkodzie ma podstawę odmówić wypłaty z tytułu kradzieży z włamaniem. Zabezpieczenia muszą się zgadzać z deklaracją w polisie i z faktycznym stanem na dzień szkody.

Dodatkowe rzeczy, które rekomenduję niezależnie od wymagań ubezpieczyciela: czujki dymu w każdej sypialni i w korytarzu (podstawowy wymóg bezpieczeństwa rodziny), czujka tlenku węgla w pomieszczeniu z kotłem gazowym lub kominkiem, gaśnica proszkowa w kotłowni i w garażu, koc gaśniczy w kuchni, główny zawór odcinający wodę przy wejściu (żebyście wiedzieli, gdzie zakręcić w razie awarii). To nie są wymagania polisy, to higiena bezpieczeństwa.

Cesja na bank przy kredycie hipotecznym

Jeśli budowaliście dom na kredyt hipoteczny, polisa nieruchomości z cesją na bank jest obowiązkowa przez cały okres trwania kredytu – to standardowy zapis w umowach kredytowych wszystkich banków w Polsce. Bank jest pierwszym uprawnionym do świadczenia z polisy do wysokości aktualnego zadłużenia, czyli w razie szkody totalnej (np. pożar i całkowite zniszczenie) odszkodowanie idzie najpierw na spłatę kredytu, a dopiero nadwyżka do Was.

Cesja jest dokumentem dwustronnym: Wy zawieracie polisę z ubezpieczycielem, a następnie dostarczacie do banku oświadczenie o cesji wraz z polisą. Bank potwierdza przyjęcie cesji. Po spłacie kredytu cesja jest zwalniana – upewnijcie się, że bank wystawił Wam oświadczenie o zwolnieniu, bo bez niego ubezpieczyciel przy kolejnej polisie nadal może wymagać zaświadczenia o stanie cesji.

Bank z reguły nie wymaga konkretnego ubezpieczyciela ani konkretnego zakresu, ale narzuca minimalną sumę ubezpieczenia (zwykle wartość nieruchomości z operatu szacunkowego lub kwota kredytu) oraz minimalne ryzyka (pożar, eksplozja, uderzenie pioruna, huragan – tzw. zakres bazowy). Polisę możecie wykupić u dowolnego ubezpieczyciela, który spełnia te warunki, więc nie dajcie się wcisnąć w polisę „bankową", jeśli na rynku jest tańsza i lepsza oferta.

Jak wybrać agenta i porównać oferty

W ustawie z 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń (Dz.U. 2017 poz. 2486) wprowadzono podział na agentów wyłącznych (pracujących dla jednego ubezpieczyciela) i multiagentów oraz brokerów (działających na rzecz klienta i porównujących oferty wielu firm). Przy ubezpieczeniu domu zawsze rekomenduję rozmowę z multiagentem lub brokerem, a nie z agentem jednej firmy. Multiagent pokaże Wam kilka ofert i ich różnice, agent jednej firmy będzie pokazywał wyłącznie produkt swojego pracodawcy.

Przy porównywaniu ofert nie patrzcie wyłącznie na składkę. Porównujcie: zakres ochrony (formuła all risks vs nazwane ryzyka), sumę ubezpieczenia i sublimity, wyłączenia w OWU, wysokość franszyzy redukcyjnej (kwota odliczana od każdego odszkodowania) i franszyzy integralnej (minimalna szkoda, od której odpowiada ubezpieczyciel), zakres OC w życiu prywatnym, klauzule dodatkowe (powódź, cofka, przepięcia, stłuczenie szyb), stabilność finansową ubezpieczyciela (status w rejestrze KNF, oceny agencji ratingowych, sprawozdania finansowe).

Dobry agent zapyta Was o wartość odtworzeniową, lokalizację (mapy zagrożeń powodziowych, strefy klimatyczne), wyposażenie, zabezpieczenia, historię szkód, posiadanie psa i jego rasę, palenie kominka. To wszystko realnie wpływa na ofertę. Agent, który po prostu wciska Wam pakiet bez wywiadu, traktuje Was jak numer w bazie.

Co robić w razie szkody

Pierwsze trzy kroki po szkodzie są zawsze takie same. Po pierwsze – jeśli szkoda zagraża zdrowiu lub życiu, dzwońcie pod 112 (pożar, zalanie, uszkodzenie konstrukcji). Po drugie – zabezpieczcie miejsce przed powiększaniem szkody (zakręcenie wody, odcięcie prądu, przykrycie dziury w dachu folią). Niewykonanie obowiązku minimalizacji szkody to częsta podstawa do zmniejszenia odszkodowania. Po trzecie – zgłoście szkodę ubezpieczycielowi w terminie wskazanym w OWU (zwykle 3–7 dni od dnia powzięcia wiadomości), telefonicznie lub przez formularz online.

Dokumentujcie wszystko: zdjęcia z różnych ujęć, krótkie nagrania wideo, opis przebiegu zdarzenia, lista uszkodzonych rzeczy z szacunkowymi wartościami, kontakty świadków, w przypadku kradzieży – kopia zgłoszenia na Policję. Im więcej dokumentacji, tym mniejsze pole do dyskusji z likwidatorem szkody.

Jeśli ubezpieczyciel zaniża odszkodowanie lub odmawia wypłaty, macie kilka ścieżek odwoławczych. Najpierw – reklamacja u samego ubezpieczyciela (ma 30 dni na odpowiedź, a w sprawach skomplikowanych do 60 dni, zgodnie z ustawą z 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, Dz.U. 2015 poz. 1348). Dalej – Rzecznik Finansowy (rf.gov.pl), który prowadzi bezpłatne postępowania interwencyjne i polubowne. Ostatecznie – sąd cywilny. Większość spornych szkód udaje się zamknąć na poziomie reklamacji lub Rzecznika Finansowego, bez konieczności sądu.

Termin przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia wynosi 3 lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 819 § 1 i § 3 KC). Nie zwlekajcie więc w nieskończoność z ewentualną drogą sądową.

Podsumowanie

Ubezpieczenie domu po wprowadzeniu to nie jest formalność, którą załatwia się przez telefon w 15 minut. To decyzja, która chroni inwestycję często wartą milion złotych albo i więcej. Polisa kosztuje rocznie ułamek tej kwoty, ale jej dobry dobór decyduje o tym, czy w razie pożaru, zalania lub kradzieży odbudujecie dom, czy zostaniecie z dziurą w budżecie i kredytem do spłacenia.

Najważniejsze zasady, którymi się kieruję: sumę ubezpieczenia ustawcie na realną wartość odtworzeniową, nie zaniżajcie. Wybierzcie formułę all risks, jeśli budżet pozwala. Przeczytajcie wyłączenia w OWU, szczególnie dotyczące powodzi, cofki i przepięć. Wykupcie OC w życiu prywatnym z sumą minimum 500 000 zł. Sprawdźcie, czy Wasze zabezpieczenia odpowiadają wymaganiom polisy. Porównajcie oferty u multiagenta lub brokera, nie u agenta jednej firmy. I trzymajcie OWU pod ręką – w razie szkody przeczytacie je z innym zaangażowaniem niż przy podpisywaniu.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi indywidualnej porady ubezpieczeniowej, prawnej ani finansowej. Konkretny zakres ochrony, suma ubezpieczenia, wyłączenia i wymagania zabezpieczeń wynikają z Ogólnych Warunków Ubezpieczenia danego zakładu ubezpieczeń oraz indywidualnej oceny ryzyka dla Waszej nieruchomości. Przed zawarciem polisy zapoznajcie się z OWU oraz skonsultujcie wybór z licencjonowanym agentem ubezpieczeniowym, multiagentem lub brokerem ubezpieczeniowym wpisanym do rejestru prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. W kwestiach spornych dotyczących umowy ubezpieczenia bezpłatną pomoc świadczy Rzecznik Finansowy (rf.gov.pl).

Wróć do bloga

Powiązane artykuły

Wszystkie artykuły »