Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Umowa przedwstępna na działkę – na co uważać

Zadatek, zaliczka, forma notarialna – wszystko, co musicie wiedzieć, zanim podpiszecie

1. PRZED BUDOWĄ

Znaleźliście działkę, która wydaje się idealna. Lokalizacja odpowiada, wymiary pasują do projektu, cena mieści się w budżecie. Właściciel mówi, że ma kilku innych zainteresowanych. W głowie pojawia się myśl: trzeba działać szybko, żeby ktoś jej nie sprzątnie sprzed nosa. I właśnie w tym momencie wiele osób popełnia błąd – podpisuje cokolwiek, co wygląda jak umowa, i wpłaca pieniądze, nie rozumiejąc tak naprawdę, co podpisuje i jakie konsekwencje może to mieć w przyszłości.

Ręce podpisujące umowę przedwstępną na zakup nieruchomości przy biurku

Umowa przedwstępna na działkę to dokument, który – prawidłowo sporządzony – daje Wam czas na załatwienie formalności i zabezpiecza przed sytuacją, w której właściciel nagle sprzeda komuś innemu. Źle przygotowany lub podpisany w pośpiechu może jednak stać się źródłem problemów i strat finansowych. Dlatego zanim cokolwiek podpiszecie, warto zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.

Czym właściwie jest umowa przedwstępna i po co ją podpisywać

Umowa przedwstępna to umowa, w której jedna lub obie strony zobowiązują się do zawarcia w przyszłości określonej umowy – w tym przypadku umowy sprzedaży działki. Jej istotą jest to, że nie przenosi ona jeszcze własności nieruchomości, ale tworzy zobowiązanie do jej przeniesienia w określonym terminie i na określonych warunkach.

Dlaczego w ogóle zawieramy taką umowę zamiast od razu iść do notariusza i sfinalizować transakcję? Powodów jest zazwyczaj kilka. Najczęściej kupujący potrzebuje czasu na uzyskanie kredytu hipotecznego – banki wymagają umowy przedwstępnej, żeby w ogóle rozpatrzyć wniosek kredytowy. Czasami trzeba zaczekać na wydanie warunków zabudowy dla działki, która nie jest objęta miejscowym planem zagospodarowania. Zdarza się też, że kupujący musi najpierw sprzedać swoje dotychczasowe mieszkanie, żeby mieć środki na zakup działki.

Z perspektywy sprzedającego umowa przedwstępna daje pewność, że nabywca jest poważnie zainteresowany transakcją. Wpłacony zadatek stanowi nie tylko potwierdzenie zamiaru zakupu, ale też rekompensatę, jeśli kupujący się rozmyśli. Dla obu stron jest to więc forma zabezpieczenia – sprzedający wie, że ma nabywcę, kupujący wie, że działka nie zostanie sprzedana komuś innemu.

Forma pisemna czy akt notarialny – różnica jest zasadnicza

I tu dochodzimy do jednej z najważniejszych kwestii, której wielu kupujących nie rozumie, podpisując umowę przedwstępną. Umowa taka może być zawarta w dwóch formach: zwykłej pisemnej (czyli podpisanej przez obie strony na kartce papieru, bez udziału notariusza) lub w formie aktu notarialnego. I choć obie wersje są prawnie ważne, różnią się skutkami prawnymi w sposób fundamentalny.

Jeżeli podpiszecie umowę przedwstępną w zwykłej formie pisemnej, a sprzedający później się rozmyśli i odmówi zawarcia umowy sprzedaży – nie możecie go do tego zmusić. Możecie jedynie żądać odszkodowania za szkodę, którą ponieśliście przez to, że liczyliście na zawarcie umowy. Problem w tym, że zakres tego odszkodowania jest bardzo ograniczony. Obejmuje głównie koszty, które ponieśliście w związku z przygotowaniem do transakcji – dojazdy na oględziny, opłaty za dokumenty, ewentualnie koszt prawnika, który sprawdzał umowę. Nie obejmuje natomiast utraconych korzyści ani różnicy między ceną ustaloną a wyższą ceną, którą musicie teraz zapłacić za inną działkę.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy umowa przedwstępna została zawarta w formie aktu notarialnego. Wówczas, jeśli sprzedający uchyla się od zawarcia umowy przyrzeczonej, możecie wystąpić do sądu z żądaniem, aby sąd wydał orzeczenie zastępujące oświadczenie woli sprzedającego. Mówiąc prościej – możecie zmusić go do sprzedaży działki za pośrednictwem sądu. To ogromna różnica w mocy prawnej dokumentu.

Co więcej, tylko przy umowie przedwstępnej w formie aktu notarialnego możecie złożyć wniosek o wpisanie do księgi wieczystej roszczenia o przeniesienie własności. Taki wpis w dziale III księgi wieczystej skutecznie blokuje właścicielowi możliwość sprzedaży działki komuś innemu bez Waszej wiedzy i zgody. Nawet jeśli formalnie by ją sprzedał, roszczenie ujawnione w księdze wieczystej przechodzi na nowego właściciela – możecie więc żądać przeniesienia własności bezpośrednio od niego.

Czy warto więc ponosić dodatkowe koszty taksy notarialnej za sporządzenie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego? Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Przy transakcjach, których wartość sięga często kilkuset tysięcy złotych, koszt rzędu kilku tysięcy za większe bezpieczeństwo prawne to inwestycja, która może się zwrócić wielokrotnie. Notariusz nie tylko sporządzi umowę zgodnie z prawem, ale również wyjaśni jej postanowienia obu stronom i upewni się, że rozumieją, co podpisują.

Zadatek czy zaliczka – słowa, które kosztują fortunę

Jest jedno słowo, które w kontekście umowy przedwstępnej robi ogromną różnicę. Chodzi o to, czy wpłacane pieniądze nazwiecie „zadatkiem" czy „zaliczką". Dla wielu osób to synonimy. Dla prawa – dwa zupełnie różne mechanizmy o diametralnie odmiennych skutkach.

Zaliczka to po prostu część ceny zapłacona z góry. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, zostaje zaliczona na poczet ceny. Jeśli nie dojdzie – podlega zwrotowi. I to bez względu na to, z czyjej winy umowa nie została wykonana. Czy kupujący się rozmyślił? Zaliczka wraca. Czy sprzedający znalazł lepszego nabywcę? Zaliczka wraca. Zaliczka nie chroni żadnej ze stron przed wycofaniem się drugiej strony z transakcji.

Zadatek działa zupełnie inaczej i jest uregulowany wprost w art. 394 Kodeksu cywilnego. Jeśli do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie z winy kupującego – sprzedający może zatrzymać otrzymany zadatek. Jeśli natomiast z winy sprzedającego – kupujący może żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. To oznacza, że jeśli wpłaciliście 30 000 zł zadatku, a sprzedający się rozmyślił, macie prawo domagać się 60 000 zł.

Ten mechanizm działa mobilizująco na obie strony. Sprzedający wie, że jeśli bez uzasadnionego powodu wycofa się z transakcji, straci nie tylko zadatek, ale będzie musiał oddać jego dwukrotność. Kupujący wie, że jeśli się rozmyśli, straci wpłacone pieniądze. Zadatek stanowi więc realne zabezpieczenie transakcji – w przeciwieństwie do zaliczki, która jest jedynie formą rezerwacji bez żadnych konsekwencji.

W praktyce standardowa wysokość zadatku wynosi od 5 do 10 procent wartości nieruchomości. Przy działce za 200 000 zł mówimy więc o kwocie od 10 000 do 20 000 zł. Zdarzają się negocjacje zarówno w dół, jak i w górę – wszystko zależy od ustaleń między stronami. Pamiętajcie jednak, że im wyższy zadatek, tym większa motywacja do dotrzymania umowy, ale też wyższe ryzyko straty w przypadku nieprzewidzianych okoliczności.

Koniecznie upewnijcie się, że w umowie wprost napisano, iż wpłacana kwota stanowi „zadatek" w rozumieniu art. 394 Kodeksu cywilnego. Jeśli umowa mówi o „zaliczce" lub używa nieprecyzyjnych sformułowań, możecie mieć problem z dochodzeniem swoich praw. Sądy w razie wątpliwości często przyjmują, że mamy do czynienia z zaliczką, a nie zadatkiem.

Co musi zawierać dobra umowa przedwstępna

Każda umowa przedwstępna – niezależnie od formy – powinna określać istotne postanowienia umowy przyrzeczonej, czyli tej właściwej umowy sprzedaży. W praktyce oznacza to, że muszą się w niej znaleźć elementy pozwalające jednoznacznie zidentyfikować, co jest przedmiotem transakcji i na jakich warunkach.

Przede wszystkim dokładny opis działki – numer ewidencyjny, obręb, gmina, powierzchnia, numer księgi wieczystej. Te dane powinny być spójne z wypisem z rejestru gruntów i aktualnym stanem księgi wieczystej. Warto dołączyć aktualny odpis z księgi wieczystej oraz wypis i wyrys z rejestru gruntów jako załączniki do umowy.

Następnie oświadczenie sprzedającego, że jest właścicielem działki i że nieruchomość jest wolna od obciążeń – czyli nie ma na niej hipotek, służebności ani innych praw osób trzecich, które mogłyby utrudnić lub uniemożliwić transakcję. Jeśli jakieś obciążenia istnieją, powinny być wprost wymienione w umowie wraz z informacją, kiedy zostaną usunięte.

Ustalona cena sprzedaży – zarówno kwotowo, jak i słownie. Określenie sposobu i terminu płatności. Jeśli część ceny ma być zapłacona z kredytu, warto to zaznaczyć.

Termin zawarcia umowy przyrzeczonej, czyli tej ostatecznej u notariusza. Termin powinien być realistyczny – dajcie sobie wystarczająco dużo czasu na załatwienie wszystkich formalności, uzyskanie kredytu, sprawdzenie dokumentów. Lepiej podać termin z zapasem i spotkać się wcześniej, niż potem stresować się niedotrzymaniem terminu.

Wysokość zadatku i sposób jego wpłaty – czy przelewem, czy gotówką, w jakim terminie od podpisania umowy. Numer konta sprzedającego, na które ma trafić zadatek.

Klauzule, które mogą uratować Wam skórę

Poza elementami obowiązkowymi warto zadbać o dodatkowe zapisy, które zabezpieczą Was przed nieprzewidzianymi sytuacjami. I to jest moment, w którym wielu kupujących popełnia błąd – podpisują umowę przygotowaną przez sprzedającego lub biuro nieruchomości, nie zastanawiając się, czy chroni ona również ich interesy.

Jedną z najważniejszych klauzul przy zakupie działki pod budowę domu jest zapis o możliwości odstąpienia od umowy ze zwrotem zadatku w sytuacji, gdy warunki gruntowe okażą się trudne. Pisałem o tym w mojej książce – zawsze, zanim zdecydujecie się na zakup konkretnej działki, powinniście zamówić badania geotechniczne. Ale co, jeśli sprzedający nie chce czekać, a chcecie już teraz zabezpieczyć działkę? Możecie podpisać umowę przedwstępną z klauzulą, która mówi, że w przypadku stwierdzenia niekorzystnych warunków gruntowych kupujący może odstąpić od umowy, a zadatek zostanie mu zwrócony w całości.

Podobnie z kredytem. Jeśli planujecie finansować zakup działki lub budowę domu kredytem hipotecznym, warto wpisać warunek, że umowa zostanie rozwiązana, a zadatek zwrócony, jeśli nie uzyskacie pozytywnej decyzji kredytowej w określonym terminie. Bez takiego zapisu odmowa kredytu oznacza utratę zadatku – bo przecież to Wasza „wina", że transakcja nie doszła do skutku.

Innym ważnym zapisem jest zobowiązanie sprzedającego do nieobciążania nieruchomości i niedokonywania żadnych czynności prawnych dotyczących działki w okresie między podpisaniem umowy przedwstępnej a umową przyrzeczoną. Zapobiega to sytuacji, w której właściciel ustanowi komuś służebność przejazdu przez Waszą przyszłą działkę albo obciąży ją hipoteką.

Jeśli działka wymaga jeszcze uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, można wpisać warunek, że umowa przyrzeczona zostanie zawarta dopiero po uzyskaniu ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy zgodnej z planami kupującego. Umowa przedwstępna jest zresztą wystarczającym dokumentem, żeby jako przyszły nabywca wystąpić o wydanie warunków zabudowy – i ten czas oczekiwania na decyzję można wykorzystać na dokładne sprawdzenie działki pod każdym względem.

Co sprawdzić przed podpisaniem

Zanim złożycie podpis na umowie przedwstępnej i wpłacicie zadatek, musicie mieć pewność, że wiecie, co kupujecie. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie księgi wieczystej. Jest ona dostępna bezpłatnie online w systemie Elektronicznych Ksiąg Wieczystych. Sprawdźcie, kto jest wpisany jako właściciel w dziale II – czy zgadza się z osobą, z którą podpisujecie umowę. Jeśli działka należy do majątku wspólnego małżonków, oboje muszą wyrazić zgodę na sprzedaż. Zajrzyjcie też do działu III i IV – czy nie ma tam wpisanych obciążeń, hipotek, służebności, roszczeń osób trzecich.

Poproście sprzedającego o aktualny wypis i wyrys z rejestru gruntów. Sprawdźcie, czy dane w nich zawarte są spójne z księgą wieczystą i czy działka rzeczywiście ma taką powierzchnię i kształt, jak Wam przedstawiono. Zweryfikujcie też oznaczenie użytku gruntowego – czy działka jest rzeczywiście budowlana, czy może rolna i będzie wymagała procedury odrolnienia.

Ustalcie, czy działka jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a jeśli tak – jakie są jego zapisy dotyczące Waszej działki. Co można wybudować, jakie są ograniczenia wysokości, intensywności zabudowy, linii zabudowy. Jeśli MPZP nie ma, sprawdźcie, czy wydano dla działki decyzję o warunkach zabudowy – a jeśli nie, czy istnieją przesłanki do jej uzyskania.

Porozmawiajcie z sąsiadami. Pytajcie o warunki gruntowe w okolicy, o poziom wód gruntowych, o problemy, które mieli podczas swoich budów. Rozejrzyjcie się, czy w pobliżu nie ma czegoś, co mogłoby obniżyć wartość nieruchomości lub utrudnić życie – wysypiska, trasy szybkiego ruchu w planach, linii energetycznych.

I na koniec – skonsultujcie umowę z prawnikiem lub notariuszem. Wiem, że to dodatkowy koszt, ale w porównaniu z wartością transakcji jest on naprawdę niewielki. Prawnik wskaże Wam zapisy, które są dla Was niekorzystne, podpowie, co warto dodać, wyjaśni skutki poszczególnych klauzul. Nie podpisujcie umowy przygotowanej przez drugą stronę bez jej wcześniejszego sprawdzenia przez kogoś, kto reprezentuje Wasze interesy.

Zapamiętajcie

Umowa przedwstępna na działkę to nie formalność do odhaczenia, ale ważny dokument, który ma chronić Wasze interesy przez cały okres przygotowań do transakcji. Jej treść i forma mają realne konsekwencje prawne i finansowe. Różnica między zadatkiem a zaliczką może oznaczać różnicę między odzyskaniem pieniędzy a ich utratą. Różnica między formą pisemną a aktem notarialnym może oznaczać różnicę między możliwością dochodzenia swoich praw a bezsilnością wobec nieuczciwego kontrahenta.

Dajcie sobie czas na przeczytanie umowy i zrozumienie wszystkich jej zapisów. Nie podpisujcie niczego pod presją – dobra działka znajdzie się zawsze, a straconych pieniędzy nikt Wam nie zwróci. Korzystajcie z pomocy specjalistów – notariuszy, prawników, geodetów. W kontekście wartości całej inwestycji te kilkaset złotych za konsultację to naprawdę niewiele. Te porady są częścią szerszego procesu wyboru działki pod budowę domu.

I pamiętajcie, że umowa – nawet najlepsza – to nie gwarancja. Jest narzędziem, które pozwala dochodzić swoich praw, ale nie zastępuje zdrowego rozsądku i weryfikacji drugiej strony transakcji. Profilaktyka jest zawsze lepsza niż leczenie – dlatego sprawdzajcie, pytajcie, weryfikujcie. A dopiero potem podpisujcie.

 

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Działka w obszarze zalewowym – jak sprawdzić

Mapy powodziowe, Hydroportal, MPZP i rozmowa z sąsiadami – kompletna instrukcja weryfikacji terenu przed zakupem

Atrakcyjna cena działki nad rzeką może oznaczać zakaz budowy. Sprawdź, jak zweryfikować ryzyko powodziowe...  

Koszty ukryte działki – na co uważać

Jak sprawdzić, czy atrakcyjna cena działki nie kryje finansowych pułapek, które mogą podnieść jej koszt nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych

Ta działka wydaje się okazją? Sprawdź, co może ukrywać jej cena...  

Działka z budynkiem do rozbiórki – czy warto kupić?

Kiedy rudera na działce to okazja, a kiedy pułapka – praktyczna analiza dla przyszłych inwestorów

Nieatrakcyjna na pierwszy rzut oka działka z ruderą może okazać się strzałem w dziesiątkę. Ale może też pochłonąć Wasz budżet...  

Wymiary działki a wielkość domu – jak policzyć

Praktyczny przewodnik po obliczaniu, czy wymarzony projekt zmieści się na Twojej działce – z uwzględnieniem przepisów i marginesów bezpieczeństwa

Znalazłeś działkę i projekt, ale czy na pewno do siebie pasują? Pokażę Ci, jak to policzyć...  

Archeologiczne tereny a budowa domu – co musisz wiedzieć

Jak sprawdzić, czy Wasza działka kryje historię – i co z tym zrobić przed wbiciem łopaty

W Polsce jest pół miliona stanowisk archeologicznych. Czy Wasza działka to jedno z nich? Sprawdźcie, zanim koparka wjedzie na teren...  

Linia energetyczna przez działkę – co robić

Strefy ochronne, służebność przesyłu i realne koszty przesunięcia linii – kompletny przewodnik dla inwestorów przed zakupem i właścicieli szukających rozwiązań

Zanim podpiszecie akt notarialny na działkę z linią energetyczną, przeczytajcie o kosztach, które mogą Was zaskoczyć…  

Przejdź do góry strony