Wojciech Tracichleb · Blog  · 12 min czytania

Schody z podstopnicami czy bez – co wybrać do domu | PZ

Pytanie o podstopnice wraca u mnie na każdej budowie. Tłumaczę, co naprawdę zmienia ta decyzja – w bezpieczeństwie, akustyce i kosztach.

Pytanie o podstopnice wraca u mnie na każdej budowie. Tłumaczę, co naprawdę zmienia ta decyzja – w bezpieczeństwie, akustyce i kosztach.

Pytanie o podstopnice słyszę na praktycznie każdej budowie. Z jednej strony architekci wnętrz coraz częściej rysują schody ażurowe – lekkie, otwarte, „pływające". Z drugiej strony inwestorzy z dziećmi, psem albo z myślą o starszych rodzicach pytają, czy to na pewno bezpieczne. I obie strony mają rację – tylko że mówią o innych aspektach tej samej decyzji.

W tym artykule pokażę Wam, co naprawdę zmienia podstopnica. Nie tylko w warstwie estetycznej, bo to zauważa każdy. Zmienia hałas w domu, sposób w jaki wpada światło na klatkę schodową, koszt wykonania, czystość, a nawet kolejność prac wykończeniowych. Decyzja o tym, czy schody mają mieć podstopnice, jest w istocie decyzją o tym, jak będzie wyglądać i brzmieć centralna część Waszego domu przez najbliższe 30 lat. Jeśli dopiero zaczynacie temat schodów, polecam najpierw porównanie schodów drewnianych, betonowych i stalowych – decyzja o podstopnicach najczęściej zapada równolegle z wyborem materiału.

Czym właściwie jest podstopnica

Zanim wejdziemy głębiej, krótkie uporządkowanie pojęć. Stopień składa się z dwóch elementów: poziomego, na którym staje stopa – to stopnica – i pionowego, który łączy go z kolejnym stopniem – to właśnie podstopnica. W schodach pełnych obie części są obecne i zamykają konstrukcję. W schodach ażurowych, nazywanych też otwartymi albo schodami bez podstopnic, między kolejnymi stopnicami jest pusta przestrzeń – widać przez nią to, co znajduje się za schodami.

To rozróżnienie wygląda banalnie, ale prowadzi do bardzo różnych konsekwencji konstrukcyjnych i użytkowych. Schody pełne to monolit – masywna, zamknięta forma. Schody ażurowe to seria niezależnych elementów, które trzeba osobno zamocować i które inaczej znoszą obciążenia. To również różne warsztaty wykonawcze – nie każda firma od schodów drewnianych zrobi dobrze schody samonośne, i odwrotnie.

Bezpieczeństwo – co mówią przepisy i co mówi praktyka

Zacznę od tego, co najważniejsze: schody w domu jednorodzinnym muszą spełniać warunki techniczne określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Mowa o parametrach wysokości i szerokości stopnia, szerokości biegu schodów, wysokości balustrady oraz – dla schodów w niektórych typach budynków – wymogu posiadania podstopnicy.

W typowym domu jednorodzinnym przepisy dopuszczają schody bez podstopnicy. Ten formalny brak zakazu nie jest jeszcze pełną odpowiedzią. Pytanie brzmi: czy w Waszej konkretnej sytuacji rodzinnej schody otwarte są bezpieczne. I tu zaczyna się rozmowa, której nie da się załatwić jednym zdaniem z normy.

Największe ryzyko przy schodach ażurowych dotyczy małych dzieci. Dziecko, które dopiero uczy się chodzić, traktuje pustą przestrzeń między stopnicami zupełnie inaczej niż dorosły – jako otwór, w który można włożyć rękę, nogę albo głowę. Branżowa zasada bezpieczeństwa, zaczerpnięta z norm dotyczących balustrad i ogólnej praktyki budowlanej, mówi o szczelinie nie większej niż 12 cm. To wymiar, którego nie powinna pokonać główka kilkuletniego dziecka. Niestety w schodach ażurowych szczelina między stopnicami wynika z wysokości stopnia – a ta zazwyczaj mieści się między 16 a 19 cm. Czyli z definicji za dużo.

Rozwiązanie, które stosuję, gdy inwestor chce schody ażurowe, a w domu są albo będą małe dzieci, jest proste: dodajemy poziome listwy lub linki stalowe, które zmniejszają faktyczną szczelinę poniżej 12 cm. Estetycznie nie psuje to wrażenia lekkości, a bezpieczeństwo zostaje zachowane. Najgorsza strategia to liczenie na to, że „dziecko się przyzwyczai". Nie przyzwyczai się – po prostu rośnie i z czasem przestaje być w grupie ryzyka, ale przez te kilka lat dom musi mu zapewniać warunki bezpieczne.

Druga kwestia bezpieczeństwa to kontrola wzrokowa stopnia. Schody pełne dają oku jednoznaczny komunikat: gdzie kończy się jeden stopień, a zaczyna kolejny. Schody ażurowe, szczególnie przy złym oświetleniu, potrafią zamazać tę granicę – widać przez nie tło, ścianę, a stopień zlewa się z otoczeniem. Dla dorosłych jest to drobna niedogodność. Dla osób starszych, z osłabionym wzrokiem, z zaburzeniami równowagi – to realne ryzyko upadku. Jeśli planujecie, że w Waszym domu zamieszkają kiedyś rodzice albo dziadkowie, weźcie to pod uwagę już na etapie projektu.

Trzecia kwestia, której zwykle nie poruszamy, to zwierzęta. Większy pies bez problemu chodzi po każdych schodach, ale małe psy, koty, a zwłaszcza szczeniaki potrafią mieć problem z otwartymi stopniami. Widziałem kilka razy sytuację, w której pies bał się chodzić po ażurowych schodach do końca życia, bo raz mu się noga zaplątała w przestrzeń pomiędzy stopnicami. Drobiazg – ale jeśli planujecie zwierzę, warto to przemyśleć.

Estetyka – dwa różne języki wnętrz

Schody to często największy pojedynczy element wykończeniowy w domu. Zajmują centralne miejsce, są widoczne z wielu pomieszczeń i bardzo silnie nadają ton wnętrzu.

Schody pełne mówią językiem solidności, ciepła, klasyki. Pasują do wnętrz, w których chcemy mieć wrażenie „domowości" – do drewnianych podłóg, ciepłych barw, klasycznej stolarki. Mocno definiują przestrzeń – stanowią barierę wzrokową, oddzielają jedną część domu od drugiej. Pod schodami pełnymi można też zaprojektować zabudowę: szafę, schowek, garderobę, czasem nawet małe biuro czy toaletę. To wartościowa funkcjonalność, której schody ażurowe nie dają.

Schody ażurowe mówią językiem nowoczesności, lekkości, otwartej przestrzeni. Dobrze wyglądają we wnętrzach o dużych przeszkleniach, jasnych podłogach, minimalistycznym wystroju. Pozwalają światłu wpadającemu od strony okien przenikać przez całą klatkę schodową, co rozjaśnia często dość ciemne przestrzenie pod schodami i obok nich. Wizualnie powiększają dom, dają wrażenie „pływania" konstrukcji w przestrzeni.

Nie ma tu obiektywnie lepszego wyboru. Jest tylko wybór bardziej spójny z resztą wnętrza. Jeśli architekt wnętrz zaprojektował dom w klimacie loftowym, ze szkłem, betonem i metalem, to schody pełne będą w tym wnętrzu obcym ciałem. Jeśli z kolei dom ma być przytulny, ciepły, klasyczny – schody ażurowe wniosą do niego niepotrzebny dystans wizualny. Ten sam dylemat „spójność estetyczna kontra kompromisy" dotyczy wielu elementów komunikacji wewnętrznej, na przykład drzwi wewnętrznych – warto, żeby wszystkie te decyzje zapadały w jednym kierunku stylistycznym.

Akustyka, czystość i codzienne życie

To aspekty, o których inwestorzy zazwyczaj nie myślą na etapie wyboru, a z którymi potem żyją codziennie.

Akustyka – schody ażurowe propagują dźwięk znacznie lepiej niż schody pełne. Każdy krok, każde stuknięcie obcasem, każda rozmowa toczona przy schodach niesie się przez całą bryłę domu. To efekt wynikający z fizyki: dźwięk przechodzi swobodnie przez puste przestrzenie. Schody pełne stanowią częściową barierę akustyczną. Jeśli sypialnie planujecie na piętrze, a strefę dzienną na parterze – warto się zastanowić, czy chcecie słyszeć z łóżka rozmowy z salonu. Oczywiście można temu częściowo zaradzić odpowiednim doborem materiałów wykończeniowych: dywanami, miękkimi meblami, panelami akustycznymi, ale punkt wyjścia jest inny.

Czystość – tu opinie są podzielone. Z jednej strony schody ażurowe kuszą tym, że nie mają zakamarków, w których zbiera się kurz. Wszystko widać, wszystko można odkurzyć z góry. Z drugiej strony cały kurz, który spada przez szczeliny, ląduje na podłodze pod schodami. Jeśli pod schodami jest zamknięta zabudowa, którą sprzątacie raz w tygodniu – problemu nie ma. Jeśli to przestrzeń otwarta z fotelem, dywanem i lampą, zaczyna się drobne, ale codzienne zamiatanie. Schody pełne tego problemu nie mają, ale tworzą natomiast trudniej dostępne narożniki na styku stopnicy i podstopnicy, w których lubi się gromadzić kurz.

Spadanie przedmiotów – to brzmi banalnie, dopóki nie złapiecie się na próbie odzyskania klucza, telefonu albo ulubionej zabawki dziecka, która spadła przez szczelinę między stopnicami. Pod schodami otwartymi powinno być miejsce, do którego da się sięgnąć. Jeśli planujecie zabudowę pod schodami otwartymi, potraktujcie ją jako miejsce, w które będą wpadały drobne rzeczy, i zaprojektujcie ją tak, żeby dało się to wyciągnąć.

Co decyzja o podstopnicach zmienia w konstrukcji

Tu wchodzimy w obszar, który najczęściej umyka inwestorom. Schody pełne to z reguły jedna konstrukcja: żelbetowa płyta biegowa z osadzonymi później stopnicami i podstopnicami albo schody drewniane z policzkami zamykającymi boki. Forma jest stabilna, każdy stopień opiera się na poprzednim i podstopnica pełni również funkcję usztywniającą.

Schody ażurowe wymagają innej konstrukcji nośnej. Najczęściej są to schody na belce centralnej, tak zwanym kręgosłupie, schody policzkowe z policzkami pełniącymi rolę nośną albo schody samonośne, mocowane do ściany. Każda z tych konstrukcji wymaga starannego zaprojektowania, ponieważ obciążenia przenoszone są w inny sposób. Stopnie wspornikowe, zamocowane tylko z jednej strony w ścianie, są jednym z trudniejszych elementów konstrukcyjnych w domu jednorodzinnym – wymagają solidnego osadzenia w ścianie nośnej i często dodatkowych wzmocnień.

Co to oznacza w praktyce? Decyzję o tym, czy schody będą ażurowe, trzeba podjąć już na etapie projektu konstrukcyjnego, a nie wykończeniowego. Jeśli na etapie stanu surowego wykonano ścianę z gazobetonu o niewystarczającej nośności, a Wy potem zechcecie powiesić w niej schody wspornikowe – nie wyjdzie. Trzeba będzie ścianę wzmocnić, dobrać inne mocowanie albo zaprojektować schody na belce centralnej.

Schody w domu są jednym z elementów, które najwięcej zyskują na wczesnym przemyśleniu i najwięcej tracą na decyzjach podejmowanych „po drodze". Konstruktor, architekt wnętrz i wykonawca schodów powinni rozmawiać ze sobą jeszcze zanim ruszy płyta fundamentowa. To nie jest detal wykończeniowy – to element konstrukcyjny, który determinuje też miejsce wylotu instalacji elektrycznej, wymiary otworu w stropie oraz sposób wykończenia stropu nad schodami.

Oświetlenie schodów – ostrzeżenie z budów

Skoro mówimy o estetyce schodów, muszę wspomnieć o czymś, co coraz częściej pojawia się w projektach wnętrz, a co praktycznie zawsze odradzam. Chodzi o paski LED montowane wzdłuż podstopnic – takie, które świecą poziomo, oświetlając każdy stopień od dołu.

Na wizualizacji wygląda to spektakularnie. W realnym, używanym domu wygląda znacznie gorzej. Powód jest prozaiczny – paski LED świecą światłem skierowanym pod ostrym kątem na stopnicę, czyli dokładnie tak, jak światło, które wydobywa każdą drobinę kurzu, każdy ślad pyłu, każdy włos. To samo światło, które w salonie tworzy nastrojową atmosferę, na schodach robi z każdego pyłka wyraźny cień. Po dwóch tygodniach od zamieszkania efekt nie jest już taki, jak na wizualizacji. Cały temat – wybór opraw, sterowanie, lokalizacja zasilacza – rozwijam w osobnym tekście o planowaniu oświetlenia schodów LED.

Lepszym rozwiązaniem jest punktowe oświetlenie schodów wbudowane w ścianę boczną, oświetlające stopnie od strony, albo wbudowane w sufit nad biegiem. Daje to równomierne światło, które nie wydobywa nieczystości, a jednocześnie zapewnia bezpieczeństwo przy schodzeniu w nocy. Jeśli zależy Wam na efekcie wizualnym, skierujcie ozdobne oświetlenie raczej na balustradę albo na ścianę przyległą do schodów, nie na same stopnie. To samo myślenie warto zastosować do całościowego planowania oświetlenia LED w domu – schody to tylko jedna ze stref, którą trzeba oświetlić wystarczająco, ale bez efektu „dyskoteki".

Kiedy wybrać schody z podstopnicą

Schody pełne sprawdzają się najlepiej w kilku sytuacjach.

Pierwsza – gdy w domu są lub będą małe dzieci. Tu po prostu kończy się dyskusja. Dziecko, które się uczy chodzić, nie powinno mieć kontaktu z otwartymi schodami przynajmniej do czasu, gdy zacznie świadomie korzystać ze schodów. Zabezpieczenie barierką schodów ażurowych jest możliwe, ale skomplikowane i estetycznie burzy efekt, który chcieliście osiągnąć.

Druga – gdy planujecie dom dla seniorów albo z myślą o seniorach w przyszłości. Wyraźnie zarysowane stopnie, zamknięta forma, lepsza percepcja wzrokowa. To kwestia komfortu, ale też realnej redukcji ryzyka upadków, które u osób starszych są jedną z głównych przyczyn poważnych urazów.

Trzecia – gdy chcecie wykorzystać przestrzeń pod schodami. Zamknięta forma pozwala zaprojektować pełnowartościową zabudowę: szafę, garderobę, schowek techniczny, miejsce na pralkę, czasem nawet małą toaletę. To często kilkanaście metrów kwadratowych użytkowej powierzchni, której schody ażurowe Wam nie dadzą.

Czwarta – gdy wnętrze ma być klasyczne, przytulne, ciepłe. Schody pełne wpisują się w taką estetykę naturalnie, bez forsowania.

Kiedy schody ażurowe mają sens

Z drugiej strony – nie zniechęcam do schodów otwartych w odpowiednich okolicznościach. Mają one swoich zwolenników nie bez powodu.

Sprawdzają się w domach, w których priorytetem jest przepuszczalność światła. Jeśli klatka schodowa jest doświetlona z jednej strony – na przykład dużymi oknami albo świetlikiem dachowym – schody pełne odetną dolne kondygnacje od światła. Schody ażurowe pozwalają mu swobodnie wpadać w głąb domu.

Sprawdzają się też w nowoczesnych wnętrzach – tam, gdzie cały projekt opiera się na lekkości, transparentności, otwartości. W takim kontekście schody pełne wyglądają jak masywny blok, który psuje koncept.

Sprawdzają się w domach dla dorosłych mieszkańców – dwóch osób bez dzieci, par bez planów na rodzinę, ludzi prowadzących styl życia, w którym kwestie bezpieczeństwa małych dzieci są nieaktualne.

I sprawdzają się tam, gdzie zaprojektowano je razem z całym wnętrzem, a nie dodano w ostatniej chwili dla efektu. Dobrze zrobione schody ażurowe – z odpowiednią konstrukcją nośną, dopracowaną balustradą, przemyślanym oświetleniem – są jednym z piękniejszych elementów współczesnego domu jednorodzinnego.

Co wziąć pod uwagę przed decyzją

Zanim podpiszecie projekt schodów, zadajcie sobie kilka konkretnych pytań. Czy w domu są albo w ciągu najbliższych pięciu lat pojawią się małe dzieci? Czy planujecie, że dom będzie służył Wam także w starości? Jaką wysokość mają mieć stopnie i jaka będzie wynikająca z niej szczelina, jeśli zrezygnujecie z podstopnic? Jak doświetlona jest klatka schodowa – czy schody pełne nie odetną parteru od światła z piętra? Czy konstrukcja domu jest gotowa na rozwiązanie, które wybieracie – ściany nośne, belka centralna, sposób mocowania stopni? Co znajdzie się pod schodami i czy wymaga to zamkniętej zabudowy?

Odpowiedzi na te pytania prawie zawsze wskazują kierunek same z siebie. Schody to nie jest decyzja, którą można podjąć tylko na podstawie zdjęcia z portalu wnętrzarskiego. Muszą pasować do tego, jak żyjecie i jak chcecie mieszkać przez najbliższe dekady.

Podsumowanie

Schody z podstopnicami i schody bez nich to nie jest wybór między „lepszymi" a „gorszymi" – to wybór między dwoma różnymi pomysłami na centralny element domu. Pełne schody dają bezpieczeństwo, prywatność akustyczną i możliwość zabudowy pod nimi, kosztem mniejszej ilości światła i pewnego wrażenia masywności. Ażurowe schody dają lekkość, światło i nowoczesny charakter, kosztem trudniejszej konstrukcji, gorszej akustyki i wyzwań związanych z bezpieczeństwem dzieci.

Najgorszym scenariuszem jest podjęcie decyzji emocjonalnej – „bo w katalogu wyglądały ładnie" – bez przemyślenia konsekwencji. Drugim najgorszym jest zostawienie tematu na ostatnią chwilę, kiedy konstrukcja domu jest już gotowa i ogranicza Waszą swobodę wyboru. Schody, podobnie jak okna, instalacje czy wentylacja, należą do elementów, które trzeba przemyśleć na etapie projektu, a nie wykończenia.

Jeżeli stoicie przed taką decyzją, najsensowniejsze co możecie zrobić to umówić rozmowę architekta, konstruktora i wykonawcy schodów jeszcze przed wylewaniem płyty stropowej. Trzy spojrzenia na ten sam element wyłapią więcej, niż jakikolwiek pojedynczy specjalista. A schody, które będą Wam dobrze służyć przez 30 lat, są warte tych kilku godzin rozmów na samym początku.

Niniejszy artykuł opisuje praktyki i ogólne zasady, które stosuję na swoich budowach. Wymagania dotyczące parametrów schodów, balustrad i bezpieczeństwa użytkowania reguluje rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie – konkretne parametry dla Waszej budowy weryfikujcie z architektem i kierownikiem budowy. W przypadku schodów ażurowych w domu, w którym przebywają lub będą przebywać małe dzieci, koniecznie omówcie z wykonawcą zabezpieczenie szczelin między stopnicami zgodnie z zasadami bezpieczeństwa właściwymi dla balustrad. Konstrukcja schodów wspornikowych i samonośnych wymaga indywidualnego projektu konstrukcyjnego wykonanego przez uprawnioną osobę.

Wróć do bloga

Powiązane artykuły

Wszystkie artykuły »