Wojciech Tracichleb · Blog  · 11 min czytania

Okna przesuwne PSK, HST, Smart Slide – który wybrać?

Wybór między PSK, HST i Smart Slide to nie tylko kwestia ceny. To decyzja, która wpływa na próg, posadzkę i komfort na lata.

Wybór między PSK, HST i Smart Slide to nie tylko kwestia ceny. To decyzja, która wpływa na próg, posadzkę i komfort na lata.

Wielkie przeszklenie w salonie z wyjściem na taras to dziś jeden z najczęściej powtarzanych elementów na liście marzeń przy nowym domu. Świat za szybą zamiast ściany, łatwe wyjście na taras z dziećmi, świetne doświetlenie strefy dziennej. Tyle że gdy przychodzi do podpisania zamówienia w salonie stolarki, na stole leżą trzy zupełnie różne systemy: PSK, Smart Slide i HST. Różnica w cenie potrafi wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. A różnica w wygodzie i wpływie na resztę budowy – jeszcze większa.

Pokażę Wam, czym te trzy systemy się od siebie różnią, kiedy który ma sens i – co najczęściej okazuje się pomijane – jakie konsekwencje wybór niesie dla pozostałych prac na budowie. Bo z okien przesuwnych nie wybieramy „okna". Wybieramy element, który potrafi wymusić wcześniejsze decyzje o poziomie zero, posadzce, roletach i wykończeniu progu.

Trzy systemy w skrócie – co je naprawdę różni

Wszystkie trzy działają na zasadzie skrzydła przesuwającego się po prowadnicy zamiast otwierania na zawiasach. Ale to, co dzieje się w mechanizmie i ile może ważyć skrzydło, decyduje o ich charakterze.

PSK (z niemieckiego Parallel-Schiebe-Kipp, czyli równolegle-przesuwno-uchylne) to najprostszy i najtańszy system. Skrzydło można uchylić jak w klasycznym oknie, a żeby je przesunąć, najpierw odchyla się od ościeżnicy o kilka milimetrów na specjalnym mechanizmie i dopiero wtedy jedzie po prowadnicy. Stąd nazwa „równolegle-przesuwne".

HST (Hebe-Schiebe-Tür, podnoszono-przesuwne) to system najwyższej klasy. Skrzydło jest unoszone na dedykowanym okuciu o kilka milimetrów do góry, a następnie przesuwa się płynnie po dolnym torze. Pozwala na ogromne gabaryty i bardzo ciężkie skrzydła – w domach jednorodzinnych typowe drzwi HST mogą mieć skrzydło o szerokości nawet 3 m i wysokości około 2,7 m. Ciężar pojedynczego skrzydła w PVC potrafi przekraczać 300 kg, w aluminium jeszcze więcej.

Smart Slide jest kompromisem między pierwszymi dwoma. Mechanicznie bliżej mu do PSK – skrzydło również odsuwa się od ościeżnicy przed jazdą – ale konstrukcja okuć i prowadnic pozwala na większe i cięższe skrzydła niż klasyczny PSK, przy cenie wyraźnie niższej niż HST. To rozwiązanie, które w ostatnich kilku latach mocno zyskało popularność, bo wypełnia lukę pomiędzy „małym przesuwnym za rozsądne pieniądze" a „pełnoprawnym HST za grube pieniądze".

PSK – kiedy warto, a kiedy lepiej dołożyć

PSK ma swoich zwolenników i przeciwników. Sam mam do tego systemu mieszany stosunek. Jego najmocniejsza strona to cena oraz fakt, że oprócz funkcji przesuwnej zachowuje funkcję uchylną – możecie je więc rozszczelnić jak zwykłe okno, na przykład na noc.

Sensownie sprawdza się tam, gdzie otwór nie jest gigantyczny. Standardowo skrzydło PSK ma szerokość do około 1,6 m i wysokość do 2,3 m, choć konkretne limity zawsze trzeba sprawdzić w karcie technicznej wybranego systemu profili – producenci różnią się między sobą. Jeśli planujecie wyjście na taras o szerokości otworu 2,5–3 m, PSK z dwoma skrzydłami (ruchomym i stałym) potrafi się wpisać w budżet bardzo rozsądnie.

Co mnie w PSK męczy? Po pierwsze, ten ruch „odsunięcia i przesunięcia" bywa dla domowników mało intuicyjny – klamka pracuje w trzech pozycjach, a żeby otworzyć skrzydło, trzeba ją ustawić w odpowiednim trybie. Po drugie, próg w PSK jest standardowy, czyli wystaje ponad poziom posadzki o kilka centymetrów. Dla osoby starszej, dla wózka dziecięcego, dla łatwego wjazdu na taras kosiarką – to różnica odczuwalna każdego dnia. Po trzecie, szczelność jest wyraźnie gorsza niż w HST, choć przy poprawnym montażu w nowoczesnym domu wystarczająca.

Smart Slide – kompromis, który ma coraz więcej sensu

Smart Slide pojawił się na polskim rynku jako odpowiedź producentów PVC na coraz większe zapotrzebowanie na duże przeszklenia w domach o średnim budżecie. HST przez wiele lat był rozwiązaniem dla zamożniejszych inwestorów, bo cena potrafiła być dwu- albo nawet trzykrotnie wyższa od PSK o podobnym otworze.

Smart Slide pozwala na skrzydła większe niż klasyczny PSK – w zależności od producenta nawet do 2 m szerokości i 2,5 m wysokości na pojedyncze skrzydło, przy ciężarze do 150–200 kg. Mechanizm jest podobny do PSK (odsuw od ościeżnicy, potem przesuw), ale okucia są wzmocnione, prowadnice grubsze, a parametry szczelności i izolacyjności wyraźnie lepsze niż w podstawowym PSK.

Próg w Smart Slide bywa niższy niż w PSK, ale wciąż nie tak płaski jak w HST z opcją zlicowania z posadzką. Dla większości moich inwestorów to akceptowalny kompromis – wystarczająco płasko, żeby nie potykać się przy wnoszeniu zakupów, a różnica w cenie w stosunku do HST pozwala dołożyć w innym miejscu, na przykład do rolet zewnętrznych albo lepszego pakietu szybowego.

HST – kiedy warto zapłacić więcej

HST to system, do którego zwykle przychodzi się wtedy, gdy projekt domu zakłada przeszklenie na całą wysokość kondygnacji albo wyjście na taras o szerokości czterech, pięciu metrów lub więcej. Tam, gdzie PSK i Smart Slide kończą swoje możliwości techniczne, HST dopiero zaczyna pracować.

Mocne strony HST są wyraźne. Pierwsza to gabaryty – pojedyncze skrzydło o ciężarze 300 kg i powierzchni przeszklenia rzędu 5–7 m² nie jest niczym wyjątkowym. Druga to płynność jazdy – mimo masy skrzydło prowadzi się jednym palcem, dzięki konstrukcji okucia, w której skrzydło unosi się przed jazdą. Trzecia to próg. W standardowych drzwiach HST próg ma kilkanaście milimetrów wysokości, a w wersji PSV (PassivSchwelle) jest w pełni zlicowany z poziomem posadzki – po obu stronach, wewnętrznej i zewnętrznej. To rozwiązanie stosuję najczęściej w domach z wyższym standardem wykończenia i naprawdę robi różnicę w codziennym użytkowaniu.

Czwarta zaleta to szczelność. Mechanizm dociskający skrzydło do uszczelek przy zamknięciu sprawia, że HST ma najlepsze parametry szczelności na powietrze i wodę spośród trzech omawianych systemów. Przy dużych przeszkleniach wystawionych na zachodnie wiatry – to robi konkretną różnicę.

Wad też nie ukrywam. Pierwsza to cena – HST z dobrym pakietem szybowym i progiem PSV potrafi w jednym otworze pochłonąć kwoty, które w PSK starczyłyby na połowę okien w domu. Druga to wymagania montażowe i przygotowanie otworu – HST jest cięższe, większe, wymaga solidnego nadproża i precyzyjnego osadzenia. Trzecia to fakt, że klasyczny HST nie ma funkcji uchylnej (są warianty hybrydowe, ale to nisza). Wietrzenie odbywa się przez rozsuwanie skrzydła.

Jak wybrać – decyzja krok po kroku

Zanim zaczniecie pytać salony o ceny, ustalcie sobie trzy rzeczy.

Po pierwsze – wymiar otworu. Jeżeli z projektu wynika otwór szerszy niż 3 m i wysoki na 2,3–2,7 m, jesteście praktycznie zmuszeni iść w stronę HST, bo PSK i Smart Slide skończą się przy tych gabarytach z powodu ograniczeń konstrukcyjnych. Jeżeli otwór ma 2,5 m szerokości i 2,2 m wysokości – wszystkie trzy systemy są w grze.

Po drugie – kto będzie z tych drzwi korzystał i jak często. Jeżeli macie małe dzieci, planujecie wjeżdżać na taras kosiarką, jesteście rodziną wielopokoleniową – niski próg HST PSV jest wart każdej dopłaty. Jeżeli z tarasu będziecie korzystać kilka razy w sezonie – PSK lub Smart Slide w zupełności wystarczą.

Po trzecie – jaki jest budżet całej stolarki. Tu zwracam uwagę na jedną rzecz, którą inwestorzy łatwo przeoczają. Jedne drogie drzwi HST nie zniszczą budżetu, jeżeli reszta okien jest racjonalnie dobrana. Ale dwa albo trzy otwory HST w jednym domu potrafią z budżetu na stolarkę zrobić linię, która rzuca się w oczy. Lepiej wtedy iść w jeden naprawdę dobry HST w salonie i Smart Slide w sypialni z wyjściem na ogród, niż rozproszyć budżet po trzech HST i zostać z gorszym pakietem szybowym lub bez rolet.

Co przygotować na budowie zanim zamówicie pomiar

Wybór konkretnego systemu wpływa na kilka decyzji, które zapadają jeszcze na etapie stanu surowego i instalacji. Tu wracam do zasady, którą powtarzam w mojej książce: poziom zero w domu jest punktem odniesienia dla wszystkich pozostałych prac. W przypadku okien przesuwnych ten poziom decyduje o tym, jak będzie wyglądał próg.

Jeżeli zdecydujecie się na HST z progiem PSV (zlicowanym z posadzką), warstwy podłogowe muszą być zaplanowane od początku. Wykonawca stanu surowego musi wiedzieć, że w tym otworze ma zachować odpowiednią rezerwę wysokości pod ościeżnicę zatopioną w posadzce. Hydroizolacja pod tarasem musi być wyprowadzona w taki sposób, żeby pod progiem nie powstała droga dla wody, a izolacja termiczna była ciągła – inaczej w tym miejscu powstanie mostek termiczny, który zimą da o sobie znać skropleniem na ramie. To rzecz, którą ustala się z firmą stolarki i kierownikiem budowy, zanim wylewa się chudziak na zewnątrz i zanim ekipa od posadzki tarasu zaczyna pracę.

W przypadku PSK i Smart Slide jest prościej, bo próg jest typowy, ale warto wcześniej znać dokładną jego wysokość, żeby dobrze zaplanować docięcie posadzki w tarasie zewnętrznym i ułatwić wejście – na przykład poprzez pochylenie posadzki tarasu w taki sposób, by góra zewnętrznej okładziny była zlicowana z górą progu.

Druga rzecz to rolety zewnętrzne lub żaluzje fasadowe. W oknach HST montaż klasycznej rolety nadprożowej bywa technicznie trudny ze względu na samą konstrukcję drzwi i wielkość skrzyni. W praktyce stosuje się tu częściej żaluzje fasadowe albo rezygnuje z osłon zewnętrznych na rzecz osłon wewnętrznych. Decyzja o tym, czy chcecie rolety na tym otworze, musi zapaść przed wykonaniem nadproża, bo nadproże dla rolety jest inaczej zaprojektowane niż standardowe.

Montaż i odbiór – na co zwrócić uwagę

Pomiar pod okna przesuwne, niezależnie od systemu, zostawcie firmie, która będzie je montować. Sami wymiaru nie podawajcie – w razie błędu odpowiedzialność rozjedzie się między Was a wykonawcę i nikt nie weźmie kosztów na siebie. To jedna z tych zasad, którą u siebie na budowach stosuję bez wyjątku.

Montaż w nowoczesnym domu to montaż szczelny, czyli z zastosowaniem taśm rozprężnych i specjalnych taśm montażowych po obwodzie ramy. Sama pianka montażowa to za mało – pianka pod wpływem wilgoci i promieniowania UV traci szczelność po kilku latach, a przy dużych otworach okien przesuwnych mostek termiczny i nieszczelność na powietrze potrafią dać o sobie znać już pierwszej zimy. Taśmy montażowe od strony wewnętrznej są paroszczelne, od strony zewnętrznej paroprzepuszczalne – chodzi o to, by ewentualna wilgoć z konstrukcji mogła wyjść na zewnątrz, a nie wnikać do środka. Standard kotwienia to rozstaw 50–70 cm i nie więcej niż 15 cm od narożnika.

Przy odbiorze HST i Smart Slide sprawdzajcie cztery rzeczy. Pierwsza – płynność przesuwu. Skrzydło HST powinno jechać po prowadnicy bez oporów, jednym palcem. Druga – szczelność uszczelek. Po zamknięciu i opuszczeniu skrzydła nie powinno być wyczuwalnego ciągu powietrza w okolicy uszczelek; kartka papieru wciśnięta między ramę a skrzydło powinna stawiać opór przy wyciąganiu. Trzecia – pion i poziom ramy oraz skrzydła. Czwarta – stan szyb po zdjęciu folii ochronnej. Folie powinny być zdjęte podczas odbioru, nie później – pod folią po dłuższym czasie zostają trudne do usunięcia ślady kleju, szczególnie jeżeli okna stoją na słońcu przez kilka miesięcy budowy.

Wpływ na pozostałe prace wykończeniowe

To, czego inwestorzy często nie biorą pod uwagę, to konsekwencje montażu okien przesuwnych dla kolejnych etapów budowy. Pokażę dwie najważniejsze.

Pierwsza to wykończenie posadzki. Jeżeli macie HST z progiem PSV, posadzkarz musi wiedzieć, w jakiej kolejności ma działać. Płytki w salonie albo panel z legarem nie mogą być położone „aż do ściany" bez uwzględnienia, że pod progiem jest ościeżnica wymagająca rozsądnej wkładki dylatacyjnej. Z drugiej strony – posadzka tarasu musi być wykonana z określonym spadkiem od progu, żeby woda nie cofała się pod drzwi. Te dwie warstwy – wewnętrzna i zewnętrzna – muszą się spotkać w jednym punkcie, dlatego HST PSV nie znosi przypadkowości na etapie wykonawczym.

Druga rzecz to osłony przeciwsłoneczne i klimatyzacja. Duża szyba południowa potrafi w letni dzień wpuścić tyle promieniowania, że sam rekuperator z chłodnicą nie da rady. Decyzja o szybie przeciwsłonecznej, o roletach lub żaluzjach fasadowych, o doborze klimatyzacji do salonu – wszystko to powinno zapadać razem z decyzją o systemie okien przesuwnych. Te elementy działają na siebie nawzajem i jeśli zignorujecie jeden, zapłacicie za to komfortem przez całe lato albo rachunkami za prąd zimą.

I jeszcze jedna rzecz, którą warto zapamiętać. Okna przesuwne, niezależnie od systemu, to rozwiązanie, które się opłaca przemyśleć. Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Jest tylko dobre dopasowanie do projektu, użytkowników i budżetu. Salon stolarki zwykle przedstawia trzy oferty – tańszą PSK, środkową Smart Slide i drogą HST. Ja zachęcam, żebyście do tego salonu szli już z odpowiedzią na pytanie: jakiego progu potrzebujemy, ile osób będzie wchodzić i wychodzić w ciągu dnia i co jesteśmy gotowi poświęcić, żeby zaoszczędzić na cenie. To znacznie skraca rozmowę i zwykle prowadzi do trafniejszego wyboru.

Powyższy tekst opisuje rozwiązania, które stosuję na moich budowach. Konkretne parametry techniczne, dopuszczalne gabaryty skrzydeł, warianty progu i wymagania montażowe różnią się między producentami i konkretnymi seriami profili – zawsze sprawdźcie kartę techniczną wybranego systemu i skonsultujcie szczegóły z firmą, która będzie montować stolarkę. W przypadku otworów nietypowych (skrajne gabaryty, montaż w narożniku, połączenie kilku skrzydeł HST w jeden zestaw) decyzja powinna być uzgodniona z architektem adaptującym i kierownikiem budowy na etapie projektu, a nie dopiero w salonie stolarki.

Wróć do bloga

Powiązane artykuły

Wszystkie artykuły »