Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Taras czy balkon – co wybrać przy budowie domu

Porównanie kosztów, ryzyka przecieków i praktyczności obu rozwiązań

1. PRZED BUDOWĄ

Przeglądając projekty domów, wielokrotnie natrafiacie na wizualizacje z pięknym balkonem nad wejściem lub z przestronnym tarasem wychodzącym z salonu. Obydwa rozwiązania wyglądają kusząco, ale w praktyce jedno z nich przysparza znacznie więcej problemów niż drugie. Zanim podejmiecie decyzję, warto poznać nie tylko różnice w kosztach budowy, ale przede wszystkim to, jak taras i balkon sprawdzają się w codziennym użytkowaniu – oraz jakie ryzyko wiąże się z każdym z tych rozwiązań.

Nowoczesny taras drewniany przy domu jednorodzinnym z meblami ogrodowymi

Przestrzeń na zewnątrz – potrzeba czy marzenie

Gdy rozmawiamy z osobami planującymi budowę domu o tym, czego oczekują od swojego przyszłego miejsca do życia, bardzo często pada odpowiedź dotycząca możliwości spędzania czasu na świeżym powietrzu. To naturalne – po latach mieszkania w bloku, gdzie jedynym kontaktem z zewnętrzem był niewielki balkon lub loggia, marzenie o własnym kawałku przestrzeni pod gołym niebem wydaje się czymś oczywistym. Problem w tym, że doświadczenia z mieszkania w bloku nie zawsze przekładają się na realia życia w domu jednorodzinnym. W bloku balkon rzeczywiście pełni istotną funkcję, bo jest jedynym miejscem, gdzie możemy wyjść na zewnątrz bez opuszczania budynku. W domu jednorodzinnym sytuacja wygląda zupełnie inaczej – macie przecież do dyspozycji cały ogród.

Odnoszę wrażenie, że w ostatnich latach buduje się dużo mniej domów z balkonami lub tarasem na piętrze. I nie jest to przypadek. Inwestorzy coraz częściej dochodzą do wniosku, że skoro na parterze mają spory prywatny ogród, z którego mogą do woli korzystać, to dodatkowa przestrzeń na piętrze jest po prostu zbędna. Żadna z osób, które znam i które mają balkony w swoich domach, praktycznie ich nie używa. A balkon to takie miejsce jak komin na dachu – jeśli gdzieś przecieka woda, to najczęściej tędy.

Dlaczego balkony w domach jednorodzinnych stoją puste

Przez lata budowania domów miałem okazję obserwować, jak ludzie faktycznie korzystają z różnych przestrzeni w swoich domach. I muszę Wam powiedzieć, że balkony w domach jednorodzinnych to jeden z najbardziej niedocenianych i jednocześnie niewykorzystywanych elementów. Teoretycznie wszystko wygląda pięknie – wyobrażacie sobie poranne kawy na balkonie z widokiem na ogród, wieczorne rozmowy przy lampce wina, czytanie książki w ciepły letni dzień. W praktyce jednak zupełnie inaczej to wygląda.

Gdy macie pod ręką cały ogród z wygodnym tarasem na gruncie, zejście na parter zajmuje dosłownie kilkanaście sekund. Możecie tam postawić wygodne meble ogrodowe, parasol lub pergolę, grill, a nawet stworzyć całą strefę wypoczynkową. Na balkonie, nawet tym większym, przestrzeń jest ograniczona. Nie zmieścicie tam dużego stołu dla całej rodziny, a już na pewno nie urządzicie grilla. Do tego dochodzi kwestia prywatności – z poziomu parteru sąsiedzi Was nie widzą, z balkonu na piętrze jesteście jak na wystawie.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko się mówi. Aby skorzystać z balkonu, musicie wyjść z sypialni lub innego pomieszczenia na piętrze. Oznacza to, że jeśli chcecie wypić na nim poranną kawę, musicie najpierw zejść na parter do kuchni, zaparzyć kawę, a potem wejść z kubkiem po schodach. Albo zainwestować w ekspres do kawy na piętrze, co wydaje się rozwiązaniem dość absurdalnym. Na tarasie przy salonie po prostu wychodzicie z kuchni z kawą w ręce i siadacie.

Balkon jako potencjalne źródło problemów

Powiedzmy sobie wprost – balkon to jeden z najbardziej newralgicznych punktów każdego budynku, jeśli chodzi o ryzyko przecieków. Konstrukcyjnie jest to element wystający poza obrys budynku, narażony na działanie wszystkich możliwych czynników atmosferycznych. Deszcz, śnieg, mróz, słońce – wszystko to działa na balkon z pełną siłą, a jego połączenie ze ścianą budynku stanowi miejsce, gdzie woda najchętniej szuka drogi do środka.

Hydroizolacja balkonu musi być wykonana perfekcyjnie, bez najmniejszych niedociągnięć. Wymaga to przede wszystkim zapewnienia odpowiedniej nośności konstrukcji, zadbania o izolację termiczną oraz skutecznego zabezpieczenia przed wodą. Następnie wodę opadową trzeba odprowadzić poza balkon poprzez odpowiednie wykonanie spadków oraz montaż odpływów. Brzmi prosto, ale w praktyce każdy z tych etapów może zostać wykonany nieprawidłowo, a konsekwencje błędów odkryjecie dopiero po pierwszej poważnej ulewie lub po kilku cyklach zamarzania i rozmarzania.

Jednym z lepszych rozwiązań hydroizolacyjnych jest membrana EPDM, która ze względu na swoją trwałość świetnie sprawdza się jako zabezpieczenie pod tarasy i balkony wentylowane. Jeśli planujecie budowę balkonu lub tarasu nad gruntem – często w projektach taki taras jest nad garażem – sposób na jego uszczelnienie jest praktycznie identyczny z pokryciem dachu płaskiego. Membrana EPDM jest zdecydowanie trwalsza niż papa, ale kosztuje więcej, a poza tym mniej firm zajmuje się jej montażem. Jeśli wykonawca, z którym współpracujecie, nie montuje membran EPDM, możecie zapytać w składach budowlanych handlujących takim materiałem, czy kogoś polecają.

Taras na gruncie – prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie

Taras na gruncie to zupełnie inna historia. Nie mamy tu problemu z odprowadzaniem wody do wnętrza budynku, bo taras znajduje się na poziomie gruntu i woda po prostu spływa do ziemi lub do odpływów liniowych. Konstrukcja jest znacznie prostsza, a ryzyko przecieków do pomieszczeń mieszkalnych – praktycznie zerowe, o ile prawidłowo wykonamy próg między tarasem a salonem.

Jest jeszcze jedna istotna kwestia – koszty. Taras na gruncie kosztuje zdecydowanie mniej niż balkon o porównywalnej powierzchni. Balkon wymaga wzmocnienia konstrukcji budynku, wykonania skomplikowanej hydroizolacji, a także odpowiedniego wykończenia od spodu. Taras na gruncie to w najprostszej wersji odpowiednio przygotowane podłoże i ułożona nawierzchnia. Oczywiście można go rozbudować o zadaszenie, oświetlenie czy system nawadniania roślin w donicach, ale nawet wtedy koszty będą niższe niż w przypadku balkonu.

Wiele osób zastanawia się, czy chce, aby konstrukcja lub dach budynku przykrywały częściowo taras na gruncie. Takie rozwiązanie często występuje pod nazwą podcień i jest bardzo praktyczne, choć podnosi koszty budowy w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Jeśli chcecie mieć takie zadaszenie, a projekt, który Wam się podoba, nie przewiduje go, sprawdźcie, czy równie dobrze nie będzie wyglądać pergola tarasowa. Pergola to rozwiązanie tańsze i bardziej elastyczne – możecie ją dobudować na późniejszym etapie, gdy już zamieszkacie i będziecie wiedzieć, jak faktycznie korzystacie z tarasu.

Tarasy wentylowane – nowoczesne rozwiązanie

Jeśli jednak z jakichś powodów musicie mieć taras na piętrze – na przykład ze względu na ukształtowanie terenu, gdzie parter znajduje się znacznie poniżej poziomu ogrodu – warto rozważyć rozwiązanie w postaci tarasu wentylowanego. Posadzka wentylowana stanowi wykończenie powierzchni tarasu, stosowane zamiast tradycyjnych płytek. Płyty tarasowe lub deski – drewniane albo kompozytowe – są montowane na specjalnych podkładkach dystansowych. Pomiędzy powierzchnią posadzki a warstwą hydroizolacji pozostaje wolna przestrzeń.

W przypadku tarasów wentylowanych płyty tarasowe układa się luzem, bez użycia spoiw – nie są one klejone do podłoża ani do siebie nawzajem. Zwyczajnie leżą na podkładkach, co ułatwia ewentualną wymianę pojedynczego elementu w przypadku jego uszkodzenia. W porównaniu z tradycyjnymi płytkami tarasy wentylowane mają właściwości antypoślizgowe, co sprawia, że są bezpieczne w trakcie deszczu oraz zimą. Co więcej, jeśli pod spodem pojawi się jakikolwiek problem z hydroizolacją, znacznie łatwiej go zlokalizować i naprawić – wystarczy zdjąć kilka płyt, zamiast kuć całą posadzkę.

Oczywiście takie rozwiązanie ma też swoje wady. Między płytami są szczeliny, przez które przenika woda, liście i inne zanieczyszczenia. Trzeba więc zadbać o odpowiednie spadki hydroizolacji pod spodem oraz o możliwość czyszczenia przestrzeni pod płytami. Mimo wszystko uważam, że w przypadku konieczności budowy tarasu nad pomieszczeniem mieszkalnym, taras wentylowany jest rozwiązaniem bezpieczniejszym niż tradycyjne płytki klejone do podłoża.

Ile to kosztuje – realne porównanie

Nie da się podać jednej uniwersalnej ceny, bo wszystko zależy od wielkości, użytych materiałów i lokalnych stawek wykonawców. Mogę jednak pokazać Wam proporcje. Balkon o typowej powierzchni kosztuje znacznie więcej niż taras na gruncie o powierzchni kilkukrotnie większej. W tej cenie balkonu mieści się wzmocnienie stropu, wykonanie płyty balkonowej, hydroizolacja, izolacja termiczna, wylewka ze spadkami i posadzka z płytek mrozoodpornych, a także barierka. Jeśli zdecydujecie się na membranę EPDM zamiast standardowej hydroizolacji, koszt wzrośnie dodatkowo.

Taras na gruncie o znacznie większej powierzchni to wydatek podobny lub nawet niższy niż wspomniany balkon. Najtańsza kostka brukowa będzie na dolnym końcu skali kosztów, deski kompozytowe na konstrukcji aluminiowej – na górnym. Macie więc kilkukrotnie większą powierzchnię za podobną lub niższą cenę.

Do tych kosztów trzeba jeszcze doliczyć ewentualne zadaszenie. Pergola aluminiowa z ruchomymi lamelami to spory wydatek, ale daje komfort użytkowania przez cały rok. Podcień w konstrukcji budynku może kosztować podobnie lub więcej, bo wymaga odpowiedniego zaprojektowania i wykonania już na etapie stanu surowego. Z drugiej strony podcień nie wymaga żadnej konserwacji i nie zużywa się z czasem tak jak pergola.

Na co zwrócić uwagę wybierając projekt

Przeglądając projekty domów, zwróćcie uwagę na to, jak zaprojektowany jest balkon lub taras. Sprawdźcie, czy balkon jest elementem wspornikowym wystającym poza obrys budynku, czy może jest wycięty w bryle domu i znajduje się nad pomieszczeniem mieszkalnym. Ta druga sytuacja jest znacznie bardziej ryzykowna – jeśli hydroizolacja zawiedzie, woda dostanie się do pomieszczenia pod spodem.

Zwróćcie też uwagę na wielkość balkonu. Balkon o głębokości 1 metra lub mniejszej jest praktycznie bezużyteczny – zmieści się na nim co najwyżej jedno krzesło. Żeby wygodnie korzystać z balkonu, jego głębokość powinna wynosić minimum 1,5 metra, a najlepiej 2 metry. Ale wtedy pojawia się pytanie – czy naprawdę chcecie zapłacić znaczną kwotę za przestrzeń, z której prawdopodobnie i tak nie będziecie korzystać?

Kolejna ważna kwestia to ekspozycja. Balkon od strony południowej będzie latem nieużywalny w ciągu dnia bez odpowiedniego zadaszenia. Od strony północnej nie dostaniecie słońca prawie wcale. Najlepsza jest ekspozycja wschodnia lub zachodnia, ale wtedy musicie liczyć się z tym, że balkon będzie mocno nagrzany odpowiednio rano lub wieczorem.

Jeśli mimo wszystko zdecydujecie się na balkon, upewnijcie się, że projekt przewiduje odpowiednie odprowadzenie wody. Powinien być spadek w kierunku krawędzi balkonu i rynna lub rura spustowa odprowadzająca wodę. Balkon bez odpływu, gdzie woda stoi aż wyparuje, to proszenie się o kłopoty.

Moja rekomendacja

Jestem zwolennikiem tego, aby o dom nie trzeba było się zbyt mocno troszczyć – chuchać i dmuchać na każdym kroku, żeby tylko coś się nie zniszczyło. Zawsze gdy mamy salon z wyjściem na taras, proponuję zastosowanie takiego materiału, który jest odporny na uszkodzenia – czy to będą płytki, czy panele odpowiedniej klasy, jest dużo możliwości. Uważam, że to bardzo duży komfort, jeśli możemy latem zaprosić rodzinę lub znajomych na grilla i swobodnie wchodzić z zewnątrz do środka, nie zdejmując butów ani nie martwiąc się, że coś się uszkodzi.

Taras na gruncie daje taką właśnie swobodę. Możecie po nim chodzić w butach od ogrodu, dzieci mogą się na nim bawić piaskiem przyniesionym z piaskownicy, a Wy nie musicie się martwić, że każdy deszcz to potencjalne źródło przecieku. Balkon wymaga znacznie więcej uwagi i troski, a i tak statystycznie patrząc – będzie stał pusty przez większość roku.

Jeśli dopiero wybieracie projekt, poważnie rozważcie wariant bez balkonu. Zaoszczędzone pieniądze możecie przeznaczyć na większy i lepiej wyposażony taras przy salonie, który faktycznie będziecie użytkować. A jeśli marzy Wam się kawa z widokiem na ogród z poziomu piętra – postawcie przy oknie sypialni wygodny fotel. Widok będziecie mieć ten sam, a problemów z hydroizolacją – żadnych.

Podsumowanie

Wybór między tarasem a balkonem w domu jednorodzinnym wydaje się pozornie trudny, ale gdy przyjrzymy się temu z perspektywy praktycznej, odpowiedź staje się dość oczywista. Taras na gruncie jest tańszy w budowie, łatwiejszy w utrzymaniu, oferuje znacznie więcej przestrzeni i nie niesie ze sobą ryzyka przecieków do pomieszczeń mieszkalnych. Balkon to element, który świetnie sprawdza się w mieszkaniu w bloku, ale w domu jednorodzinnym traci swoją rację bytu – macie przecież do dyspozycji cały ogród.

Oczywiście każda sytuacja jest inna i być może w Waszym przypadku balkon będzie miał sens – na przykład gdy działka jest bardzo mała i nie ma miejsca na taras, lub gdy chcecie mieć prywatną przestrzeń przy sypialni głównej. Zanim jednak zdecydujecie, zadajcie sobie szczere pytanie: czy naprawdę będziemy z tego balkonu korzystać? Jeśli odpowiedź brzmi tak, upewnijcie się, że hydroizolacja zostanie wykonana z najwyższą starannością. A jeśli macie wątpliwości – zainwestujcie w porządny taras i cieszcie się nim przez lata bez stresu.

 

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Jak przygotować się finansowo do budowy domu

Od pierwszego wpisu w BIK po ostatnią transzę kredytu – co musicie wiedzieć, zanim zaczniecie budować

Budowa domu to maraton finansowy, nie sprint. Zaczynacie go na lata przed wbiciem pierwszej łopaty...  

Budowa domu etapami – jak rozłożyć w czasie i finansach

Praktyczny przewodnik po planowaniu budowy – od transz bankowych po realistyczny harmonogram

Budowa domu to maraton, nie sprint. Pokażę Wam, jak rozłożyć ją w czasie, żeby nie zwariować...  

Ukryte koszty budowy domu – o czym zapominasz?

Praktyczna lista wydatków, o których nikt Ci nie powie – zanim staną się problemem

Grosz do grosza, a będzie kokosza. Sprawdź, które koszty budowy wymkną Ci się spod kontroli...  

Ubezpieczenie budowy – jakie i czy obowiązkowe

Praktyczny przewodnik po rodzajach polis – od wymaganej przez bank po taką, która naprawdę ochroni Wasz dom

Polisa na budowę to nie formalność do odhaczenia. To Wasza siatka bezpieczeństwa, gdy wszystko pójdzie nie tak...  

Wkład własny przy kredycie na budowę domu – ile i jak zebrać?

Ile naprawdę musisz mieć, żeby bank powiedział „tak" – i dlaczego działka to Twój najlepszy przyjaciel

20% wartości nieruchomości. Tyle mówi teoria. A jak to wygląda w praktyce przy budowie domu?  

Rozliczanie budowy z bankiem – jak działają transze

Praktyczny przewodnik po wypłatach kredytu na budowę domu – od pierwszej transzy do ostatniej

Kredyt na budowę domu to nie jednorazowy przelew. To seria wypłat, które musicie rozliczać z bankiem...  

Przejdź do góry strony