Wojciech Tracichleb · Blog  · 12 min czytania

Pompa ciepła split czy monoblok – którą wybrać do domu

Split czy monoblok? Obie wersje grzeją tak samo, ale różnie się montuje, różnie serwisuje i różnie zachowują w mróz. Pokazuję, co wybieram na swoich budowach.

Split czy monoblok? Obie wersje grzeją tak samo, ale różnie się montuje, różnie serwisuje i różnie zachowują w mróz. Pokazuję, co wybieram na swoich budowach.

Wybór między pompą ciepła w wersji split a monoblok to jedno z tych pytań, które wracają do mnie regularnie od inwestorów planujących ogrzewanie domu. Z pozoru sprawa wydaje się prosta – oba urządzenia robią to samo, czyli odbierają ciepło z powietrza zewnętrznego i przekazują je do instalacji grzewczej w domu. W praktyce różnice w konstrukcji przekładają się na sposób montażu, wymagania wobec instalatora, ryzyko awarii zimą, koszty serwisu i hałas. Każdy z tych czynników wpływa na komfort użytkowania przez najbliższe kilkanaście lat, dlatego warto zrozumieć, czym te wersje naprawdę się różnią – zanim zatwierdzicie wybór konkretnego modelu.

W tym artykule pokażę Wam, jak wygląda konstrukcja obu wersji, jakie konsekwencje praktyczne ma ich wybór i co sam rekomenduję na swoich budowach. Skupiam się wyłącznie na powietrznych pompach ciepła, bo to one stanowią dziś zdecydowaną większość instalacji w nowych domach jednorodzinnych. Pompy gruntowe to osobny temat – wymagają sondy pionowej lub kolektora poziomego oraz większej inwestycji początkowej, dlatego rzadziej spotyka się je w pojedynczych domach jednorodzinnych.

Jak naprawdę działa pompa ciepła – krótkie przypomnienie

Zanim porównamy dwie wersje konstrukcyjne, musicie zrozumieć podstawową zasadę działania, bo z niej wynikają wszystkie różnice. Pompa ciepła to urządzenie pracujące w odwrotnym cyklu niż lodówka. Lodówka odbiera ciepło z wnętrza komory i wyrzuca je do kuchni. Pompa ciepła odbiera ciepło z powietrza zewnętrznego – nawet wtedy, gdy na dworze jest minus dwadzieścia stopni, w powietrzu wciąż jest energia cieplna – i przekazuje je do wody w instalacji grzewczej oraz do zasobnika ciepłej wody użytkowej.

W całym procesie biorą udział cztery podstawowe elementy: parownik, sprężarka, skraplacz i zawór rozprężny. Czynnik chłodniczy krąży między nimi w obiegu zamkniętym i to właśnie sposób rozdzielenia tych komponentów decyduje o tym, czy mamy do czynienia z wersją split, czy monoblok. Dla użytkownika końcowego efekt jest ten sam – w grzejnikach, podłogówce i kranach pojawia się ciepła woda. Różnice zaczynają się tam, gdzie schodzi z poziomu marketingowych broszur do realiów montażu i serwisu.

Pompa ciepła monoblok – wszystko w jednej obudowie na zewnątrz

W wersji monoblok cały obieg czynnika chłodniczego znajduje się w jednej, fabrycznie zamkniętej obudowie zamontowanej na zewnątrz budynku. Sprężarka, parownik, skraplacz, zawór rozprężny i wymiennik – wszystkie podzespoły siedzą razem w urządzeniu zewnętrznym. Do domu z monobloku wchodzą wyłącznie rury z wodą grzewczą oraz przewody elektryczne i komunikacyjne.

To rozwiązanie ma kilka istotnych zalet. Po pierwsze, montaż jest prostszy – nie ma konieczności łączenia obiegu chłodniczego na budowie, bo cała chłodnia jest fabrycznie napełniona, sprawdzona i zaplombowana. Instalator nie musi mieć uprawnień F-gaz do pracy z czynnikiem chłodniczym w typowym scenariuszu instalacji. Po drugie, ewentualny serwis chłodni nie ingeruje w pomieszczenia mieszkalne – wszystko dzieje się na zewnątrz, przy jednostce ustawionej na fundamencie obok domu.

Wadą tego rozwiązania, i to wadą bardzo poważną, jest fakt, że woda grzewcza – a więc czynnik, który w polskich warunkach klimatycznych zamarza w temperaturze zero stopni – krąży w rurach prowadzonych z domu na zewnątrz i z powrotem. W razie zaniku zasilania w czasie silnych mrozów, awarii sprężarki czy uszkodzenia pompy obiegowej istnieje realne ryzyko, że woda w odcinku zewnętrznym zamarznie. Skutki są poważne: pęknięte rury, uszkodzony wymiennik w jednostce zewnętrznej, konieczność wymiany kosztownych podzespołów.

Producenci radzą sobie z tym problemem na kilka sposobów. Najczęściej stosuje się dodatkowe grzałki antyzamrożeniowe, czujniki temperatury wymuszające pracę pompy obiegowej w razie spadku temperatury na wymienniku oraz układy automatycznego spuszczania wody w sytuacjach awaryjnych. Niektórzy instalatorzy stosują też wodę z dodatkiem glikolu w obiegu zewnętrznym – to skutecznie eliminuje ryzyko zamarzania, ale wprowadza inne komplikacje (mniejsza wydajność wymiennika, konieczność stosowania specjalnych pomp obiegowych, droższe płyny eksploatacyjne, a glikol z czasem się zużywa i wymaga wymiany).

Pompa ciepła split – obieg podzielony na dwie jednostki

Wersja split dzieli urządzenie na dwie części. Na zewnątrz domu znajduje się jednostka zewnętrzna z parownikiem, sprężarką i wentylatorem – czyli ta część układu, która odbiera ciepło z powietrza. Wewnątrz domu, najczęściej w kotłowni, montuje się jednostkę wewnętrzną zawierającą skraplacz, zawór rozprężny, pompę obiegową i sterownik. Obie jednostki łączy się rurami chłodniczymi, którymi krąży czynnik chłodniczy – nie woda.

To zasadnicza różnica. W wersji split na zewnątrz domu, czyli w strefie narażonej na minusowe temperatury, krąży wyłącznie czynnik chłodniczy o temperaturze wrzenia daleko poniżej zera. Woda grzewcza pozostaje wyłącznie wewnątrz budynku, w ogrzewanej kotłowni. Ryzyko zamarznięcia rur w razie awarii praktycznie nie istnieje – nawet jeżeli zabraknie prądu w czasie tęgich mrozów, nic się nie wydarzy z instalacją wodną.

To właśnie z tego powodu na swoich budowach preferuję wersję split. Eliminuje ona jedno z poważniejszych ryzyk eksploatacyjnych pompy ciepła w naszym klimacie. Polskie zimy potrafią dać się we znaki – kilka dni z rzędu z temperaturą poniżej minus dwudziestu stopni to nie jest sytuacja teoretyczna, tylko coś, co realnie zdarza się co kilka lat. W tych warunkach każdy element zabezpieczający, który nie musi zadziałać, bo problem nie może wystąpić z definicji, jest na wagę złota.

Wersja split ma też swoje wady. Po pierwsze, montaż wymaga uprawnień F-gaz – instalator musi posiadać certyfikat do pracy z czynnikami chłodniczymi, prawidłowo połączyć rury miedziane (kielichowanie, próba szczelności, wytworzenie próżni, napełnienie czynnikiem) i wystawić odpowiednie protokoły. Wymaga to większego doświadczenia i pomyłka jest tu bardziej kosztowna. Po drugie, jednostka wewnętrzna zajmuje miejsce w kotłowni – trzeba ją gdzieś postawić, doprowadzić do niej rury i zapewnić dostęp serwisowy. Po trzecie, w razie potrzeby napraw chłodni technik musi mieć dostęp zarówno do jednostki zewnętrznej, jak i do wewnętrznej, co może oznaczać prace w kotłowni.

Hydraulika i sposób montażu – realne różnice na placu budowy

Z punktu widzenia osób, które już wcześniej widziały montaż klimatyzatora typu split, koncepcja pompy ciepła split jest intuicyjna – w klimatyzacji wszystko działa identycznie, tyle że w mniejszej skali. Rury chłodnicze z miedzi prowadzi się w izolacji termicznej, na zewnątrz dodatkowo w osłonie chroniącej przed promieniowaniem UV. Długość trasy chłodniczej jest ograniczona – producenci podają maksymalne dopuszczalne odległości i różnice wysokości, których nie wolno przekraczać. W typowym domu jednorodzinnym te wartości mieszczą się z zapasem, ale jeżeli planujecie nietypowe rozwiązanie – jednostka zewnętrzna daleko od kotłowni albo na innym poziomie niż jednostka wewnętrzna – warto skonsultować to z instalatorem zanim podejmiecie ostateczną decyzję.

Monoblok upraszcza sprawę instalacji chłodniczej do zera. Ekipa nie zajmuje się chłodnią w ogóle – łączy tylko rury z wodą grzewczą, dwie sztuki: zasilanie i powrót. Te rury muszą być bardzo dobrze zaizolowane termicznie na całej długości, szczególnie na odcinku zewnętrznym. Otwory w przegrodzie zewnętrznej wymagają porządnego uszczelnienia, podobnie jak każde inne przejście przez ścianę domu. Z setek budów wiem, że to często miejsce, gdzie pojawiają się późniejsze problemy – nieszczelne uszczelnienie wokół rur to mostek termiczny i potencjalne źródło wilgoci.

W obu wersjach jednostkę zewnętrzną montuje się na fundamencie betonowym lub na specjalnych wspornikach przykręcanych do ściany budynku. Fundament betonowy preferuję częściej – ogranicza przenoszenie drgań na konstrukcję domu. Pamiętajcie, że pod jednostką musi być przewidziany odpływ wody powstającej w wyniku odszraniania parownika. Zimą woda ta nie powinna tworzyć lodowiska wokół urządzenia, dlatego warto przewidzieć kratkę odpływową albo żwir z drenażem.

Sterowanie, czynnik chłodniczy i serwis – co Was czeka po latach

Niezależnie od tego, czy wybierzecie split, czy monoblok, sercem urządzenia jest sprężarka, a nośnikiem energii w obiegu chłodniczym jest czynnik chłodniczy. Obecnie standardem w nowych pompach ciepła jest czynnik R32 lub R290 (propan). Ten drugi ma znacznie lepsze parametry termodynamiczne i niski wpływ na środowisko, ale ze względu na palność wymaga zachowania szczególnych odległości od otworów okiennych i drzwiowych – producenci podają konkretne wartości w dokumentacji.

W kontekście długoterminowej eksploatacji warto pamiętać, że sprężarki w pompach ciepła są elementem zużywalnym. Im mniej cykli włączania i wyłączania, tym dłużej posłużą. Dlatego tak istotny jest prawidłowy dobór mocy urządzenia – pompa ciepła z dużym zapasem mocy będzie taktować, czyli włączać się i wyłączać częściej niż powinna, co skraca jej żywotność. Pompa za mała będzie pracować na granicy możliwości i wspomagać się grzałkami elektrycznymi, co podnosi rachunki za prąd. Złoty środek to dobór mocy zbliżonej do realnego zapotrzebowania budynku, najlepiej z funkcją inwertera (sprężarka modulowana, dostosowująca obroty do bieżącej potrzeby).

Serwis pompy ciepła powinien odbywać się regularnie – mniej więcej raz w roku przegląd ogólny obejmujący sprawdzenie szczelności obiegu chłodniczego, ciśnień roboczych, pracy wentylatora, sprężarki, układu sterowania i instalacji elektrycznej. W wersji split serwisant musi mieć uprawnienia F-gaz, w wersji monoblok – w typowej sytuacji kontrolnej – nie jest to konieczne, bo nie ingeruje w obieg chłodniczy. Dostępność lokalnego serwisu to jedno z ważniejszych kryteriów wyboru producenta. Producent o ugruntowanej pozycji na rynku i z siecią autoryzowanych instalatorów daje większe szanse na sprawną pomoc w razie awarii niż mało znana marka, której części trudno znaleźć po pięciu latach.

Hałas, lokalizacja jednostki zewnętrznej i sąsiedzi

Niezależnie od wersji, jednostka zewnętrzna pompy ciepła wytwarza hałas. Wentylator i sprężarka generują dźwięki, które w nocy potrafią być uciążliwe – zarówno dla Was, jak i dla sąsiadów. Producenci podają poziom mocy akustycznej w decybelach, ale realne wrażenia zależą od miejsca montażu, odległości od okien sypialni i od rozwiązań architektonicznych otoczenia (ściany, ogrodzenia, kąty padania dźwięku).

Jednostkę zewnętrzną najlepiej zlokalizować z dala od okien sypialni, najlepiej od strony, której nie używacie do wypoczynku. Nie stawiajcie jej w narożniku ścian, bo dźwięk się odbija i wzmacnia. Pamiętajcie o przepisach – pompa ciepła nie może przekraczać dopuszczalnych poziomów hałasu w godzinach nocnych na granicy działki sąsiada. Przy budowach na działkach o standardowej szerokości to bywa wyzwanie i warto przemyśleć lokalizację już na etapie projektu, a nie po fakcie.

Pomiędzy split a monoblok pod kątem hałasu nie ma zasadniczych różnic – wentylator i sprężarka są w obu wersjach. W praktyce różnice między modelami konkretnych producentów są większe niż różnice systemowe między obiema konstrukcjami. Porównujcie dane techniczne konkretnych urządzeń, a nie ogólne kategorie.

Co wybrać – moja rekomendacja praktyczna

Na swoich budowach standardowo proponuję wersję split. Powód jest jeden i nadrzędny – eliminacja ryzyka zamarznięcia wody w zewnętrznym odcinku instalacji. W polskim klimacie to ryzyko realne, a konsekwencje awarii kosztowne i uciążliwe (nieogrzewany dom w środku zimy, wymiana wymiennika, naprawa pękniętych rur). Wersja split przenosi obieg wodny w całości do wnętrza budynku i tym samym wyklucza ten scenariusz z definicji.

Monoblok rozważam wtedy, kiedy mamy mało miejsca w kotłowni (jednostka wewnętrzna w wersji split zajmuje mniej więcej tyle co kocioł gazowy z zasobnikiem), kiedy układ domu utrudnia poprowadzenie rur chłodniczych albo kiedy inwestor z różnych powodów woli prostszą instalację bez konieczności pracy z czynnikiem chłodniczym na budowie. W takiej sytuacji szczególnie istotne jest zastosowanie sprawdzonego producenta z dobrze przemyślanym zabezpieczeniem przed zamarzaniem oraz prawidłowe wykonanie izolacji termicznej rur na całej długości.

Niezależnie od wybranej wersji, polecam zwrócić uwagę na cztery rzeczy. Po pierwsze, dostępność serwisu i części zamiennych w Waszym regionie – producent o ugruntowanej pozycji na rynku to mniejsze ryzyko po latach. Po drugie, rozwiązanie all-in-one – jednostka wewnętrzna z wbudowanym zasobnikiem ciepłej wody użytkowej zajmuje mniej miejsca i wygląda schludniej w kotłowni. Po trzecie, prawidłowy dobór mocy – ani za duża, ani za mała, najlepiej z inwerterem, czyli sprężarką modulowaną. Po czwarte, dobór wielkości zasobnika ciepłej wody użytkowej – pompa ciepła grzeje wodę wolniej niż kocioł gazowy, dlatego standardem jest zasobnik o pojemności około 200 litrów, a nie typowe dla kotła gazowego 120–140 litrów.

Pompa ciepła w kontekście pozostałej części instalacji

Pompa ciepła nie istnieje w próżni – to jeden z elementów całego systemu grzewczego, który musi współpracować z instalacją grzewczą wewnątrz domu. W praktyce oznacza to ogrzewanie podłogowe jako podstawowe rozwiązanie, ewentualnie uzupełnione grzejnikami niskotemperaturowymi w łazienkach (z grzałką elektryczną – nigdy nie podpinajcie grzejników łazienkowych do obiegu pompy ciepła, bo niska temperatura wody i przerwy w pracy sprężarki sprawią, że nie będą skutecznie grzać). Pompa ciepła pracuje najefektywniej przy niskich temperaturach zasilania – im niższa temperatura wody w obiegu grzewczym, tym wyższy współczynnik efektywności.

Decyzja o pompie ciepła wpływa też na wcześniejsze etapy budowy. Już na etapie projektu trzeba przewidzieć miejsce na jednostkę wewnętrzną w kotłowni oraz lokalizację jednostki zewnętrznej z odpowiednim odprowadzeniem skroplin. Na etapie stanu surowego potrzebne są przepusty na rury – chłodnicze w przypadku splita, wodne w przypadku monobloku. Na etapie elektryki – odpowiednie zabezpieczenie i kabel zasilający o wystarczającym przekroju (pompy ciepła dla domów jednorodzinnych występują w wersjach jedno- lub trójfazowych w zależności od mocy urządzenia – sprawdźcie specyfikację konkretnego modelu). Na etapie wykończenia – przemyślana lokalizacja jednostki zewnętrznej, która nie zepsuje wizualnie elewacji ani nie będzie kolidowała z tarasem czy planowaną komunikacją wokół domu.

Dlatego wybór między split a monoblok najlepiej podjąć na początku procesu projektowego, a nie dopiero na etapie wykonywania instalacji. Im wcześniej, tym więcej rzeczy da się zaplanować w sposób przemyślany, a mniej trzeba będzie poprawiać post factum. Po latach na placach budowy widzę wyraźnie, że największe problemy z pompami ciepła nie wynikają z samej technologii – ta jest dziś dojrzała i sprawdzona – tylko z błędów na etapie projektowania, doboru mocy, wykonania instalacji albo lokalizacji jednostki zewnętrznej.

Podsumowanie

Pompa ciepła split i monoblok to dwie wersje konstrukcyjne tego samego urządzenia, różniące się sposobem rozdzielenia obiegu chłodniczego. Monoblok ma cały obieg w jednostce zewnętrznej i prowadzi do domu wodę grzewczą – upraszcza montaż, ale wprowadza ryzyko zamarznięcia wody w odcinku zewnętrznym. Split dzieli urządzenie na jednostkę zewnętrzną i wewnętrzną, prowadzi rury chłodnicze – wymaga uprawnień F-gaz przy montażu, ale eliminuje ryzyko zamarzania wody. Na swoich budowach preferuję split właśnie z tego powodu, traktując bezpieczeństwo eksploatacji jako priorytet wobec uproszczenia samego procesu instalacji.

Niezależnie od wybranej wersji, znaczenie mają te same czynniki: sprawdzony producent z dostępnym serwisem, prawidłowy dobór mocy z funkcją inwertera, odpowiedniej wielkości zasobnik ciepłej wody użytkowej, przemyślana lokalizacja jednostki zewnętrznej z uwzględnieniem hałasu i sąsiadów, oraz dobrze zaprojektowana niskotemperaturowa instalacja grzewcza wewnątrz domu. To wszystko razem decyduje o komforcie użytkowania przez najbliższe kilkanaście lat – znacznie bardziej niż sam wybór między split a monoblok.

Artykuł opisuje zasady, którymi kieruję się na swoich budowach. Konkretne parametry techniczne (moc, dobór czynnika chłodniczego, ograniczenia długości tras chłodniczych, wymagania dotyczące hałasu i odległości od granic działki, wymagana wentylacja kotłowni przy czynnikach palnych typu R290) zależą od konkretnego modelu pompy ciepła, lokalnych warunków zabudowy oraz aktualnych przepisów. Decyzję o wyborze i montażu pompy ciepła powinniście podjąć po konsultacji z uprawnionym instalatorem posiadającym certyfikat F-gaz oraz, w razie wątpliwości, z projektantem instalacji grzewczych.

Wróć do bloga

Powiązane artykuły

Wszystkie artykuły »