Ile wkładu własnego na budowę domu potrzebujesz
Działka, oszczędności, a może jedno i drugie? Sprawdź, ile gotówki musisz mieć, żeby bank powiedział „tak"

Zanim bank pożyczy Wam pieniądze na budowę domu, zechce zobaczyć, że macie coś swojego. Coś, co pokazuje, że traktujecie tę inwestycję poważnie i że w razie czego – nie uciekniecie z kredytem, bo sami macie w tym przedsięwzięciu sporo do stracenia. To właśnie jest wkład własny. I choć brzmi jak kolejna bariera na drodze do własnego domu, w praktyce może okazać się znacznie łatwiejszy do pokonania, niż myślicie – szczególnie jeśli macie już działkę.
Poniżej znajdziecie kalkulator, który pomoże Wam oszacować, ile wkładu własnego będziecie potrzebować przy Waszym budżecie. Ale zanim wpiszecie pierwsze liczby, pozwólcie, że wyjaśnię kilka rzeczy, które zmienią sposób, w jaki patrzycie na tę kwestię.
Kalkulator wkładu własnego
Kalkulator ma charakter poglądowy. Szczegółowe wymagania mogą się różnić w zależności od banku.
Minimum 10% – ale czy na pewno tyle wystarczy?
Większość banków wymaga minimum 10% wkładu własnego przy kredycie hipotecznym. Oznacza to, że jeśli planujecie budowę za 800 000 zł, teoretycznie wystarczy Wam 80 000 zł gotówki, żeby bank rozważył udzielenie kredytu. Teoretycznie – bo w praktyce sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.
Widzicie, dla banku wkład własny to nie tylko formalność. To wskaźnik ryzyka. Im więcej własnych pieniędzy wkładacie w inwestycję, tym mniejsze ryzyko, że bank zostanie z niespłaconym kredytem i nieruchomością, której wartość nie pokryje zobowiązania. Dlatego banki różnicują warunki kredytu w zależności od wysokości wkładu własnego.
Przy wkładzie 10% dostaniecie kredyt – ale prawdopodobnie z wyższą marżą niż ktoś, kto wnosi 20% lub więcej. Ta różnica w marży może wydawać się niewielka – powiedzmy 0,2-0,3 punktu procentowego. Ale pomnóżcie to przez kwotę kredytu i przez 25-30 lat spłacania. Nagle okazuje się, że mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych różnicy w całkowitym koszcie kredytu.
Działka jako wkład własny – Wasz as w rękawie
A teraz informacja, która zmienia wszystko dla wielu osób planujących budowę: bardzo często banki udzielające kredytu na budowę domu wliczają wartość działki do wkładu własnego. Przeczytajcie to zdanie jeszcze raz, bo naprawdę jest ważne.
Co to oznacza w praktyce? Załóżmy, że kupiliście działkę za gotówkę – powiedzmy za 200 000 zł. Teraz chcecie wziąć kredyt na budowę domu za 600 000 zł. Całkowita wartość inwestycji to 800 000 zł. Wasza działka stanowi 25% tej wartości – czyli znacznie więcej niż wymagane minimum. Bank patrzy na Was jak na klienta z solidnym wkładem własnym, co przekłada się na lepsze warunki kredytu.
Z tego powodu – jeśli macie taką możliwość – kupcie działkę za gotówkę. Upraszcza to całą procedurę kredytową i daje Wam mocniejszą pozycję negocjacyjną z bankiem. Działka kupiona za własne pieniądze to dla banku sygnał, że jesteście odpowiedzialni finansowo i potraficie oszczędzać.
Ale co jeśli nie macie tyle gotówki na działkę? Możecie ją kupić na kredyt – to nie przekreśla szans na późniejszy kredyt budowlany. W takiej sytuacji, składając wniosek o kredyt na budowę, pokazujecie umowę kredytu na działkę. Bank, który udzieli Wam kredytu hipotecznego, spłaci zobowiązanie dotyczące działki, przenosząc je do siebie. Jest jednak pewien haczyk: za wkład własny uznana zostanie tylko różnica między wartością działki a kwotą pozostałą do spłaty. Jeśli działka jest warta 200 000 zł, a do spłaty zostało 150 000 zł, to Wasz wkład własny z działki to tylko 50 000 zł.
Dlaczego 20% to magiczna liczba
W świecie kredytów hipotecznych 20% wkładu własnego to pewnego rodzaju granica. Poniżej niej jesteście kredytobiorcami „standardowymi". Powyżej – stajecie się klientami, o których banki konkurują.
Przy 20% wkładu własnego bank wie, że nawet gdyby ceny nieruchomości spadły o 15-20%, nadal ma pełne zabezpieczenie swojej pożyczki. Dlatego oferuje lepsze warunki: niższą marżę, często niższą prowizję, czasem nawet elastyczniejsze podejście do oceny zdolności kredytowej.
Wynika to z prostej matematyki. Kiedy otrzymujecie pierwszą transzę kredytu, nieruchomość już jest warta więcej, niż bank Wam pożycza. Dla banku to najbezpieczniejszy produkt w ofercie. Bank, który przykładowo pożycza Wam 600 000 zł, w zamian ma hipotekę na całej nieruchomości wartej 800 000 zł czy więcej. Nawet gdyby rynek nieruchomości zaczął spadać, musiałby spaść bardzo mocno, żeby bank ryzykował nieodzyskanie swoich środków.
Czy z bankiem można negocjować? Jak najbardziej. Szczególnie jeśli jesteście w dobrej sytuacji finansowej i zaciągacie kredyt na znacznie mniejszą kwotę, niż wynosi Wasza zdolność kredytowa. Nawet niewielkie obniżenie marży przy kredycie hipotecznym przekłada się na duże oszczędności w perspektywie 25-30 lat spłacania.
Skąd wziąć wkład własny?
To pytanie zadaje sobie większość osób planujących budowę domu. Odpowiedź zależy od Waszej sytuacji, ale opcji jest więcej, niż mogłoby się wydawać.
Najprostsza droga to oczywiście oszczędności. Jeśli do budowy domu zostało Wam jeszcze kilka lat, zacznijcie odkładać już teraz. Regularne, nawet niewielkie wpłaty na osobne konto oszczędnościowe potrafią zdziałać cuda w perspektywie 3-5 lat. Dodatkowo budujecie w ten sposób pozytywną historię finansową, która przyda się przy ocenie kredytowej.
Działka kupiona wcześniej – jak już wspomniałem – to najczęstsza forma wkładu własnego przy kredycie na budowę. Jeśli kupiliście ją za gotówkę kilka lat temu, jej wartość mogła przez ten czas wzrosnąć, co dodatkowo powiększa Wasz wkład.
Darowizna od rodziny to kolejna popularna opcja. Rodzice czy dziadkowie mogą przekazać Wam środki na wkład własny. Pamiętajcie tylko o formalnościach podatkowych – darowizny w najbliższej rodzinie są zwolnione z podatku do określonych kwot, ale wymagają zgłoszenia.
Niektórzy wykorzystują środki z programów pracodawcy, wypłaty z PPK czy nawet sprzedaż innych aktywów – samochodu, działki rekreacyjnej, czy mieszkania, z którego się wyprowadzają.
A co z programami rządowymi?
Programy wspierające zakup nieruchomości czy budowę domu pojawiają się i znikają, zmieniają warunki, są przedłużane lub kończone przed czasem. Dlatego nie będę wymieniał konkretnych nazw – gdy będziecie to czytać, mogą już nie obowiązywać lub działać na zupełnie innych zasadach.
Zawsze warto jednak sprawdzić, co aktualnie oferuje państwo. Niektóre programy pozwalają na dopłatę do wkładu własnego, inne obejmują dopłaty do rat kredytowych. Warunki uczestnictwa bywają różne – limity dochodów, rodzaj nieruchomości, lokalizacja.
Najlepsze źródło aktualnych informacji to Wasz doradca kredytowy. Dobry doradca zna nie tylko oferty banków, ale też dostępne programy wsparcia i potrafi doradzić, czy w Waszej sytuacji warto z któregoś skorzystać. Za usługi doradcy kredytowego nic nie płacicie – prowizję pokrywa bank.
Podsumowanie
Wkład własny przy kredycie na budowę domu to nie tylko wymóg formalny – to element, który realnie wpływa na warunki Waszego kredytu i całkowity koszt inwestycji. Minimum to 10%, ale optymalne 20% otwiera drzwi do lepszych ofert. Pamiętajcie, że działka kupiona za gotówkę to prawdopodobnie największa część Waszego wkładu własnego – i jeden z powodów, dla których warto ją kupić zanim zaczniecie starać się o kredyt.
Jeśli chcecie zgłębić temat wkładu własnego – jak go gromadzić, jak wpływa na zdolność kredytową, jakie są pułapki – zajrzyjcie do szczegółowego artykułu o wkładzie własnym. A jeśli dopiero zaczynacie przygodę z finansowaniem budowy domu, przeczytajcie nasz pełny przewodnik po przygotowaniu finansowym. Dużo więcej o kredycie hipotecznym, transzach i całym procesie finansowania budowy znajdziecie w mojej książce „Od marzenia do wprowadzenia" – gdzie krok po kroku przeprowadzam przez wszystkie finansowe aspekty budowy domu.
Dołącz do newslettera
WOJCIECH TRACICHLEB
Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.