Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Działka z dostępem do drogi - służebność przejazdu

Jak sprawdzić i zabezpieczyć prawny dostęp do drogi publicznej przed zakupem działki budowlanej

1. PRZED BUDOWĄ

Wyobraźcie sobie taką sytuację: znajdujecie wymarzoną działkę w pięknej okolicy, cena jest atrakcyjna, wymiary odpowiadają Waszym potrzebom, a sprzedający zapewnia, że wszystko jest w porządku. Podpisujecie akt notarialny, płacicie, a potem okazuje się, że do tej działki nie ma legalnego dojazdu. Starostwo odmawia wydania pozwolenia na budowę, a Wy zostajecie z pięknym kawałkiem ziemi, na którym nie możecie zbudować domu. Brzmi jak scenariusz koszmaru? Niestety, takie sytuacje zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać.

Wąska droga żwirowa prowadząca między posesjami do działki w głębi

Dostęp do drogi publicznej to jeden z tych elementów, które na pierwszy rzut oka wydają się oczywiste, a w praktyce potrafią zablokować całą inwestycję. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem działki budowlanej, ten temat powinniście poznać dogłębnie – zanim podpiszecie jakąkolwiek umowę.

Dlaczego dostęp do drogi publicznej jest tak istotny

Zacznijmy od rzeczy podstawowej: bez odpowiedniego dostępu do drogi publicznej nie uzyskacie pozwolenia na budowę. To nie jest kwestia widzimisię urzędnika ani nadgorliwości administracji. To twarde prawo, które wynika z kilku istotnych przesłanek. Po pierwsze, służby ratunkowe – straż pożarna, pogotowie, policja – muszą mieć możliwość dojazdu do Waszego domu. Po drugie, wywóz śmieci, dostawy materiałów budowlanych, a później codzienne dojeżdżanie do pracy – wszystko to wymaga sprawnego połączenia z drogą publiczną. Po trzecie, sąsiedzi też mają swoje prawa i nie możecie ich zmuszać do tolerowania sytuacji, w której będziecie przejeżdżać przez ich teren bez żadnej podstawy prawnej.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym definiuje odpowiedni dostęp do drogi publicznej jako bezpośredni dostęp do tej drogi albo dostęp przez drogę wewnętrzną lub przez ustanowienie odpowiedniej służebności drogowej. To bardzo ważna definicja, bo pokazuje, że dostęp nie musi być bezpośredni – może być zapewniony na kilka sposobów. Ale musi być prawnie uregulowany.

Czym właściwie jest służebność drogi koniecznej

Służebność drogi koniecznej to ograniczone prawo rzeczowe, które pozwala właścicielowi działki niemającej dostępu do drogi publicznej korzystać z cudzego gruntu w celu przejazdu i przechodu. Brzmi skomplikowanie? Ujmę to prościej: jeśli Wasza działka jest „odcięta" od drogi publicznej przez działkę sąsiada, możecie uzyskać prawo do przejeżdżania przez jego teren – i to prawo będzie obowiązywać niezależnie od tego, kto będzie właścicielem tej sąsiedniej działki w przyszłości.

Podstawę prawną znajdziecie w artykule 145 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej. To „za wynagrodzeniem" jest istotne – służebność drogi koniecznej co do zasady nie jest darmowa. Właściciel działki obciążonej ma prawo do rekompensaty za utrudnienia, które ta służebność mu sprawia.

Warto też wiedzieć, że przeprowadzenie drogi koniecznej powinno nastąpić z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości niemającej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które droga ma prowadzić. Sąd nie może więc wyznaczyć drogi w miejscu, które maksymalnie utrudni życie właścicielowi działki obciążonej – musi szukać rozwiązania, które będzie rozsądnym kompromisem dla obu stron.

Jak sprawdzić dostęp do drogi przed zakupem działki

Zanim zdecydujecie się na zakup, musicie dokładnie zbadać sytuację prawną działki pod kątem dostępu do drogi. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie księgi wieczystej. Służebności wpisuje się w dziale III księgi wieczystej nieruchomości obciążonej (tej, przez którą droga przebiega) oraz w dziale I-Sp księgi wieczystej nieruchomości władnącej (tej, która z drogi korzysta). Jeśli działka, którą chcecie kupić, ma ustanowioną służebność przejazdu na sąsiednim gruncie, powinno to być widoczne w odpowiedniej księdze wieczystej.

Ale uwaga – wpis do księgi wieczystej nie jest obowiązkowy dla powstania służebności. Służebność może istnieć nawet bez wpisu, jeśli została ustanowiona w formie aktu notarialnego lub orzeczeniem sądu. Problem polega na tym, że wtedy trudniej ją udowodnić, a przy sprzedaży działki obciążonej może dojść do komplikacji. Dlatego zawsze dopytujcie o dokumenty – akt notarialny ustanowienia służebności lub prawomocne postanowienie sądu.

Kolejnym krokiem jest wizyta na miejscu i rozmowa z sąsiadami. Sprawdźcie fizycznie, jak wygląda dojazd do działki. Czy jest utwardzona droga? Czy faktycznie można nią dojechać? Czasem zdarza się, że służebność istnieje na papierze, ale w praktyce droga jest nieprzejezdna albo sąsiad zastawił ją swoimi rzeczami. Zapytajcie też sąsiadów, czy wiedzą coś o historii tej drogi – czy były jakieś konflikty, czy ktoś kwestionował przejazd, jak wyglądała sytuacja w przeszłości.

Jeżeli działka nie leży bezpośrednio przy drodze publicznej i nie ma widocznego zapisu o służebności, upewnijcie się, że ma prawny i faktyczny dostęp do niej i w jaki sposób ten dostęp jest zrealizowany. W razie jakichkolwiek wątpliwości w tej kwestii możecie poradzić się notariusza – to naprawdę nie jest miejsce na oszczędzanie. Kilkaset złotych za konsultację może uchronić Was przed stratą dziesiątek tysięcy.

Sposoby ustanowienia służebności drogi koniecznej

Jeśli kupiliście działkę bez dostępu do drogi lub sytuacja się skomplikowała, macie kilka możliwości uregulowania tej kwestii. Najprostszą i najtańszą jest umowa z właścicielem sąsiedniej działki. Jeśli sąsiad zgodzi się na ustanowienie służebności, udajecie się wspólnie do notariusza, który sporządza odpowiedni akt notarialny. Forma aktu notarialnego jest tu obowiązkowa – oświadczenie właściciela działki obciążanej musi mieć tę formę, inaczej służebność nie powstanie.

W umowie określacie przebieg drogi, jej szerokość, sposób korzystania i oczywiście wynagrodzenie. Możecie ustalić je jako jednorazową kwotę lub jako świadczenie okresowe – np. miesięczną lub roczną opłatę. Możliwe jest też ustanowienie służebności nieodpłatnie, jeśli sąsiad się na to zgodzi – często zdarza się tak w rodzinie lub między bardzo dobrze dogadującymi się sąsiadami.

Co jednak, gdy sąsiad nie chce się zgodzić? Wtedy pozostaje droga sądowa. Składacie wniosek o ustanowienie służebności drogi koniecznej do sądu rejonowego właściwego dla miejsca położenia nieruchomości. We wniosku musicie wskazać właścicieli wszystkich nieruchomości, przez które mogłaby prowadzić droga. Sąd przeprowadzi postępowanie, zazwyczaj z oględzinami nieruchomości, i wyda postanowienie, w którym określi przebieg drogi oraz wysokość wynagrodzenia. Wynagrodzenie ustala sąd według cen rynkowych, biorąc pod uwagę zmniejszenie użyteczności nieruchomości obciążonej.

Postępowanie sądowe trwa zazwyczaj od kilku miesięcy do nawet kilku lat, w zależności od skomplikowania sprawy i obłożenia sądu. Do tego dochodzą koszty – opłata sądowa, często konieczność wynajęcia geodety do sporządzenia mapy z wariantami przebiegu drogi, a niekiedy także koszty biegłego, który oszacuje wynagrodzenie. To wszystko może kosztować od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, nie licząc samego wynagrodzenia za służebność.

Minimalna szerokość drogi dojazdowej – przepisy, które musicie znać

Sama służebność to nie wszystko. Droga dojazdowa musi spełniać określone wymagania techniczne, żebyście mogli uzyskać pozwolenie na budowę. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, określa te wymogi w paragrafie 14.

Podstawowa zasada mówi, że minimalna szerokość jezdni stanowiącej dojazd do działek budowlanych wynosi 3 metry. To jest absolutne minimum dla standardowej drogi dojazdowej. Jeśli jednak droga ma pełnić funkcję ciągu pieszo-jezdnego – czyli łączyć funkcję jezdni i chodnika, umożliwiając jednocześnie ruch pieszy oraz ruch i postój pojazdów – jej minimalna szerokość musi wynosić 5 metrów. Jest też trzecia opcja: jeśli do budynku prowadzą tylko dojścia (bez wydzielonej jezdni), mogą one zastępować dojazd, pod warunkiem że mają co najmniej 4,5 metra szerokości.

Dlaczego to takie istotne? Bo znam przypadki, gdy ludzie kupowali działki ze służebnością przejazdu przez wąską drogę – powiedzmy 2,5 metra szerokości – i potem nie mogli uzyskać pozwolenia na budowę. Urząd słusznie argumentował, że droga jest za wąska, żeby zapewnić bezpieczny dojazd służbom ratunkowym. W takiej sytuacji musieli albo negocjować poszerzenie służebności z sąsiadami (co kosztowało dziesiątki tysięcy złotych), albo próbować drogi sądowej, albo po prostu utknęli z działką, na której nie mogli nic zbudować.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może określać większe wymagania niż te minimalne. Dlatego zanim kupicie działkę, koniecznie sprawdźcie MPZP pod kątem wymagań dotyczących dróg dojazdowych. Gmina może na przykład ustalić, że w danym rejonie minimalna szerokość drogi wewnętrznej to 5 metrów, nawet jeśli przepisy ogólne dopuszczają 3 metry.

Wpis do księgi wieczystej – dlaczego warto o niego zadbać

Wpis służebności do księgi wieczystej ma charakter deklaratoryjny – oznacza to, że służebność powstaje już w momencie zawarcia umowy notarialnej lub uprawomocnienia się postanowienia sądu, niezależnie od tego, czy została wpisana do księgi. Ale mimo to warto zadbać o taki wpis, i to z kilku bardzo praktycznych powodów.

Po pierwsze, wpis znacząco ułatwia udowodnienie, że służebność istnieje. Wystarczy pobrać odpis z księgi wieczystej, żeby pokazać urzędnikowi czy bankowi, że macie prawnie uregulowany dostęp do drogi. Bez wpisu musielibyście za każdym razem szukać aktu notarialnego lub postanowienia sądu i tłumaczyć, skąd bierze się Wasze prawo.

Po drugie, i to jest może jeszcze ważniejsze, wpis chroni Was w sytuacji, gdy działka obciążona służebnością zmieni właściciela. Jeśli służebność jest wpisana do księgi wieczystej, nowy właściciel nie może twierdzić, że o niej nie wiedział. Rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych działa tutaj na Waszą korzyść. Natomiast jeśli służebność nie jest wpisana, a nowy właściciel kupi działkę „w dobrej wierze" nie wiedząc o jej istnieniu, sytuacja może się skomplikować. Artykuł 7 punkt 4 ustawy o księgach wieczystych i hipotece stanowi co prawda, że rękojmia nie działa przeciwko służebnościom, ale praktyka pokazuje, że sprawy takie bywają przedmiotem długich sporów sądowych.

Opłata za wpis służebności do księgi wieczystej wynosi 200 złotych – to naprawdę niewielka kwota w porównaniu z potencjalnymi problemami, których możecie dzięki temu uniknąć. Jeśli ustanawiacie służebność u notariusza, może on od razu złożyć wniosek o wpis do księgi wieczystej. Jeśli służebność ustanowił sąd, wniosek składacie sami do właściwego wydziału ksiąg wieczystych, załączając odpis prawomocnego postanowienia.

Co sprawdzić przed podpisaniem umowy przedwstępnej

Pozwólcie, że podsumuję wszystkie elementy, które powinniście zweryfikować, zanim podpiszecie jakąkolwiek umowę dotyczącą działki. Przede wszystkim ustalcie, czy działka graniczy bezpośrednio z drogą publiczną – gminną, powiatową, wojewódzką czy krajową. Jeśli tak, sprawdźcie, czy istnieje zjazd lub czy można go wykonać – w tym celu może być potrzebne uzyskanie zezwolenia zarządcy drogi.

Jeśli działka nie graniczy z drogą publiczną, sprawdźcie, w jaki sposób zapewniony jest do niej dostęp. Może to być droga wewnętrzna, w której macie udział, albo służebność ustanowiona na sąsiedniej działce. W obu przypadkach żądajcie dokumentów – aktów notarialnych, postanowień sądu, odpisów z ksiąg wieczystych. Nie wierzcie na słowo ani sprzedającemu, ani agentowi nieruchomości.

Koniecznie też sprawdźcie faktyczną szerokość drogi dojazdowej i porównajcie ją z wymaganiami rozporządzenia oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Nawet jeśli służebność istnieje i jest wpisana do księgi wieczystej, droga może być za wąska, żebyście mogli uzyskać pozwolenie na budowę.

Jeżeli cokolwiek budzi Wasze wątpliwości, skonsultujcie sprawę z geodetą i z prawnikiem specjalizującym się w nieruchomościach. Koszt takich konsultacji jest ułamkiem tego, co możecie stracić, kupując działkę z nieuregulowanym dostępem do drogi.

Podsumowanie

Służebność drogi koniecznej to temat, który może wydawać się suchy i prawniczy, ale ma bardzo praktyczne konsekwencje dla każdego, kto planuje budowę domu. Brak odpowiedniego dostępu do drogi publicznej oznacza odmowę wydania pozwolenia na budowę – kropka. Nie pomoże piękna lokalizacja, atrakcyjna cena ani zapewnienia sprzedającego.

Zanim więc zwiążecie się umową, dokładnie zbadajcie sytuację prawną działki pod kątem dostępu do drogi. Sprawdźcie księgi wieczyste, poproście o dokumenty, skonsultujcie się ze specjalistami. Jeśli działka wymaga ustanowienia służebności, policzcie wszystkie koszty i czas, jaki to może zająć. Czasem lepsza okaże się droższa działka z bezpośrednim dostępem do drogi niż tańsza, która wymaga wielomiesięcznych starań o uregulowanie dojazdu.

A jeśli już kupiliście działkę i okazuje się, że macie problem z dojazdem – nie panikujcie. Służebność drogi koniecznej to prawo, które Wam przysługuje. Możecie ją uzyskać polubownie lub sądownie. To wymaga czasu i pieniędzy, ale jest możliwe. Ważne, żebyście wiedzieli, na czym stoicie, i podejmowali świadome decyzje.

 

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Działka w obszarze zalewowym – jak sprawdzić

Mapy powodziowe, Hydroportal, MPZP i rozmowa z sąsiadami – kompletna instrukcja weryfikacji terenu przed zakupem

Atrakcyjna cena działki nad rzeką może oznaczać zakaz budowy. Sprawdź, jak zweryfikować ryzyko powodziowe...  

Koszty ukryte działki – na co uważać

Jak sprawdzić, czy atrakcyjna cena działki nie kryje finansowych pułapek, które mogą podnieść jej koszt nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych

Ta działka wydaje się okazją? Sprawdź, co może ukrywać jej cena...  

Działka z budynkiem do rozbiórki – czy warto kupić?

Kiedy rudera na działce to okazja, a kiedy pułapka – praktyczna analiza dla przyszłych inwestorów

Nieatrakcyjna na pierwszy rzut oka działka z ruderą może okazać się strzałem w dziesiątkę. Ale może też pochłonąć Wasz budżet...  

Wymiary działki a wielkość domu – jak policzyć

Praktyczny przewodnik po obliczaniu, czy wymarzony projekt zmieści się na Twojej działce – z uwzględnieniem przepisów i marginesów bezpieczeństwa

Znalazłeś działkę i projekt, ale czy na pewno do siebie pasują? Pokażę Ci, jak to policzyć...  

Archeologiczne tereny a budowa domu – co musisz wiedzieć

Jak sprawdzić, czy Wasza działka kryje historię – i co z tym zrobić przed wbiciem łopaty

W Polsce jest pół miliona stanowisk archeologicznych. Czy Wasza działka to jedno z nich? Sprawdźcie, zanim koparka wjedzie na teren...  

Linia energetyczna przez działkę – co robić

Strefy ochronne, służebność przesyłu i realne koszty przesunięcia linii – kompletny przewodnik dla inwestorów przed zakupem i właścicieli szukających rozwiązań

Zanim podpiszecie akt notarialny na działkę z linią energetyczną, przeczytajcie o kosztach, które mogą Was zaskoczyć…  

Przejdź do góry strony