Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Dom z antresolą – plusy i minusy, o których mało kto mówi

Przestrzeń i światło kontra akustyka i rachunki za ogrzewanie – szczera analiza

1. PRZED BUDOWĄ

Przeglądając katalogi projektów domów, na pewno natrafiliście na wizualizacje salonów z wysokim sufitem, gdzie z poziomu kanapy widać drewnianą balustradę piętra, a przez ogromne przeszklenia wpada światło sięgające aż po kalenicę. To właśnie domy z antresolą – rozwiązanie, które budzi skrajne emocje. Jedni uważają je za szczyt elegancji i przepis na niepowtarzalny klimat wnętrza, inni twierdzą, że to drogie w utrzymaniu fanaberie, które po kilku zimach zaczynają irytować. Gdzie leży prawda? Jak to zazwyczaj bywa – gdzieś pośrodku, choć diabeł tkwi w szczegółach, o których rzadko mówi się na etapie wybierania projektu.

Salon z antresolą i podwójną wysokością sufitu z drewnianą balustradą

Czym właściwie jest antresola w domu jednorodzinnym

Zanim przejdziemy do analizy zalet i wad, warto upewnić się, że mówimy o tym samym. Antresola w kontekście domu jednorodzinnego to otwarty na dół fragment piętra, dzięki któremu salon lub inna strefa dzienna ma podwójną wysokość. Wycięty fragment stropu nad salonem – stojąc na parterze, patrzycie w górę przez dwie kondygnacje, aż po więźbę dachową lub sufit podwieszany na wysokości piętra. Z kolei stojąc na piętrze przy balustradzie, możecie obserwować, co dzieje się na dole.

To rozwiązanie różni się od zwykłego wysokiego salonu w domu parterowym, gdzie sufit jest po prostu wyżej, ale nie ma nad nim użytkowej przestrzeni. Antresola zakłada, że ta otwarta przestrzeń sąsiaduje z pokojami na piętrze – najczęściej z korytarzem, z którego wchodzi się do sypialni czy łazienki. Czasem na antresoli projektuje się niewielki kącik do pracy lub czytania, wykorzystując przestrzeń, która i tak nie może być zamknięta.

Musicie mieć świadomość, że decydując się na antresolę, rezygnujecie z części powierzchni użytkowej na piętrze. To podobny kompromis jak przy domu z poddaszem użytkowym. Ta przestrzeń, zamiast stać się kolejnym pokojem, staje się powietrzem nad salonem. I tu pojawia się pierwsze pytanie – czy naprawdę potrzebujecie tego efektu bardziej niż dodatkowych kilkunastu metrów kwadratowych pokoju?

Magia przestrzeni i światła

Zacznijmy od tego, co stanowi główny argument za antresolą – od wrażenia, jakie robi takie wnętrze. Wchodząc do salonu z podwójną wysokością, czujecie przestrzeń w sposób, którego nie da się osiągnąć w standardowym pomieszczeniu o suficie na wysokości 260–280 cm. To uczucie jest trudne do opisania, ale każdy, kto był w takim wnętrzu, wie, o czym mówię. Przestrzeń oddycha inaczej, a Wy sami czujecie się w niej inaczej.

Światło w takich wnętrzach zachowuje się zupełnie odmiennie. Jeśli antresola połączona jest z wysokimi oknami, promienie słoneczne docierają głęboko do środka domu, oświetlając przestrzenie, które w standardowym układzie byłyby zacienione. W pochmurne dni różnica jest mniej wyraźna, ale w słoneczne poranki lub popołudnia efekt potrafi być naprawdę spektakularny. Widziałem salony, w których właściciele przez lata nie zapalali światła przed zmierzchem, nawet w środku zimy – bo światło dzienne docierało tam przez wysokie przeszklenia tak skutecznie, że sztuczne oświetlenie było po prostu zbędne.

Jest jeszcze aspekt czysto estetyczny. Antresola pozwala na rozwiązania architektoniczne, które w standardowym domu są niemożliwe – imponujące kominy, instalacje świetlne zwisające z wysokości kilku metrów, dekoracyjne belki konstrukcyjne, które stają się elementem wystroju. Jeśli zależy Wam na tym, żeby Wasz dom robił wrażenie, żeby goście przechodząc przez drzwi wejściowe, zatrzymywali się na chwilę i rozglądali z uznaniem – antresola jest jednym ze sposobów, by to osiągnąć.

Ciemna strona podwójnej wysokości

Skoro tyle zachwytu, to gdzie problem? Problemów jest kilka i żaden z nich nie jest błahy. Zacznijmy od tego, który dla wielu rodzin okazuje się najbardziej uciążliwy – od akustyki.

Otwarta przestrzeń to otwarta przestrzeń dla dźwięku. W domu z antresolą dźwięki z parteru swobodnie wędrują na piętro i odwrotnie. Telewizor włączony wieczorem w salonie będzie doskonale słyszalny w sypialniach na piętrze. Rozmowa telefoniczna prowadzona na dole obudzi dziecko śpiące na górze. Ktoś wstający wcześnie rano i robiący sobie kawę w kuchni otwartej na salon z antresolą – cóż, reszta domowników też się o tym dowie.

W standardowym domu piętrowym strop stanowi naturalną barierę akustyczną. Nawet jeśli nie jest specjalnie wyciszony, to kilkanaście centymetrów betonu lub drewniana konstrukcja z warstwą izolacji skutecznie tłumią dźwięki. W domu z antresolą tej bariery po prostu nie ma. Dźwięk odbija się od wysokich ścian, wzmacnia się w otwartej przestrzeni i dociera wszędzie. Słyszałem o przypadkach, gdy właściciele domów z antresolami po kilku latach decydowali się na kosztowną przebudowę polegającą na zabudowaniu otworu stropu – bo nie mogli już znieść ciągłego braku prywatności akustycznej.

Czy można temu zaradzić na etapie projektu? W pewnym stopniu tak. Dywany na podłodze, miękkie meble, zasłony i inne materiały pochłaniające dźwięk pomagają. Można też zaplanować układ pomieszczeń tak, by sypialnie znajdowały się jak najdalej od otwartej przestrzeni nad salonem. Ale całkowicie problemu nie wyeliminujecie – to wpisane w naturę tego rozwiązania.

Rachunek za ogrzewanie

Drugi poważny argument przeciwko antresoli dotyczy kosztów eksploatacyjnych. Fizyka jest nieubłagana – ciepłe powietrze unosi się do góry. W pomieszczeniu o standardowej wysokości sufitu to zjawisko nie ma większego znaczenia praktycznego, bo różnica temperatur między podłogą a sufitem wynosi może 1–2 stopnie. Ale w salonie o wysokości 5–6 metrów ta różnica rośnie znacząco.

W praktyce oznacza to, że pod sufitem gromadzi się ciepłe powietrze, które tam sobie spokojnie siedzi, podczas gdy Wy na kanapie nadal możecie odczuwać chłód. Ogrzewanie podłogowe, które w standardowych pomieszczeniach sprawdza się doskonale, w salonie z antresolą może okazać się niewystarczające – szczególnie w mroźne dni. Ciepło z podłogi unosi się do góry, ale żeby ogrzać tak dużą kubaturę powietrza, potrzebujecie go znacznie więcej.

Rozwiązaniem, które widziałem w kilku domach, jest instalacja wentylatora sufitowego pracującego w trybie zimowym – czyli tłoczącego ciepłe powietrze spod sufitu z powrotem w dół. To działa, ale wymaga zakupu i montażu odpowiedniego urządzenia, a poza tym wentylator to kolejny element, który może się zepsuć, który zużywa energię i który trzeba czyścić z kurzu.

Ile dokładnie więcej zapłacicie za ogrzewanie? To zależy od wielu czynników – od wielkości antresoli, od źródła ciepła, od izolacji budynku, od tego, jaką temperaturę lubicie utrzymywać w domu. Ale z mojego doświadczenia wynika, że właściciele domów z antresolami regularnie raportują wyższe zużycie energii niż sąsiedzi w podobnych domach bez otwartych przestrzeni. Różnica może wynosić kilkanaście procent, a w skrajnych przypadkach nawet więcej.

Rekuperacja i wentylacja w wysokich pomieszczeniach

Jeśli planujecie wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła, antresola komplikuje sprawę. Projektant instalacji musi uwzględnić specyficzną aerodynamikę wysokiego pomieszczenia. Standardowe rozwiązania mogą nie zadziałać – anemostat nawiewny umieszczony pod sufitem na wysokości 5 metrów niekoniecznie dostarczy świeże powietrze tam, gdzie go potrzebujecie, czyli na poziom, na którym przebywają ludzie.

Dobrze zaprojektowana rekuperacja w domu z antresolą wymaga przemyślenia rozmieszczenia nawiewów i wywiewów tak, by powietrze cyrkulowało właściwie pomimo nietypowej geometrii pomieszczenia. To nie jest problem nie do rozwiązania, ale wymaga świadomego podejścia na etapie projektu. Jeśli firma od wentylacji nigdy wcześniej nie robiła instalacji w domu z antresolą, mogą pojawić się problemy – warto zapytać o doświadczenie w tego typu realizacjach.

Jest jeszcze kwestia kominka. Wiele osób marzy o salonie z antresolą i kominkiem – ta kombinacja wygląda efektownie na wizualizacjach. W praktyce kominek w tak dużej, otwartej przestrzeni może zachowywać się nieco inaczej niż w standardowym pomieszczeniu. Ciąg kominowy zależy od różnicy temperatur i od geometrii pomieszczenia. Nie mówię, że to niemożliwe – tylko że warto przedyskutować to z doświadczonym kominarzem jeszcze przed finalizacją projektu.

Kwestia bezpieczeństwa

Jeśli macie lub planujecie mieć dzieci, antresola wymaga szczególnej uwagi w kwestii bezpieczeństwa. Balustrada na piętrze musi być solidna i zaprojektowana tak, by dziecko nie mogło przez nią przeleźć ani między szczebelkami się przecisnąć. Przepisy budowlane określają minimalne wymagania, ale moim zdaniem w domu z małymi dziećmi warto pójść dalej niż minimum.

Wyobraźcie sobie dziecko bawiące się na piętrze i rzucające zabawkami. W standardowym domu zabawka spadnie na podłogę korytarza. W domu z antresolą może spaść kilka metrów niżej – na stół w salonie, na kanapę, na głowę kogoś siedzącego na dole. To samo dotyczy napojów, książek, czy czegokolwiek innego, co dziecko może zrzucić przez balustradę.

Znam rodzinę, która na czas, gdy dzieci były małe, zamontowała tymczasową siatkę zabezpieczającą na całej długości balustrady. Rozwiązanie praktyczne, choć niezbyt estetyczne. Inni po prostu pilnowali, żeby dzieci nie bawiły się przy balustradzie bez nadzoru. To oczywiście możliwe, tylko wymaga ciągłej czujności przez kilka lat.

Utrzymanie i praktyczne niedogodności

Okno na wysokości 5 metrów wygląda pięknie. Do momentu, gdy trzeba je umyć. W standardowym domu większość okien możecie umyć sami, stojąc na podłodze lub niewysokiej drabince. Wysoko umieszczone okna w salonie z antresolą wymagają albo profesjonalnej ekipy z odpowiednim sprzętem, albo naprawdę długiej i stabilnej drabiny, po której wejście wymaga odwagi i braku lęku wysokości.

To samo dotyczy wymiany żarówek w lampach wiszących z wysokiego sufitu, malowania ścian, usuwania pajęczyn z trudno dostępnych miejsc, czy jakiejkolwiek innej czynności konserwacyjnej wymagającej dostępu do wysokich partii pomieszczenia. Każda z tych rzeczy, która w normalnym domu jest błahostką, w domu z antresolą staje się logistycznym wyzwaniem lub dodatkowym kosztem, gdy musicie kogoś do tego wynająć.

Wspomniałem już o kurzu. W wysokich pomieszczeniach kurz osiada na belkach, na górnych krawędziach mebli, na dekoracjach ściennych umieszczonych wysoko – i zostaje tam znacznie dłużej niż w standardowych wnętrzach, bo po prostu nie sięgacie tam podczas zwykłego sprzątania. Z czasem to widać, szczególnie gdy światło pada pod odpowiednim kątem.

Dla kogo antresola ma sens

Po tym wszystkim, co napisałem, mogłoby się wydawać, że odradzam antresolę. Nie do końca tak jest. Antresola to rozwiązanie, które dla jednych będzie źródłem codziennej radości, a dla innych – ciągłej irytacji. Kluczem jest świadoma decyzja, podjęta z pełną znajomością zarówno zalet, jak i wad.

Antresola sprawdzi się, jeśli cenicie przestrzeń i światło bardziej niż maksymalną powierzchnię użytkową. Jeśli Wasz styl życia nie generuje konfliktów akustycznych – bo na przykład dzieci są już dorosłe, albo wszyscy domownicy mają podobny rytm dnia, albo po prostu hałas Wam nie przeszkadza. Jeśli macie budżet na nieco wyższe rachunki za ogrzewanie i nie będziecie się tym denerwować. Jeśli akceptujecie, że niektóre prace konserwacyjne będziecie musieli zlecać lub wykonywać przy użyciu naprawdę wysokiej drabiny.

Antresola raczej nie sprawdzi się, jeśli macie małe dzieci i zależy Wam na ciszy w sypialni, gdy one jeszcze nie śpią. Jeśli każdy grosz w budżecie domowym jest na wagę złota. Jeśli perspektywa wchodzenia na 4-metrową drabinę, żeby umyć okno, przyprawia Was o dreszcze. Jeśli potrzebujecie każdego metra kwadratowego powierzchni i nie chcecie rezygnować z pokoju na rzecz efektu wizualnego.

Jak podjąć decyzję

Jeśli rozważacie dom z antresolą, zróbcie coś, co brzmi banalnie, ale naprawdę pomaga – odwiedźcie taki dom. Nie na wizualizacji, nie na zdjęciach na Pintereście, ale w realu. Najlepiej dom, w którym ktoś mieszka od kilku lat, kto może powiedzieć, jak się z tym żyje na co dzień. Porozmawiajcie z właścicielami, zapytajcie o rachunki za ogrzewanie, o to jak rozwiązali kwestię akustyki, o to co by dziś zrobili inaczej.

Możecie też poszukać opinii na forach budowlanych – tam ludzie dzielą się doświadczeniami znacznie bardziej szczerze niż na błyszczących profilach projektantów wnętrz. Znajdziecie zarówno entuzjastów, którzy nie wyobrażają sobie życia bez antresoli, jak i osoby, które żałują tej decyzji i przestrzegają innych.

Ostatecznie decyzja należy do Was. Antresola nie jest ani dobra, ani zła – jest rozwiązaniem, które pasuje do jednego stylu życia, a do innego nie pasuje. Ważne, żebyście przed podjęciem decyzji wiedzieli, w której grupie jesteście Wy.

Jeśli chcecie zgłębić więcej szczegółów dotyczących wyboru projektu – w mojej książce „Od marzenia do wprowadzenia" znajdziecie pełne omówienie wszystkich etapów budowy, w tym kwestii, o których mówi się zbyt rzadko.

 

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Jak przygotować się finansowo do budowy domu

Od pierwszego wpisu w BIK po ostatnią transzę kredytu – co musicie wiedzieć, zanim zaczniecie budować

Budowa domu to maraton finansowy, nie sprint. Zaczynacie go na lata przed wbiciem pierwszej łopaty...  

Budowa domu etapami – jak rozłożyć w czasie i finansach

Praktyczny przewodnik po planowaniu budowy – od transz bankowych po realistyczny harmonogram

Budowa domu to maraton, nie sprint. Pokażę Wam, jak rozłożyć ją w czasie, żeby nie zwariować...  

Ukryte koszty budowy domu – o czym zapominasz?

Praktyczna lista wydatków, o których nikt Ci nie powie – zanim staną się problemem

Grosz do grosza, a będzie kokosza. Sprawdź, które koszty budowy wymkną Ci się spod kontroli...  

Ubezpieczenie budowy – jakie i czy obowiązkowe

Praktyczny przewodnik po rodzajach polis – od wymaganej przez bank po taką, która naprawdę ochroni Wasz dom

Polisa na budowę to nie formalność do odhaczenia. To Wasza siatka bezpieczeństwa, gdy wszystko pójdzie nie tak...  

Wkład własny przy kredycie na budowę domu – ile i jak zebrać?

Ile naprawdę musisz mieć, żeby bank powiedział „tak" – i dlaczego działka to Twój najlepszy przyjaciel

20% wartości nieruchomości. Tyle mówi teoria. A jak to wygląda w praktyce przy budowie domu?  

Rozliczanie budowy z bankiem – jak działają transze

Praktyczny przewodnik po wypłatach kredytu na budowę domu – od pierwszej transzy do ostatniej

Kredyt na budowę domu to nie jednorazowy przelew. To seria wypłat, które musicie rozliczać z bankiem...  

Przejdź do góry strony