Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Co jeśli WIBOR wzrośnie – jak zmieni się Twoja rata

Symulator stresu finansowego, który pokaże Ci prawdę o Twoim kredycie zanim będzie za późno

1. PRZED BUDOWĄ

Wykres ze strzałką rosnącą w górę symbolizujący wzrost stóp procentowych WIBOR

Pamiętacie rok 2022? Ci z Was, którzy mieli wtedy kredyt hipoteczny, pamiętają go aż za dobrze. W ciągu kilkunastu miesięcy raty niektórych kredytów podwoiły się. Dosłownie. Rodziny, które płaciły 2500 zł miesięcznie, nagle zaczęły dostawać harmonogramy z kwotą 4500 zł lub więcej. Dla wielu oznaczało to dramatyczne cięcia w budżecie domowym, dla niektórych – konieczność sprzedaży wymarzonego domu.

Piszę o tym nie po to, żeby Was straszyć. Piszę, bo zanim podpiszecie umowę kredytową na budowę domu, musicie zadać sobie jedno podstawowe pytanie: czy stać mnie na ten kredyt nie tylko dziś, ale też w najgorszym możliwym scenariuszu? Ten artykuł pomoże Wam znaleźć odpowiedź – konkretnie, w złotówkach, bez zgadywania.

Czym jest WIBOR i dlaczego potrafi tak mocno uderzyć w Wasz portfel

WIBOR to skrót od Warsaw Interbank Offered Rate, czyli stawka, po jakiej banki w Polsce pożyczają sobie nawzajem pieniądze. Brzmi abstrakcyjnie? To sprowadźmy to do konkretu: WIBOR to zmienna część oprocentowania Waszego kredytu hipotecznego. Druga część to marża banku – ta jest stała przez cały okres kredytowania i wynosi zwykle od 1,5% do 2,5%. Oprocentowanie Waszego kredytu to suma tych dwóch wartości.

W styczniu 2026 roku WIBOR 3M wynosi około 3,9%, a WIBOR 6M – około 3,86%. Jeśli macie marżę 2%, to Wasze oprocentowanie wynosi mniej więcej 5,9-6%. Brzmi znośnie, prawda? Ale cofnijmy się o kilka lat. We wrześniu 2021 roku WIBOR 3M wynosił zaledwie 0,24%. Rok później, w październiku 2022, sięgnął 7,20%. To wzrost o prawie 7 punktów procentowych w ciągu zaledwie trzynastu miesięcy.

Dlaczego WIBOR tak skacze? Bo podąża za stopami procentowymi ustalonymi przez Radę Polityki Pieniężnej. Gdy inflacja rośnie, RPP podnosi stopy, żeby schłodzić gospodarkę – i WIBOR rośnie razem z nimi. Gdy inflacja spada, stopy są obniżane – i WIBOR również. Problem w tym, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się za rok, pięć czy dziesięć lat. A Wasz kredyt hipoteczny będziecie spłacać przez 20, 25, może 30 lat.

W tym czasie sytuacja gospodarcza zmieni się wielokrotnie. Będą okresy niskich stóp i okresy wysokich. Kryzysy, których dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Dlatego zanim weźmiecie kredyt, musicie sprawdzić, czy Wasz budżet domowy wytrzyma również te gorsze czasy.

Symulator wzrostu WIBOR

WIBOR + marża banku (np. 5,80% + 2,00%)

Symulacja ma charakter poglądowy. Służy do oceny odporności Waszego budżetu na wzrost stóp procentowych.

Jak czytać wyniki – co tak naprawdę oznacza wzrost WIBOR o 2 punkty procentowe

Kalkulator, który właśnie wypełniliście, pokazuje Wam kilka scenariuszy. Przyjrzyjmy się im po kolei, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Wzrost WIBOR o 1 punkt procentowy może wydawać się niewielki – to przecież „tylko" jeden procent. Ale przy kredycie na 500 000 zł rozłożonym na 25 lat ten jeden punkt przekłada się na wzrost raty o około 250-300 zł miesięcznie. W skali roku to dodatkowe 3000-3600 zł, które musicie skądś wziąć. Dla wielu rodzin to budżet na wakacje lub kilka miesięcy oszczędzania na nieprzewidziane wydatki.

Wzrost o 2 punkty procentowe – taki, jaki widzieliśmy w pierwszej połowie 2022 roku – oznacza już poważne przetasowanie domowego budżetu. Rata rośnie o 500-600 zł, czyli 6000-7200 zł rocznie. To nie jest już kwota, którą można „jakoś przełknąć". To wymaga realnych cięć: mniej wyjazdów, tańsze zakupy, rezygnacja z części przyjemności.

A wzrost o 4 punkty procentowe? Taki scenariusz wydaje się ekstremalny, ale właśnie tyle mniej więcej wzrósł WIBOR między początkiem 2022 a jego jesienią. Przy kredycie na 500 000 zł rata może wzrosnąć nawet o 1000-1200 zł miesięcznie. To już nie jest kwestia cięć – to często kwestia przetrwania. Wiele rodzin w 2022 roku stanęło przed dramatycznym wyborem: znaleźć dodatkowe dochody, drastycznie obciąć wydatki albo sprzedać nieruchomość.

Dlatego tak ważne jest, żebyście przed wzięciem kredytu przepuścili swój budżet przez ten „test stresu". Jeśli wzrost raty o 500 zł miesięcznie oznaczałby dla Was poważne problemy finansowe, to sygnał, że planujecie kredyt na granicy swoich możliwości. A granica to niebezpieczne miejsce.

Jak się zabezpieczyć przed wzrostem WIBOR

Nie istnieje magiczna formuła, która całkowicie wyeliminuje ryzyko związane ze zmiennym oprocentowaniem. Ale istnieją strategie, które mogą znacząco je ograniczyć. Pozwólcie, że podzielę się kilkoma sprawdzonymi podejściami.

Pierwsza i najważniejsza zasada to bufor bezpieczeństwa. W mojej książce piszę o tym obszernie: zanim weźmiecie kredyt, upewnijcie się, że Wasza rata nie przekracza 30-35% dochodów netto gospodarstwa domowego. Nie chodzi o to, ile bank jest gotów Wam pożyczyć – chodzi o to, ile możecie bezpiecznie spłacać. Bank policzy Waszą zdolność kredytową i powie, że możecie wziąć kredyt z ratą 4000 zł przy dochodach 8000 zł. Matematycznie to się zgadza. Życiowo – to przepis na stres i problemy, gdy tylko WIBOR pójdzie w górę.

Druga strategia to kredyt na dłuższy okres z regularnymi nadpłatami. Brzmi paradoksalnie? Wytłumaczę. Weźcie kredyt na 30 lat zamiast na 20 – dzięki temu Wasza „podstawowa" rata będzie niższa. Ale każdego miesiąca nadpłacajcie kredyt tak, jakby był wzięty na 20 lat. Gdy wszystko idzie dobrze, spłacacie go szybciej i oszczędzacie na odsetkach. Gdy przychodzi trudniejszy okres – na przykład wzrost stóp procentowych – po prostu przestajecie nadpłacać i wracacie do niższej raty podstawowej. Dacie sobie w ten sposób wentyl bezpieczeństwa.

Trzecia opcja to oprocentowanie stałe. Od kilku lat banki mają obowiązek oferować kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem – najczęściej na 5 lat, czasem na 7 lub 10. Przez ten czas Wasza rata nie zmieni się ani o złotówkę, niezależnie od tego, co zrobi WIBOR. To daje spokój ducha i przewidywalność. Wadą jest to, że oprocentowanie stałe jest zwykle wyższe niż aktualne zmienne – płacicie premię za bezpieczeństwo. Po upływie okresu stałego musicie renegocjować warunki lub przejść na oprocentowanie zmienne.

Czwarta strategia to po prostu mniejszy kredyt. Wiem, że brzmi to banalnie, ale wiele osób planuje dom na granicy swoich możliwości finansowych. Pisałem o tym wielokrotnie: dom o 30-40 m² mniejszy oznacza kredyt niższy o 100-150 tysięcy złotych. To z kolei oznacza ratę niższą o kilkaset złotych miesięcznie – i znacznie większy margines bezpieczeństwa, gdy stopy procentowe pójdą w górę. Nikt nigdy nie żałował, że wybudował mniejszy dom. Za to wielu żałuje, że wzięli kredyt, na który ich nie stać.

Dobitnie pokazało nam to podniesienie stóp procentowych po pandemii – raty kredytów hipotecznych potrafiły w niektórych przypadkach urosnąć ponaddwukrotnie. To, co nigdy nie przestaje robić wrażenia, to rata kredytu hipotecznego. Możecie przyzwyczaić się do dużego domu, do pięknego ogrodu, do przestronnego salonu. Ale do raty, która zjada połowę Waszych dochodów, nie przyzwyczaicie się nigdy.

Podsumowanie

WIBOR będzie się zmieniał przez cały okres Waszego kredytu. To pewne jak to, że po zimie przyjdzie wiosna. Pytanie nie brzmi „czy WIBOR wzrośnie", ale „co zrobię, gdy wzrośnie". Kalkulator, który właśnie wypełniliście, dał Wam konkretne liczby. Teraz musicie sami odpowiedzieć sobie na pytanie: czy mój budżet domowy wytrzyma wzrost raty o 500 zł? O 800 zł? O 1000 zł?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak, wytrzyma" – świetnie, możecie spokojnie planować kredyt. Jeśli odpowiedź brzmi „będzie ciężko, ale jakoś damy radę" – zastanówcie się nad mniejszym kredytem lub dłuższym okresem spłaty. A jeśli odpowiedź brzmi „to by nas wykończyło finansowo" – to sygnał, że planujecie dom ponad swoje możliwości. Lepiej się z tym zmierzyć teraz, na etapie kalkulacji, niż za kilka lat, gdy będziecie już spłacać kredyt i nagle okaże się, że Wasza rata wzrosła o tysiąc złotych.

Budowa domu to maraton, nie sprint. Upewnijcie się, że macie siły na cały dystans – również wtedy, gdy trasa okaże się trudniejsza, niż zakładaliście.

Chcecie policzyć, ile wyniesie Wasza rata przy obecnych warunkach? Skorzystajcie z kalkulatora raty kredytu hipotecznego. Zastanawiacie się, ile wkładu własnego potrzebujecie? Przeczytajcie artykuł o wkładzie własnym. A jeśli chcecie kompleksowo przygotować się do tematu finansowania budowy, zapraszam do głównego artykułu o przygotowaniu finansowym.

Więcej o strategiach kredytowych, nadpłatach i bezpieczeństwie finansowym przy budowie domu znajdziecie w mojej książce „Od marzenia do wprowadzenia". Opisuję tam dokładnie, jak sam przechodziłem przez proces uzyskiwania kredytu hipotecznego i jakie wnioski wyciągnąłem z doświadczeń – swoich i moich klientów.

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Lista rzeczy do załatwienia przed rozpoczęciem budowy domu

Kompletny przewodnik po formalnościach, ludziach i logistyce – wszystko, co musicie ogarnąć, zanim na działkę wjedzie pierwsza koparka

Koparka za 3 tygodnie, a Wy nie wiecie, czy wszystko jest ogarnięte? Sprawdźcie, co musicie załatwić – punkt po punkcie.  

Dokumentacja powykonawcza – co zawiera i po co

7 dokumentów, bez których nie wprowadzicie się do nowego domu – i ile kosztuje ich skompletowanie

Budowa za Wami, ale bez tych 7 dokumentów nie możecie legalnie mieszkać. Sprawdźcie, co musicie przygotować.

Pełnomocnictwo dla kierownika budowy – zakres

Co możecie powierzyć kierownikowi w Waszym imieniu – i gdzie są granice

Kierownik budowy może załatwiać za Was sprawy w urzędach. Ale tylko niektóre. Sprawdźcie, gdzie leży granica.

Inspektor nadzoru inwestorskiego – czy potrzebny przy budowie domu?

Kiedy warto zapłacić za dodatkową parę oczu na budowie, a kiedy można sobie odpuścić

Kierownik budowy to nie wszystko. Sprawdźcie, czy Wasz dom potrzebuje jeszcze jednego specjalisty.

Odbiór domu do użytkowania – procedura krok po kroku

Od ostatniego gwoździa do legalnego wprowadzenia – wszystko o zawiadomieniu nadzoru budowlanego

Budowa prawie za Wami. Ale zanim się wprowadzicie, musicie dopełnić ostatniej formalności. Sprawdźcie, jak to zrobić.

Tablica budowy – co musi zawierać i gdzie powiesić

Żółta tablica z czarnymi literami – dlaczego jest obowiązkowa i jak ją prawidłowo wypełnić

Zanim wbijecie pierwszą łopatę, musicie powiesić tablicę budowy. Sprawdźcie, jakie dane są wymagane i gdzie ją umieścić.

Przejdź do góry strony