Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Styropian czy wełna na elewację – co wybrać

Lambda, cena, ogień, hałas i montaż – wszystko, co musicie wiedzieć, zanim zamówicie materiał na elewację

4. STAN DEWELOPERSKI

Płyty styropianowe przyklejone do ścian zewnętrznych domu jednorodzinnego podczas ocieplenia elewacji

To jedno z pytań, które słyszę najczęściej na budowach. I jednocześnie jedno z tych, na które nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem. Bo wybór między styropianem a wełną mineralną to nie kwestia „lepszy–gorszy". To kwestia Waszego domu, Waszej lokalizacji, Waszego budżetu i – co może Was zaskoczyć – Waszego stosunku do ciszy, bezpieczeństwa i tego, jak długo chcecie mieszkać w tym domu bez niespodzianek.

Docieplenie elewacji to jedna z tych decyzji, które podejmujecie raz na kilkadziesiąt lat. Materiał, który przykleicie do ścian, będzie tam pracował przez następne 30, 40, może 50 lat. Nie da się go łatwo wymienić. Nie da się „poprawić za rok". Dlatego warto poświęcić chwilę na zrozumienie różnic, zanim ekipa zacznie kłaść klej na ściany. W tym artykule przeprowadzę Was przez wszystkie kluczowe parametry – od izolacyjności termicznej, przez bezpieczeństwo pożarowe, akustykę, paroprzepuszczalność, aż po realne koszty i warunki montażu. Bez marketingowej ściemy, bez faworyzowania jednego rozwiązania. Za to z konkretem, którego potrzebujecie, żeby podjąć świadomą decyzję.

Izolacyjność termiczna – liczby, które naprawdę mają znaczenie

Zacznijmy od tego, co najważniejsze – od zdolności materiału do zatrzymywania ciepła w domu. W świecie izolacji opisuje to współczynnik przewodzenia ciepła, oznaczany grecką literą lambda (λ). Im niższa wartość, tym lepiej materiał izoluje. I tu zaczynają się niuanse, bo „styropian" to nie jeden materiał, a cała rodzina produktów o bardzo różnych parametrach.

Styropian biały EPS 038, czyli ten najpopularniejszy i najtańszy, ma współczynnik λ = 0,038 W/mK. Styropian grafitowy EPS 032 – już λ = 0,032 W/mK. A najlepsze dostępne na rynku odmiany grafitowe, oznaczane jako EPS 031, schodzą do λ = 0,031 W/mK. Wełna mineralna fasadowa plasuje się w przedziale λ = 0,034–0,040 W/mK, choć najlepsze produkty sięgają λ = 0,030 W/mK. W rzeczywistości oznacza to, że dobry styropian grafitowy i dobra wełna fasadowa mają bardzo zbliżoną izolacyjność termiczną. Różnice między nimi w tym zakresie są niewielkie.

Co to oznacza w praktyce grubości ocieplenia? Od 2021 roku obowiązują w Polsce zaostrzone wymagania techniczne – współczynnik przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych nie może przekraczać U = 0,20 W/(m²K). Przy typowej ścianie z pustaków ceramicznych lub silikatowych oznacza to, że ze styropianem białym EPS 038 potrzebujecie minimum 15 cm izolacji. Ze styropianem grafitowym EPS 031 możecie zejść do około 12–13 cm przy zachowaniu tych samych parametrów. Ale – i to ważne – standardem, który polecam i który opisuję w mojej książce, jest ocieplenie o grubości 20 cm. Do tej grubości różnica w izolacyjności jest wyraźnie odczuwalna i opłacalna finansowo. Dalsze zwiększanie do 25 czy 30 cm ma sens tylko wtedy, gdy architekt przygotuje rzetelne obliczenia dla Waszego konkretnego przypadku.

Grubość 20 cm ma jeszcze jedną praktyczną zaletę – pozwala bez problemu ukryć kasety rolet zewnętrznych lub żaluzji fasadowych. To detal, o którym łatwo zapomnieć na etapie planowania, a który potrafi napsuć krwi na etapie wykańczania elewacji.

Bezpieczeństwo pożarowe – tu różnica jest ogromna

Jeśli jest jeden obszar, w którym wełna mineralna zdecydowanie wygrywa ze styropianem, to jest nim reakcja na ogień. I nie chodzi o drobną przewagę – chodzi o przepaść między klasą A1 (materiał niepalny) a klasą E (materiał palny, samogasnący).

Wełna mineralna nie pali się. Nie topi się. Nie wydziela toksycznych dymów. Zachowuje swoje właściwości w temperaturach przekraczających 1000°C. Styropian natomiast jest materiałem palnym – owszem, zawiera środki samogasnące, które sprawiają, że po usunięciu źródła ognia przestaje się palić. Ale w bezpośrednim kontakcie z ogniem topi się, zwęgla i – co istotne – kurczy się, odsłaniając ścianę budynku.

Polskie przepisy mówią wprost: w budynkach o wysokości powyżej 25 metrów stosowanie materiałów palnych w izolacji ścian zewnętrznych jest zabronione. To oznacza obowiązek zastosowania wełny mineralnej. Mówi o tym §216 ust. 8 Warunków Technicznych. W budynkach niższych, a więc w zdecydowanej większości domów jednorodzinnych, styropian jest dozwolony, pod warunkiem że cały system ETICS uzyska klasyfikację NRO, czyli nierozprzestrzeniania ognia.

Ale przepisy to jedno, a realne bezpieczeństwo – drugie. Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Pożarnictwa (SITP) opublikowało w 2018 roku wytyczne, które idą dalej niż obowiązujące przepisy. Dla ocieplenia styropianem o grubości powyżej 10 cm – a to dziś praktycznie każde ocieplenie – zalecają wykonywanie poziomych pasów z wełny mineralnej. Takie pasy, o wysokości minimum 20 cm, powinny przebiegać co 2 kondygnacje lub nad wszystkimi oknami. Muszą być klejone całopowierzchniowo i kołkowane, a ich odległość od górnej krawędzi okna nie powinna przekraczać 50 cm. Celem jest spowolnienie rozprzestrzeniania się ognia po elewacji do czasu, aż straż pożarna będzie mogła podjąć skuteczną akcję gaśniczą.

Warto też pamiętać, że ubezpieczyciel może warunki polisy uzależnić od rodzaju zastosowanej izolacji. Ba, zdarzają się przypadki odmowy ubezpieczenia budynku ocieplonego materiałem palnym, szczególnie przy większych obiektach. Przy domu jednorodzinnym ryzyko takie jest niewielkie, ale warto o nim wiedzieć.

Akustyka – niedoceniany argument za wełną

O izolacyjności termicznej i bezpieczeństwie pożarowym mówi się dużo. O akustyce – zdecydowanie za mało. A to parametr, który bezpośrednio wpływa na Wasz komfort życia. Każdego dnia, każdej nocy, przez kolejne dekady.

Wełna mineralna fasadowa o gęstości 120 kg/m³ i grubości 12 cm osiąga izolacyjność akustyczną na poziomie około Rw = 49 dB. Styropian EPS 032 o tej samej grubości – około Rw = 39 dB. Różnica 10 dB może nie brzmieć imponująco, ale w akustyce skala jest logarytmiczna. Wzrost o 10 dB oznacza, że dźwięk jest odbierany jako mniej więcej dwukrotnie głośniejszy. To różnica między „słyszę, że za oknem jedzie samochód" a „przebudził mnie hałas z ulicy".

Kiedy ta różnica naprawdę ma znaczenie? Przede wszystkim wtedy, gdy budujecie dom przy ruchliwej drodze, w pobliżu torów kolejowych, pod trasą lotniczą albo w gęstej zabudowie, gdzie sąsiad kosi trawnik o siódmej rano w sobotę. Ale nawet w spokojnej okolicy wełna daje wyraźnie lepszy komfort akustyczny wewnątrz domu. Szczególnie jeśli dba się o to, żeby cała przegroda – ściana, izolacja, tynk – tworzyła spójny system. Wełna mineralna w połączeniu z tynkiem silikonowym i solidną ścianą murowaną daje przegrodę, przez którą przenika naprawdę niewiele dźwięków z zewnątrz.

Paroprzepuszczalność – mit „oddychających ścian"

Wokół paroprzepuszczalności narosło mnóstwo mitów, więc uporządkujmy fakty. Wełna mineralna jest materiałem paroprzepuszczalnym – para wodna może przez nią swobodnie dyfundować. Styropian jest praktycznie nieprzepuszczalny dla pary wodnej. I z tego faktu wielu sprzedawców wyciąga wniosek, że „wełna pozwala ścianom oddychać, a styropian je dusi". Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana.

W domu jednorodzinnym zbudowanym z ceramiki, silikatu czy betonu komórkowego, w którym działa sprawna wentylacja – czy to grawitacyjna, czy mechaniczna z rekuperacją – ilość pary wodnej przenikającej przez ściany jest marginalna w porównaniu z tym, co odprowadza wentylacja. Ściana murowana z ociepleniem ze styropianu i sprawną wentylacją nie „dusi się". Izolacja to izolacja, a wentylacja to wentylacja – to dwa osobne systemy, które rozwiązują dwa różne problemy.

Kiedy zatem paroprzepuszczalność naprawdę ma znaczenie? Po pierwsze – w domach drewnianych i szkieletowych, gdzie ściana konstrukcyjna jest paroprzepuszczalna i wymaga, aby kolejne warstwy izolacji i wykończenia nie blokowały przepływu pary. Zastosowanie styropianu na zewnątrz ściany drewnianej może prowadzić do kondensacji wilgoci wewnątrz przegrody, a to prosta droga do pleśni i degradacji drewna. Po drugie – na budowach realizowanych szybko, gdzie ściany nie zdążyły jeszcze w pełni wyschnąć z wilgoci technologicznej. Wełna nie blokuje wysychania muru, co przyspiesza oddawanie wilgoci budowlanej. Styropian tę wilgoć zamyka wewnątrz przegrody na dłużej.

Jeśli budujecie klasyczny dom murowany z normalnym harmonogramem i sprawną wentylacją, paroprzepuszczalność nie powinna być głównym kryterium wyboru. Ale jeśli budujecie dom drewniany, szkieletowy albo ściana nie miała czasu na wyschnięcie – wełna mineralna jest jedynym rozsądnym wyborem.

Montaż – co musicie wiedzieć o pracy z każdym materiałem

Różnice w montażu między styropianem a wełną mineralną są istotne i bezpośrednio przekładają się na koszt robocizny, tempo prac i wymagania wobec ekipy wykonawczej.

Styropian jest materiałem lekkim – gęstość typowego EPS fasadowego to 11–20 kg/m³. Płyty łatwo się tnie, przenosi i klei. Klejenie odbywa się metodą obwodowo-plackową (obwód + 3 placki) lub – co polecam – całopowierzchniowo, gdzie klej jest nanoszony na całą powierzchnię płyty. Druga metoda daje lepszą przyczepność i eliminuje pustki powietrzne za izolacją. Co do kołkowania – przy domach jednorodzinnych do wysokości 12 metrów często nie jest ono obowiązkowe, o ile system ETICS jest poprawnie dobrany i przebadany. Ale to trzeba każdorazowo weryfikować z dokumentacją techniczną systemu.

Styropian grafitowy wymaga od ekipy dodatkowej uwagi. Jest wrażliwy na promienie słoneczne – pod wpływem nagrzewania może się odkształcać. Na budowie trzeba go chronić za pomocą siatek montowanych do rusztowania, które ograniczają nasłonecznienie. Wymaga też stosowania specjalnych, droższych klejów. Ciekawym rozwiązaniem jest styropian grafitowy z doklejoną na zewnątrz cienką warstwą styropianu białego – dzięki temu nie nagrzewa się tak mocno. Na budowie rozpoznacie go po tym, że chociaż cały budynek jest wyklejony białym materiałem, w narożnikach widać ciemnoszare prostokąty – bo warstwa biała jest tylko na jednej płaszczyźnie.

Wełna mineralna fasadowa to zupełnie inna kategoria. Gęstość płyt fasadowych to minimum 120 kg/m³, co oznacza, że są wielokrotnie cięższe od styropianu. Praca z nimi jest wolniejsza i bardziej wymagająca fizycznie. Kluczowa zasada, o której piszę w mojej książce: mokra wełna jest bardzo ciężka. Dlatego prace z wełną trzeba rozpoczynać rano, aby materiał miał cały dzień na wyschnięcie. Kołkowanie wełny mineralnej jest obowiązkowe niezależnie od wysokości budynku – minimum 6 kołków na metr kwadratowy. Siatka zbrojąca powinna mieć zakładki co najmniej 10 cm, a przy narożnikach warto stosować podwójną warstwę siatki.

Realny czas wykonania ocieplenia elewacji domu jednorodzinnego o powierzchni 150–200 m² to 2–3 tygodnie przy sprzyjającej pogodzie. W przypadku wełny mineralnej ten czas bywa dłuższy, choć zależy to głównie od doświadczenia ekipy. I tu dochodzimy do kluczowej kwestii – niezależnie od tego, jaki materiał wybierzecie, potrzebujecie rzetelnego wykonawcy. Ocieplenie elewacji to system, w którym każda warstwa musi współpracować z pozostałymi. Najlepszy styropian źle przyklejony da gorszy efekt niż przeciętna wełna położona perfekcyjnie.

Koszty – porównanie, które musicie zrobić na swojej budowie

Zanim przejdę do konkretnych kwot, muszę podkreślić jedno – ceny materiałów budowlanych zmieniają się. To, co piszę poniżej, odzwierciedla sytuację na rynku w chwili pisania tego artykułu, ale do momentu, gdy będziecie to czytać, mogło się już trochę zmienić. Dlatego traktujcie te dane jako punkt odniesienia do własnych wycen, nie jako wiążącą kalkulację.

Różnica cenowa między styropianem a wełną mineralną jest znacząca. Przy grubości 20 cm – bo taką grubość uważam za standard – wełna mineralna fasadowa jest droższa od styropianu o 30 do 50 procent, w zależności od producenta i klasy produktu. Różnica ta dotyczy samego materiału izolacyjnego. Do tego dochodzi droższa robocizna – wełna jest trudniejsza w montażu, a kołkowanie jest obowiązkowe, co dodatkowo podnosi koszt.

Dla domu o powierzchni ocieplanych ścian około 150 m² różnica w całkowitym koszcie ocieplenia (materiał + robocizna + system tynkarski) między styropianem grafitowym a wełną mineralną to kwota rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Przy napiętym budżecie na etapie wykańczania, gdy każda złotówka jest na wagę złota, to różnica, która może mieć realne znaczenie. Dokładne kwoty zależą od producenta, regionu i stawek ekip – dlatego zawsze proście o wyceny od co najmniej dwóch–trzech dostawców i porównujcie je na przykładzie swojego domu.

Czy ta różnica się zwraca? To zależy od tego, co kupujecie za te dodatkowe pieniądze. Jeśli budujecie przy ruchliwej drodze, lepszą izolację akustyczną odczujecie każdego dnia. Jeśli zależy Wam na bezpieczeństwie pożarowym – wełna daje spokój ducha, którego styropian nie zapewni. Ale jeśli budujecie standardowy dom jednorodzinny w spokojnej okolicy, a Wasz budżet jest napięty, styropian grafitowy z prawidłowo wykonanymi pasami przeciwpożarowymi z wełny jest rozwiązaniem w pełni racjonalnym.

Jedna rada, którą daję w mojej książce: jeśli zastanawiacie się, czy dopłacić do lepszej klasy styropianu – na przykład z EPS 038 na EPS 031 – poproście architekta o wyliczenie, jaką różnicę w zużyciu energii cieplnej da to w skali roku. Przełóżcie to na rachunki i sprawdźcie, czy dopłata się zwróci w rozsądnym czasie. Ceny materiałów i energii się zmieniają, więc gotowej odpowiedzi nie dam – musicie to policzyć na przykładzie swojej budowy.

Kiedy wybrać styropian, a kiedy wełnę

Po przejściu przez wszystkie parametry pora na podsumowanie, które ułatwi Wam decyzję. Nie ma jednego „lepszego" materiału – jest materiał lepiej dopasowany do konkretnej sytuacji.

Styropian grafitowy (EPS 031 lub EPS 032) będzie właściwym wyborem dla większości standardowych domów jednorodzinnych. Szczególnie jeśli budujecie dom murowany w spokojnej lokalizacji, zależy Wam na niższym koszcie inwestycji, macie ograniczony budżet na etapie elewacji i nie macie szczególnych wymagań dotyczących izolacji akustycznej. Styropian jest łatwiejszy w montażu, co oznacza krótszy czas realizacji i mniejsze ryzyko błędów wykonawczych. W połączeniu z pasami wełny mineralnej w miejscach wskazanych przez wytyczne SITP – nad oknami i co 2 kondygnacje – daje system, który spełnia zarówno wymagania termiczne wynikające z WT 2021, jak i podnosi bezpieczeństwo pożarowe.

Wełna mineralna powinna być Waszym wyborem, jeśli budujecie dom przy ruchliwej drodze, autostradzie, torach kolejowych lub w innej hałaśliwej lokalizacji. To jedyna rozsądna opcja dla domów drewnianych i szkieletowych, gdzie paroprzepuszczalność izolacji jest kluczowa dla trwałości konstrukcji. Wełna jest obowiązkowa dla budynków powyżej 25 metrów wysokości – wprawdzie mało który dom jednorodzinny sięga takiej wysokości, ale warto o tym wiedzieć przy obiektach wielorodzinnych. Wreszcie – jeśli budujecie dom energooszczędny lub pasywny i zależy Wam na maksymalnym bezpieczeństwie pożarowym, wełna mineralna daje poczucie bezpieczeństwa, którego styropian nie zapewni.

Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które zyskuje na popularności i które uważam za bardzo rozsądne – kompromis. Styropian grafitowy na głównej powierzchni ścian, wełna mineralna w miejscach newralgicznych: nad oknami, przy strefach pożarowych, przy granicy z sąsiednią działką. Takie podejście łączy niższy koszt styropianu z wyższym bezpieczeństwem wełny dokładnie tam, gdzie to bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Cokół – strefa, o której wielu zapomina

Przy okazji ocieplenia elewacji warto poświęcić chwilę cokołowi, czyli dolnej części ściany od poziomu gruntu do wysokości około 30–50 cm. To strefa narażona na wilgoć, zachlapanie wodą opadową i uszkodzenia mechaniczne. I tu obowiązują inne zasady niż na reszcie elewacji.

Cokół ociepla się zazwyczaj materiałem odpornym na wilgoć – styrodurem XPS lub specjalnym styropianem EPS odpornym na wodę. Ze względów estetycznych cokół wykonuje się o około 5 cm cieńszy niż docelowe ocieplenie elewacji. Jeśli więc ociepliliście dom styropianem lub wełną o grubości 20 cm, cokół ociepla się materiałem o grubości 15 cm. W ten sposób powstaje estetyczny uskok.

Przed przyklejeniem izolacji cokołu konieczne jest wykonanie na ścianie izolacji pionowej – masy do hydroizolacji, która zapobiega podciąganiu wilgoci przez klej. Wilgoć z gruntu może wnikać w klej, który przecież częściowo znajduje się poniżej poziomu terenu, a następnie przenikać w górę, aż do pustaków czy bloczków ściany. Kolejny element to listwa startowa montowana na styku ocieplenia właściwego z cokołem. Listwa ta pełni podwójną funkcję – zatrzymuje podciąganie kapilarne wilgoci (klej zawilgotnieje do góry cokołu, ale wilgoć nie przedostanie się wyżej, bo listwa nie nasiąka) i chroni izolację przed gryzoniami, które mogą próbować drążyć tunele w materiale dociepleniowym.

Warto obniżyć listwę startową o około 2 cm poniżej poziomu gotowej podłogi, dzięki czemu zostanie zakryta przez taras lub kostkę. To eliminuje ryzyko powstania widocznej szczeliny, która psuje estetykę całej elewacji.

Tynk – ostatnia warstwa, która zamyka system

Niezależnie od tego, czy wybierzecie styropian, czy wełnę, na końcu całego systemu ETICS znajduje się tynk cienkowarstwowy. I tu również macie wybór, który warto przemyśleć.

Tynk silikonowy to rozwiązanie, które polecam najczęściej. Jest paroprzepuszczalny, hydrofobowy (odpycha wodę), elastyczny (nie pęka przy niewielkich ruchach budynku) i ma właściwości samooczyszczające – deszcz zmywa z niego brud. To najdroższy z popularnych tynków cienkowarstwowych, ale w skali całej inwestycji różnica cenowa jest marginalna wobec korzyści, które daje.

Tynk silikatowy to opcja pośrednia – bardzo paroprzepuszczalny, twardy, odporny na algi i grzyby. Dobrze sprawdza się na wełnie mineralnej, bo nie ogranicza jej paroprzepuszczalności. Tynk akrylowy jest najtańszy, ale i najsłabszy z całej trójki. Nie jest paroprzepuszczalny, co oznacza, że para wodna nie przechodzi przez niego na zewnątrz. Na styropianie jeszcze jakoś działa, ale na wełnie mineralnej – a więc na materiale, który wybraliście właśnie ze względu na paroprzepuszczalność – stosowanie tynku akrylowego jest po prostu bez sensu. To tak, jakbyście kupili sportowy samochód i jeździli wyłącznie na pierwszym biegu.

Jeśli wybierzecie wełnę mineralną, łączcie ją z tynkiem silikonowym lub silikatowym. Jeśli styropian – tynk silikonowy nadal będzie najlepszym wyborem, choć akrylowy też zadziała. Nie polecam go, ale zadziała.

Ekologia – wątek, o którym warto wiedzieć

Coraz więcej inwestorów pyta o ślad węglowy materiałów budowlanych, więc krótko o tym wspomnę. W analizie cyklu życia (LCA) produkcja styropianu EPS generuje emisję na poziomie 2,5–3,0 kg CO₂ ekwiwalentu na kilogram materiału. Wełna bazaltowa – 3,5–4,5 kg CO₂e/kg. Przeliczając na metr kwadratowy ocieplenia przy typowej grubości 20 cm, różnica jest niewielka i mocno zależy od konkretnego producenta.

Producenci obu materiałów inwestują w bardziej zrównoważoną produkcję. Część wełen mineralnych zawiera już 30 procent surowców wtórnych, co obniża emisję o kilkanaście procent. Styropian z recyklingu (rEPS) też pojawia się na rynku, choć jego dostępność jest jeszcze ograniczona. Jeśli ekologia jest dla Was ważnym kryterium, pytajcie dostawców o konkretne deklaracje środowiskowe (EPD) dla wybranego produktu – to jedyny wiarygodny sposób porównania.

Podsumowanie

Wybór między styropianem a wełną mineralną nie jest uniwersalny. Nie istnieje materiał „lepszy" w każdej sytuacji. Istnieje materiał lepiej dopasowany do Waszego domu, Waszej lokalizacji i Waszych priorytetów. Styropian grafitowy jest tańszy, lżejszy, łatwiejszy w montażu i w zdecydowanej większości domów jednorodzinnych sprawdza się doskonale. Wełna mineralna jest droższa i trudniejsza w obróbce, ale daje przewagę tam, gdzie liczy się akustyka, bezpieczeństwo pożarowe i paroprzepuszczalność.

Zanim podejmiecie decyzję, odpowiedzcie sobie na kilka pytań. Czy budujecie przy hałaśliwej drodze? Czy Wasz dom jest murowany, czy drewniany? Jaki macie budżet na ocieplenie elewacji? Czy zależy Wam na maksymalnym bezpieczeństwie pożarowym, czy wystarczą Wam standardowe rozwiązania z pasami wełny? Odpowiedzi na te pytania wskażą Wam właściwy kierunek. A jeśli nadal macie wątpliwości – porozmawiajcie ze swoim architektem lub inspektorem nadzoru. Nie ze sprzedawcą w hurtowni budowlanej, który ma plan sprzedażowy na ten miesiąc. Ze specjalistą, który zna Wasz projekt i Waszą sytuację. Bo ocieplenie elewacji to decyzja na dekady – warto ją podjąć z otwartymi oczami.

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Tynki cementowo-wapienne czy gipsowe

Praktyczny przewodnik po tynkach i wylewkach – od wyboru materiału, przez odbiór, aż po wygrzewanie posadzki

Wybór tynku to nie kwestia gustu. Sprawdźcie, który tynk gdzie stosować i jak uniknąć kosztownych błędów.  

Przejdź do góry strony