Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Okna PCV, drewniane czy aluminiowe – porównanie

Trzy materiały, różne właściwości – ale to nie wybór okna decyduje o komforcie, lecz sposób jego montażu

2. STAN SUROWY

Duże okna od podłogi do sufitu w nowoczesnym domu jednorodzinnym z widokiem na ogród – porównanie materiałów okiennych

Wybór okien to jedna z tych decyzji na budowie, która potrafi spędzać sen z powiek tygodniami. Internet pełen jest forów, na których toczy się niemal religijna wojna – jedni przysięgają na PCV, drudzy twierdzą, że tylko drewno jest prawdziwe, a trzeci są przekonani, że aluminium to jedyna przyszłość. Do tego dochodzą handlowcy w salonach, z których każdy ma „najlepszą ofertę na rynku". Nic dziwnego, że czujecie się zagubieni.

Chcę Wam dzisiaj pomóc w tym temacie. Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania. Zależy ono od Waszego budżetu, stylu domu, wielkości przeszkleń i tego, ile czasu chcecie poświęcać na konserwację. Pokażę Wam natomiast, na co naprawdę warto zwrócić uwagę i gdzie tkwi sedno sprawy. Bo – uprzedzając to, co opiszę dokładniej dalej – odpowiedni montaż jest ważniejszy niż sam wybór materiału ramowego. Nawet najdroższe okno aluminiowe zamontowane byle jak będzie gorsze niż solidnie osadzone PCV ze średniej półki.

Zanim wejdziemy w szczegóły – co zmieniły przepisy

Jeszcze kilkanaście lat temu różnice między poszczególnymi materiałami okiennymi były naprawdę odczuwalne. Tanie okna PCV z dwuszybowym pakietem miały kiepską izolację, drewno wymagało malowania co rok, a aluminium przepuszczało zimno jak sito. Dzisiaj świat wygląda inaczej. Przepisy dotyczące energooszczędności – obowiązujące od 2021 roku Warunki Techniczne, znane w branży jako WT 2021 – wymusiły na producentach takie podniesienie parametrów, że różnice między materiałami znacząco się zmniejszyły. Obecnie każde okno montowane w nowym budynku mieszkalnym musi spełniać współczynnik przenikania ciepła Uw na poziomie maksymalnie 0,9 W/(m²K) dla okien pionowych i 1,1 W/(m²K) dla drzwi balkonowych. W praktyce oznacza to, że standardem stały się pakiety trzyszybowe z gazem szlachetnym (argonem lub kryptonem) i powłokami niskoemisyjnymi. Okna dwuszybowe w nowych domach mieszkalnych właściwie odeszły do lamusa.

Dlaczego o tym wspominam? Bo chcę, żebyście wiedzieli, że niezależnie od tego, czy wybierzecie PCV, drewno czy aluminium – każde z tych okien w swoim standardowym wariancie spełni obowiązujące normy. Różnice oczywiście nadal istnieją i mają znaczenie, ale dotyczą już innych rzeczy niż sama izolacyjność termiczna. Porozmawiajmy zatem o tych różnicach.

Okna PCV – sprawdzony standard

Zacznijmy od najpopularniejszego rozwiązania w polskim budownictwie jednorodzinnym. Okna z profili z polichlorku winylu – w skrócie PCV – dominują na rynku i trudno się temu dziwić. Są najłatwiej dostępne, mają najkrótsze terminy realizacji i – co dla wielu inwestorów kluczowe – najniższą cenę.

Nowoczesne profile PCV mają 5 do 8 komór powietrznych, które tworzą barierę termiczną. Wielokomorowa konstrukcja sprawia, że pod względem izolacyjności okna PCV radzą sobie świetnie – spełnienie wymogu Uw ≤ 0,9 W/(m²K) nie stanowi dla nich żadnego problemu. Dodajcie do tego brak potrzeby jakiejkolwiek konserwacji, łatwe czyszczenie i odporność na wilgoć, a zrozumiecie, dlaczego tyle osób je wybiera.

Okna PCV mają jednak swoje ograniczenia i warto je znać, zanim podpiszecie zamówienie. Po pierwsze – profile z PCV mają ograniczoną sztywność. Przy standardowych oknach do domu jednorodzinnego nie stanowi to problemu, ale jeśli marzycie o naprawdę dużych przeszkleniach – powiedzmy powyżej 240–250 cm wysokości – to PCV zaczyna być kłopotliwe. Konstrukcja przy takich gabarytach robi się ciężka, profil musi być masywny i grubszy, a to zaczyna negatywnie wpływać na estetykę. Dla dużych przeszkleń lepiej sprawdzą się inne materiały.

Po drugie – białe profile PCV z biegiem lat mają tendencję do żółknięcia pod wpływem promieniowania UV. Profile kolorowe z kolei mogą blaknąć. Nie dzieje się to z dnia na dzień i nowoczesne okna są pod tym względem dużo lepsze niż te sprzed dekady, ale po 15–20 latach różnica bywa widoczna. To dobry moment, żeby wspomnieć o żywotności – okna PCV realistycznie służą 20 do 25 lat, po czym zwykle wymagają wymiany.

Trzecia kwestia to estetyka. Tu wchodzimy na grząski grunt, bo gust jest rzeczą indywidualną. Wielu inwestorów budujących nowoczesne domy o minimalistycznej bryle czuje, że szerokie profile PCV – nawet te kolorowe – nie dają im wystarczająco smukłego, eleganckiego wyglądu. To uczucie jest uzasadnione – profile PCV są zwykle najgrubsze spośród wszystkich trzech materiałów, co oznacza mniej światła wpadającego przez okno w porównaniu z analogicznym oknem aluminiowym o tych samych wymiarach zewnętrznych.

Okna drewniane – tradycja z charakterem

Drewno to materiał, który w budownictwie towarzyszy nam od tysięcy lat, i w przypadku okien wciąż ma wiele do zaoferowania. Jeśli szukacie naturalnego, ciepłego wyglądu okien, który doda wnętrzu przytulności i charakteru – drewno jest trudne do zastąpienia. Żaden laminat na profilu PCV i żadna okleinowana blacha aluminiowa nie oddadzą tego, co prawdziwe drewno z widoczną strukturą słojów.

Pod względem izolacyjności termicznej drewno jest materiałem o naturalnie niskiej przewodności cieplnej. Profil drewniany sam w sobie izoluje lepiej niż profil PCV czy aluminium – to po prostu fizyka materiału. Współczynnik Uf (czyli przenikanie ciepła przez samą ramę) jest w przypadku drewna najlepszy spośród wszystkich trzech materiałów. Oczywiście w praktyce liczy się Uw całego okna – z szybą, ramą i ciepłą ramką dystansową – ale drewno ma tutaj pewną naturalną przewagę.

Drewno ma też jedną cechę, której nie oferuje żaden inny materiał okienny – możliwość renowacji. Jeśli po kilkunastu latach profil drewniany zaczyna wyglądać gorzej, można go przeszlifować i polakierować na nowo. W przypadku PCV czy aluminium takie odnowienie jest praktycznie niemożliwe – pozostaje wymiana.

No dobrze, a gdzie jest haczyk? Przede wszystkim w konserwacji. Okna drewniane wymagają regularnego odnawiania powłoki lakierniczej – typowo co kilka lat, choć dokładna częstotliwość zależy od ekspozycji na warunki atmosferyczne, strony świata i jakości pierwotnego lakieru. Okna od strony południowej i zachodniej, bardziej narażone na deszcz i słońce, będą wymagały częstszej interwencji niż te od północy. Jeśli konserwację zaniedbamy, drewno zacznie nasiąkać wilgocią, może się wypaczyć, a w skrajnych przypadkach – zacząć gnić. To nie straszenie, tylko fizyka – drewno jest materiałem higroskopijnym i bez odpowiedniej ochrony reaguje na wilgoć.

Cena okien drewnianych jest wyższa niż PCV, choć nie tak dramatycznie, jak mogłoby się wydawać. Do kosztu samego okna trzeba jednak doliczyć regularne wydatki na konserwację przez cały okres użytkowania. Warto też wiedzieć, że terminy realizacji okien drewnianych bywają dłuższe, a dostępność u lokalnych wykonawców – mniejsza.

Komu zatem polecam drewno? Przede wszystkim inwestorom, którzy budują dom w klasycznym, tradycyjnym stylu i zależy im na naturalnym wyglądzie stolarki. Drewno świetnie pasuje do domów z dachówką ceramiczną, kamienną elewacją, rustykalnym wnętrzem. Sprawdzi się też wszędzie tam, gdzie okna drewniane są wymagane – na przykład w budynkach objętych ochroną konserwatora zabytków. Trzeba natomiast być gotowym na regularną pielęgnację – i to nie jest kwestia „jeśli będę miał czas", lecz „muszę to robić".

Okna aluminiowe – trwałość i duże przeszklenia

Aluminium w oknach ma opinię materiału premium – i ta opinia jest w dużej mierze uzasadniona, choć nie wyłącznie ze względu na parametry techniczne. Zacznijmy od największej przewagi aluminium: trwałości. Okna aluminiowe potrafią służyć do 50 lat bez wymiany. Są odporne na korozję, na promieniowanie UV, nie blakną, nie żółkną i nie wymagają konserwacji. Jeśli myślicie o swoim domu w perspektywie kilkudziesięciu lat – a powinniście, bo to inwestycja na pokolenie – to trwałość aluminium robi wrażenie.

Druga wielka zaleta to możliwość wykonania naprawdę dużych przeszkleń. Aluminium jest materiałem o wyjątkowej wytrzymałości mechanicznej, dzięki czemu profile mogą być smuklejsze przy zachowaniu pełnej sztywności. Tam, gdzie PCV czy drewno osiągają swoje fizyczne granice – przy oknach powyżej 250–270 cm wysokości, przy panoramicznych przeszkleniach salonowych, przy konstrukcjach narożnych – aluminium dopiero się rozkręca. Jeśli Wasz projekt zakłada wielkoformatowe przeszklenia, przesuniętą ścianę szklaną w salonie albo nowoczesną bryłę z minimalizmem i dużą ilością światła, to aluminium jest naturalnym wyborem i nierzadko jedynym, który da się zastosować.

Profile aluminiowe mają jeszcze jedną praktyczną zaletę, o której rzadko się mówi – są bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne podczas montażu i dalszych prac budowlanych. W branży mówi się czasem, że aluminium jest „monteroodporne". Oczywiście można je porysować, ale jest to trudniejsze niż w przypadku PCV, które przy nieostrożnym obchodzeniu się dość łatwo zarysować.

Tradycyjnie największą wadą aluminium była izolacyjność termiczna – metal z natury doskonale przewodzi ciepło, co jest przeciwieństwem tego, czego oczekujemy od okna. Nowoczesne profile aluminiowe rozwiązują ten problem za pomocą tzw. przerw termicznych (thermal break) – wstawek z tworzywa o niskiej przewodności cieplnej, które „przerywają" metalowy profil i blokują ucieczkę ciepła. Dzisiejsze okna aluminiowe z dobrymi przerwami termicznymi bez problemu spełniają wymogi WT 2021 i potrafią osiągać parametry porównywalne z PCV. Nie zmienia to jednak faktu, że aluminium samo w sobie nie izoluje tak dobrze jak drewno czy wielokomorowe PCV – to przerwom termicznym zawdzięcza swoje wyniki, i ich jakość ma kluczowe znaczenie.

Największą barierą dla wielu inwestorów jest cena. Okna aluminiowe są najdroższe spośród wszystkich trzech rozwiązań – można przyjąć, że kosztują od 70% do nawet 200% więcej niż analogiczne okna PCV, w zależności od systemu i producenta. Do tego dochodzą dłuższe terminy realizacji i mniejsza dostępność wykonawców specjalizujących się w montażu aluminium.

Rozwiązania hybrydowe – kompromis, który bywa rozsądny

Warto wiedzieć, że rynek oferuje też rozwiązania pośrednie, które łączą zalety różnych materiałów. Dwa najbardziej popularne to okna PCV z nakładką aluminiową oraz okna drewniano-aluminiowe.

Okna PCV z nakładką aluminiową zachowują wielokomorowy profil PCV od strony wewnętrznej (z jego dobrą izolacyjnością i niską ceną), a od zewnątrz pokryte są aluminiową osłoną. Daje to ochronę przed UV – profil nie żółknie i nie blaknie – oraz bardziej nowoczesny, smuklejszy wygląd od strony elewacji. To sensowny kompromis dla tych, którym zależy na estetyce aluminium, ale nie chcą ponosić pełnych kosztów profili aluminiowych.

Okna drewniano-aluminiowe działają na podobnej zasadzie, ale od wewnątrz macie ciepło i piękno prawdziwego drewna, a od zewnątrz – odporność i bezobsługowość aluminium. To eliminuje największą wadę drewna, czyli konieczność konserwacji, bo aluminiowa nakładka chroni drewno przed czynnikami atmosferycznymi. Rozwiązanie to jest jednak drogie – bywa porównywalne cenowo z pełnym aluminium, a czasem nawet droższe.

Współczynnik Uw – co naprawdę musicie wiedzieć

Skoro mowa o porównaniu materiałów, nie sposób pominąć tematu parametrów cieplnych. Wielu inwestorów gubi się w gąszczu oznaczeń, więc wyjaśnię to możliwie prosto.

Współczynnik Uw (od angielskiego „window") opisuje, ile ciepła przepuszcza całe okno – razem z ramą i szybą. Im niższy, tym lepiej. Obowiązujące przepisy wymagają Uw ≤ 0,9 W/(m²K) dla okien pionowych. Tyle musicie wiedzieć, żeby porównywać oferty. Gdy dostajecie wycenę od firmy okiennej, patrzcie na Uw całego okna, nie na Ug (przenikanie samej szyby) ani Uf (przenikanie samej ramy). Niektórzy handlowcy lubią chwalić się świetnym Ug na poziomie 0,5–0,6 W/(m²K), ale to współczynnik samego pakietu szybowego – okno jako całość zawsze będzie miało Uw wyższe, bo rama izoluje gorzej niż szyba.

Jest tu pewien nieintuicyjny mechanizm: im większe okno, tym lepszy (niższy) współczynnik Uw. Dlaczego? Bo w większym oknie proporcjonalnie więcej powierzchni zajmuje szyba (która izoluje lepiej), a mniej rama (która izoluje gorzej). Dlatego duże okna panoramiczne mogą mieć zaskakująco dobre parametry cieplne.

Warto też mieć świadomość, dokąd zmierzają przepisy. Unijna dyrektywa EPBD z 2024 roku (dotycząca charakterystyki energetycznej budynków) zakłada, że od 2030 roku wszystkie nowe budynki prywatne mają być zeroemisyjne. Spodziewane jest zaostrzenie wymagań dotyczących izolacyjności okien – a domy budowane w standardzie pasywnym już teraz montują okna o Uw poniżej 0,8 W/(m²K). Nie mówię tego, żebyście od razu zamawiali najcieplejsze okna na rynku, ale żebyście wiedzieli, że inwestycja w nieco lepsze parametry dzisiaj ma sens w perspektywie kolejnych dekad.

Montaż – i tu jest pies pogrzebany

Dotarliśmy do tematu, który uważam za najważniejszy w całym artykule. Mogę to powiedzieć wprost, bo widziałem to na dziesiątkach budów: prawidłowy montaż jest ważniejszy niż wybór konkretnego produktu. Co z tego, że okno będzie energooszczędne, jeśli zostanie nieprawidłowo zamontowane?

Zacznijmy od tego, co powinno być standardem, a niestety wciąż nie jest – szczelny montaż z użyciem taśm lub membran w płynie po całym obwodzie okna. Nie tylko po bokach i na górze, ale również na dole. Celem jest odizolowanie warstwy pianki montażowej od wilgoci zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz budynku.

Dlaczego to tak ważne? Pianka montażowa – ta, którą większość firm wciąż traktuje jako jedyny sposób uszczelnienia – nie jest odporna na promieniowanie UV. Bez zabezpieczenia w ciągu maksymalnie kilku tygodni ulega degradacji. Ale nawet jeśli zostanie przykryta tynkiem czy styropianem, to miejsce styku okna z murem jest zawsze najbardziej newralgiczne. Zimą, ze względu na różnicę temperatur, powstaje tam mostek termiczny, powierzchnia ochładza się poniżej punktu rosy i wilgoć zaczyna wnikać w piankę. W efekcie parametry izolacyjne pogarszają się, mostek termiczny robi się jeszcze większy i zbiera się jeszcze więcej wilgoci. To błędne koło, które prowadzi do wyższych rachunków za ogrzewanie, odpadającej gładzi i – w gorszych przypadkach – do grzyba i pleśni.

Gdy pytam czasem przedstawicieli firm montujących okna, dlaczego nie stosują szczelnego montażu, najczęściej słyszę, że to „fanaberia" albo że „klient może uszczelnić okna przed elewacją". Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby ekipa od elewacji dodatkowo uszczelniała okna. A idąc tą logiką, uszczelnienie od wewnątrz powinni zrobić tynkarze – czego też nikt nie robi.

Ze wszystkich rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę podczas montażu okien, szczelność uważam za najważniejszą. Jeśli będziecie analizować oferty kilku firm – a zachęcam, żebyście to robili – to zawsze pytajcie o montaż z użyciem taśm lub membran. Nie bierzcie pod uwagę firm, które chcą zamontować okna tylko z użyciem pianki. Chyba że planujecie od razu po montażu zlecić szczelny montaż komuś innemu – ale to dodatkowy koszt i komplikacja.

Oprócz szczelności montażu jest kilka innych rzeczy, które warto skontrolować. Pomiar powinien być wykonany przez firmę montującą – nie przez Was. To firma bierze odpowiedzialność za to, że okna będą pasowały do otworów. Podczas odbioru sprawdźcie, czy kotwy montażowe są rozmieszczone co 50–70 cm i nie dalej niż 15 cm od narożnika. Zweryfikujcie, czy okna pracują płynnie – otwierają się i zamykają bez zacinania. Obejrzyjcie uszczelki na całym obwodzie. Sprawdźcie, czy okna są zamontowane w poziomie i pionie, równolegle do linii fasady. I upewnijcie się, że folie ochronne zostały zdemontowane natychmiast po montażu – każdy producent tego wymaga, a pozostawione zbyt długo stają się niemożliwe do usunięcia.

Czym się kierować przy wyborze

Skoro wiecie już, czym różnią się poszczególne materiały i dlaczego montaż jest kluczowy, pora na pytanie praktyczne: co wybrać do Waszego domu?

Nie ma jednej właściwej odpowiedzi – ale jest kilka pytań, które pomogą Wam ją znaleźć. Pierwszą kwestią jest budżet. Jeśli budujecie w ramach ściśle określonego kosztorysu i każda złotówka jest liczona, okna PCV będą racjonalnym wyborem. Zaoszczędzone pieniądze lepiej zainwestować w szczelny montaż niż w droższy materiał profilu zamontowanego byle jak. I to jest właśnie rozsądna strategia, a nie żaden kompromis.

Druga kwestia to wielkość przeszkleń. Jeśli Wasz projekt zakłada standardowe okna – powiedzmy do 200–240 cm wysokości – to wszystkie trzy materiały poradzą sobie bez problemu. Ale jeśli marzycie o panoramicznym salonie z oknami od podłogi do sufitu, o przeszklonym narożniku, o przesuwnej ścianie szklanej wychodzącej na ogród – to powyżej 250–270 cm wysokości aluminium staje się nie tyle lepszym wyborem, co często jedynym możliwym.

Trzecie pytanie dotyczy stylu architektonicznego. Dom w klasycznej bryle z dwuspadowym dachem i tradycyjną elewacją? Drewno będzie wyglądało naturalnie i spójnie. Nowoczesna stodoła z płaskim dachem i surową elewacją? Aluminium podkreśli minimalistyczny charakter. Typowy dom jednorodzinny, gdzie liczy się funkcjonalność? PCV spełni swoje zadanie bez fanaberii.

Czwarta kwestia to gotowość do konserwacji. Bądźcie ze sobą szczerzy. Jeśli wiecie, że za 5 lat nie będziecie mieli ochoty szlifować i lakierować okien, drewno nie jest dla Was – niezależnie od tego, jak ładnie wygląda. PCV i aluminium pod tym względem są bezobsługowe. Różnica jest taka, że PCV po 20–25 latach prawdopodobnie będzie wymagało wymiany, a aluminium – nie.

Piąta kwestia to perspektywa czasowa. Jeśli budujecie dom, w którym planujecie mieszkać do końca życia i który chcecie przekazać dzieciom, trwałość aluminium nabiera zupełnie innego znaczenia. Jeśli natomiast zakładacie, że za 20–25 lat i tak będziecie modernizować lub sprzedawać nieruchomość, PCV może być wystarczającym wyborem na ten horyzont.

I wreszcie – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby łączyć materiały w jednym domu. Panoramiczne okna w salonie z aluminium, a reszta domu w PCV? To rozwiązanie, po które sięga coraz więcej inwestorów. Pozwala zoptymalizować budżet bez rezygnowania z efektu wow tam, gdzie jest on najważniejszy.

Jak porównywać oferty – praktycznie

Na koniec chcę Wam dać kilka rad dotyczących samego procesu wyboru. Zanim pojedziecie do salonów, przygotujcie się. Zanotujcie wymiary wszystkich okien z Waszego projektu – możecie posłużyć się zestawieniem stolarki z dokumentacji. Zabierzcie ze sobą rzuty kondygnacji. Zastanówcie się nad kolorystyką – czy chcecie okna białe od wewnątrz, czy obustronnie kolorowe? A może inne od środka, inne od zewnątrz? Te pozornie drobne decyzje mają wpływ na cenę i warto je podjąć przed wyjazdem do salonów, żeby porównywać oferty przygotowane na tych samych założeniach.

Odwiedźcie co najmniej 2–3 firmy. To absolutne minimum – bo dopiero porównanie kilku ofert w krótkim czasie daje Wam punkt odniesienia. Nie chodzi o to, żeby zawsze wybierać najtaniej, ale żeby wiedzieć, za co płacicie i gdzie leży wartość. Gdy każda firma przygotowuje ofertę na ten sam zestaw okien, z tymi samymi parametrami i tymi samymi opcjami, porównanie staje się proste i czytelne.

Przy każdej wizycie pytajcie o szczelny montaż. Pytajcie o to, jakie taśmy lub membrany stosują, czy montaż obejmuje uszczelnienie po całym obwodzie okna, czy firma bierze odpowiedzialność za pomiar. Poproście o kilka wariantów wyceny – z różnymi opcjami, z montażem i bez – żebyście wiedzieli, ile kosztuje każdy element z osobna.

Jeśli planujecie okna przesuwne – a w domach z dużymi przeszkleniami to częste rozwiązanie – postarajcie się przetestować na żywo systemy PSK, HST i Smart Slide. Różnią się sposobem działania, szczelnością i ceną. Okna przesuwne HST mają piękną, szeroką szybę bez podziałów, ale ze względu na swoją konstrukcję są mniej szczelne niż pozostałe systemy – co w naszym klimacie bywa odczuwalne zimą.

Podsumowanie

Wybór materiału okien to ważna decyzja, ale nie jedyna i – co chcę podkreślić – nie najważniejsza. PCV to sprawdzony, ekonomiczny standard, który spełni swoje zadanie w zdecydowanej większości domów. Drewno daje naturalny charakter i doskonałą izolację, ale wymaga zaangażowania w konserwację. Aluminium oferuje trwałość, smukłość profili i możliwość dużych przeszkleń, ale wiąże się z najwyższym kosztem.

Niezależnie od tego, jaki materiał wybierzecie, poświęćcie równie dużo uwagi sposobowi montażu. Szczelny montaż z taśmami lub membranami po całym obwodzie okna – to jest element, który bezpośrednio przełoży się na Wasz komfort przez następne lata. Żadne okno nie ochroni Was przed zimnem i wilgocią, jeśli styk z murem będzie nieszczelny.

Jeśli chcecie pogłębić temat – w osobnych artykułach opisuję szczegółowo parametry techniczne okien i współczynnik Uw, montaż szczelny z taśmami i membranami, ciepły montaż w warstwie ocieplenia, a także systemy okien przesuwnych. O tym wszystkim piszę też szerzej w mojej książce „Od marzenia do wprowadzenia", gdzie temat stolarki okiennej jest częścią szerszego rozdziału o przejściu od stanu surowego otwartego do stanu deweloperskiego.

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Więźba dachowa tradycyjna czy wiązary prefabrykowane

Porównanie dwóch technologii konstrukcji dachu – od jakości drewna, przez montaż, po wpływ na cały dom

Wielu inwestorów wybiera więźbę „bo tak się robi". Zanim podejmiecie decyzję, poznajcie różnice, które naprawdę mają znaczenie.  

Jaką technologię budowy wybrać – podsumowanie

Murowany, szkieletowy, prefabrykowany – co wybrać, żeby nie żałować za 20 lat

Nie ma jednej najlepszej technologii budowy. Jest za to sposób, żeby wybrać tę właściwą dla Was.  

Płyta fundamentowa czy ławy – co wybrać?

Praktyczne porównanie dwóch rozwiązań – od warunków gruntowych, przez koszty i czas realizacji, po konsekwencje na lata

Płyta czy ławy? Zanim podejmiecie decyzję, sprawdźcie co naprawdę decyduje o wyborze fundamentu.  

Słownik pojęć z placu budowy. Część 1 - Fundamenty

Przewodnik po terminach, które usłyszycie na budowie – od ławic geodezyjnych po strzemiona zbrojeniowe

Majster mówi o ławicach, osiach i fi dwunastce, a Wy kiwacie głową, choć nic z tego nie rozumiecie? Czas to zmienić...  

Na co zwracać uwagę przy wyborze projektu domu?

Marzenie o własnym domu i jego budowa są jednymi z najdonioślejszych wydarzeń w życiu. Nic dziwnego, że wybór odpowiedniego projektu...

Przejdź do góry strony