Skocz do głównej treści strony
Pozytywnie Zbudowani

Dlaczego technologia tradycyjna, murowana, jest tak popularna?

Co sprawia, że tradycyjna technologia wciąż wygrywa z nowoczesnymi alternatywami

2. STAN SUROWY

Kiedy rozmawiam z osobami planującymi budowę domu, rzadko słyszę pytanie: „Murowany czy szkieletowy?". Dla większości z Was odpowiedź jest oczywista, zanim jeszcze padnie pytanie. Dom ma być murowany – i kropka. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak myślicie? Skąd ta pewność, że akurat ta technologia jest właściwa?

Dane z 2024 roku nie pozostawiają złudzeń – aż 87,8% inwestorów budujących domy jednorodzinne w Polsce decyduje się na technologię murowaną. Budownictwo szkieletowe, mimo rosnącej popularności w mediach i na targach budowlanych, wybiera zaledwie 10,7% osób. Te liczby mówią same za siebie, ale nie odpowiadają na fundamentalne pytanie: dlaczego? Co takiego ma w sobie tradycyjna cegła – lub jej współczesne odpowiedniki – że wciąż wygrywa z nowoczesnymi technologiami?

Tysiąc lat praktyki zapisanej w murze

W Polsce murujemy od ponad tysiąca lat. Pomyślcie o tym przez chwilę – to nie jest marketingowy slogan, lecz historyczny fakt potwierdzony przez archeologów i historyków architektury. Ceramika budowlana produkowana jest na ziemiach polskich od 800 lat, a najstarsza zachowana budowla w całości wykonana z cegieł – kościół cysterski w Kołbaczu koło Szczecina – powstała w 1210 roku i stoi do dziś.

Ta tradycja nie jest jedynie sentymentalnym bagażem przeszłości. To zgromadzone przez wieki doświadczenie, które przekłada się na bardzo praktyczne korzyści. Wiecie, co jest paradoksem polskiego budownictwa? Mimo tysiąca lat tradycji murowania wciąż trudno znaleźć naprawdę dobrego murarza. Wiem to z własnego doświadczenia, bo budując domy jako generalny wykonawca, nieustannie szukam rzetelnych fachowców. A skoro w kraju, gdzie murujemy od tysiąca lat, trudno o murarza – to wyobraźcie sobie, jak trudno byłoby znaleźć kogoś, kto naprawdę dobrze zna się na technologii szkieletowej, która w Polsce jest względną nowością.

Technologia szkieletowa wykonana źle potrafi mieć katastrofalne skutki. To nie tylko umiejętność dobrego zbicia ze sobą drewnianych elementów. To kwestia odpowiedniej jakości drewna – ma mieć właściwą wilgotność i przejść kontrolę jakości zarówno w firmie, która je sprzedała, jak i w firmie, która tego drewna używa do budowy. W Polsce z wilgotnością drewna, nawet takiego z certyfikatami, bywa różnie. Wiem, bo sprawdzam to, co przyjeżdża na moje budowy, i czasem coś musi doschnąć. A jeżeli nie ma kiedy doschnąć – wraca do dostawcy.

Trwałość, która przekracza nasze wyobrażenie

Widziałem na własne oczy wiele domów murowanych, które mają 50, 70 czy 100 lat i nadal stoją. Skoro one stoją, to te, które budujemy teraz – z lepszych materiałów, według bardziej rygorystycznych norm, z nowoczesną izolacją – wytrwają 300 lat i więcej. To nie przesada ani marketingowa obietnica, lecz logiczna konsekwencja tego, jak działają materiały budowlane i konstrukcja murowana.

Pustaki ceramiczne i beton wykorzystywane w tradycyjnej metodzie wznoszenia domów są mniej podatne na korozję i degradację niż jakiekolwiek inne materiały. Solidna i trwała konstrukcja murowana jest również bardziej odporna na warunki atmosferyczne – w tym na silne wichury, które w ostatnich latach coraz częściej nawiedzają Polskę. Domy drewniane? Owszem, istnieją budynki szkieletowe, które mają 70 lat i nadal się je remontuje, bo nic im nie jest – także w miejscach, gdzie regularnie zdarzają się trzęsienia ziemi, jak w Kalifornii. Paradoksalnie jednak drewno stosowane kiedyś często było lepszej jakości niż to, które stosuje się dziś.

Jeśli pojechalibyście do Stanów obejrzeć stary, remontowany dom i przecięlibyście kawałek kantówki wykorzystanej do budowy konstrukcji, zobaczylibyście, że słoje są gęsto ściśnięte i jest ich dużo, a samo drewno jest ciężkie. Drzewo musiało rosnąć powoli przez wiele lat. Obecnie często stosowane jest drewno o niższej gęstości, z gatunków, które rosną szybko. Dosłownie czuć to, gdy bierze się do ręki kawałek, i widać gołym okiem, kiedy patrzy się na słoje i strukturę.

Mentalność i podejście Polaków do miejsca zamieszkania

Jest coś, o czym rzadko mówi się wprost, a co ma fundamentalne znaczenie dla wyboru technologii budowy. Polacy nie przeprowadzają się często, a jeśli już – robią to niechętnie. Z tego powodu, podejmując decyzję o budowie domu, chcą postawić na rozwiązania trwałe. Dom, który będzie ich pierwszą i ostatnią nieruchomością. Dom, w którym zamieszkają nie tylko oni, ale później także ich dzieci i wnuki.

Wielu z Was – i nie ma w tym nic dziwnego – postrzega dom murowany jako masywny i stabilny, a co za tym idzie – niezwykle trwały. Wznosząc nieruchomość tą metodą, tworzycie miejsce do życia nie tylko dla siebie, ale też dla późniejszych pokoleń. To nie jest tylko racjonalna kalkulacja, lecz również głęboko zakorzenione przekonanie kulturowe, które kształtowało się przez pokolenia.

Dane z Eurostatu pokazują, że w domach jednorodzinnych mieszka prawie 59% Polaków – i odsetek ten rośnie. Pandemia przewartościowała podejście wielu osób do życia. Dom z ogródkiem oznacza większą przestrzeń, a przede wszystkim niezależność. Nawet jeśli wymaga większego zaangażowania finansowego i czasowego, coraz więcej osób decyduje się na taki wybór. A skoro już budują – wybierają to, co sprawdzone.

Dostępność wykonawców i materiałów

Wpływ na popularność domów murowanych ma także dostępność usług i firm wykonujących takie prace. W każdym regionie Polski znajdziecie dziesiątki, jeśli nie setki ekip specjalizujących się w murowaniu. Z domami szkieletowymi czy prefabrykowanymi jest znacznie gorzej – firm jest mniej, a ich doświadczenie często ograniczone do kilku czy kilkunastu realizacji.

Co więcej, w technologii murowanej nie ma jednego „właściwego" materiału. Moja specjalizacja to budowa domów z pustaka ceramicznego, czyli tej „czerwonej cegły". W regionie, w którym mieszkam, zdecydowana większość budynków murowanych wykonana jest właśnie z pustaka ceramicznego. Są jednak w Polsce regiony, gdzie muruje się niemal wyłącznie z silikatów lub gazobetonu – czyli tych „białych bloczków". Nie wiem, czy jest to efekt stada: „Skoro wszyscy mają jedno rozwiązanie, to my też robimy takie", czy wynika to z większej dostępności danego produktu w składach budowlanych w danym regionie.

Niemniej nie ma tu złego wyboru, o ile wykonanie jest prawidłowe – zgodne z instrukcją producenta i ze sztuką budowlaną. Lepsze jest wrogiem dobrego. Jeśli czujecie, że Wasz wymarzony dom ma być z gazobetonu, sąsiedzi też taki mają i sobie chwalą, na dodatek wybrany przez Was wykonawca stawia głównie z tego materiału, a kierownik mówi, że będzie w porządku – to nie marnujcie czasu na szukanie alternatywy. Po prostu zdecydujcie się na to rozwiązanie.

Energooszczędność i izolacyjność termiczna

Murowane ściany domów są znane z tego, że utrzymują stabilną temperaturę wewnątrz budynku. Dzięki dużej masie całej konstrukcji i dodatkowej izolacji w postaci wełny czy styropianu murowane domy magazynują ciepło i chłód, co przekłada się na oszczędności energii. To zjawisko nazywane jest inercją termiczną – mur nagrzewa się powoli, ale też powoli oddaje ciepło, co stabilizuje temperaturę wewnątrz domu.

Współczesna technologia murowana nie ma nic wspólnego ze stereotypem zimnych, wilgotnych ścian z czasów PRL-u. Dziś standardem jest izolacja elewacji o grubości 20 centymetrów – a różnica w izolacyjności termicznej między 15 a 20 centymetrami jest wyraźnie zauważalna. Do tej grubości faktycznie warto zwiększać warstwę izolacji, ponieważ jest to opłacalne finansowo. Dalsze zwiększanie grubości do 25 lub 30 centymetrów ma sens tylko wtedy, gdy architekt przygotuje rzetelne obliczenia i będziecie wiedzieć, że jest to opłacalne.

Co ciekawe, uważam, że izolacja termiczna powinna być izolacją termiczną, a za wentylację wnętrza budynku ma odpowiadać wentylacja grawitacyjna bądź wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Spotkałem się z opinią, że docieplenie elewacji wykonane z wełny fasadowej wspomaga proces wentylacji budynku, a ocieplając dom styropianem, tworzymy szczelny i niezdrowy termos. Trudno mi się z tym zgodzić. Jeśli popatrzymy, jak duży opór dyfuzyjny ma cała gotowa przegroda – farba, gładź, tynki, materiał murowy, izolacja, warstwa zbrojąca, grunt i tynk – to bardzo mi przykro, ale za bardzo ona nie oddycha. Niezależnie od tego, czy mamy w niej wełnę, czy styropian.

Możliwość modyfikacji i napraw

Wbrew obawom wielu osób, murowane konstrukcje są stosunkowo proste do naprawy i wprowadzenia modyfikacji, również tych związanych ze zmianą układu pomieszczeń. W razie potrzeby można łatwo naprawić uszkodzone elementy, co ułatwia utrzymanie budynku w doskonałym stanie przez wiele lat. W przypadku chęci zmiany układu pomieszczeń czy rozbudowania domu – również istnieje taka możliwość.

To jest coś, czego nie oferują w tym samym stopniu technologie prefabrykowane. Wspólnym minusem domów prefabrykowanych – drewnianych, keramzytowych czy betonowych – jest brak możliwości zmian lub bardzo utrudnione ich wprowadzanie. Jeśli po złożeniu zamówienia, gdy dom trafi już do produkcji, uznacie, że chcecie coś zmodyfikować – nie będzie to łatwe. W domu murowanym wyburzenie ściany działowej czy przebicie nowego otworu to standardowa procedura, którą wykonuje się regularnie.

Przyszłość technologii murowanej

Powinienem być z Wami szczery – mimo że jestem zwolennikiem domów murowanych i w tej technologii buduję, dostrzegam zmiany zachodzące na rynku. Przez to, że za chwilę ostatni murarze w naszym kraju przejdą na emerytury, koszty technologii murowanej wzrosną i trudniej będzie o wykonawców. Tę pustkę w naturalny sposób wypełni prefabrykacja. A ponieważ będzie to rozwiązanie szybsze i tańsze, prędko zmienią się przyzwyczajenia konsumentów.

Produkując dom w fabryce, dużo łatwiej dopilnować wysokiej jakości i precyzji. Mamy halę, fabrykę, w której nie pada deszcz, nie wieje. Domy produkowane są w kontrolowanych warunkach i z użyciem bardzo drogiego, precyzyjnego sprzętu. Niestety, mimo że nie do końca mi się to podoba, wygląda na to, że prefabrykacja to jednak jest przyszłość budownictwa.

Tak więc jeśli chcecie postawić dom murowany – murujcie, póki możecie. A jeżeli myślicie o domu szkieletowym lub prefabrykowanym – rozważcie wady, zalety i porównajcie wyceny. Przeszkodą nie jest klimat, jak bardzo często się mówi – w Skandynawii budują głównie domy szkieletowe, a klimat mają gorszy niż nasz. Największą przeszkodą może być złe wykonanie.

Podsumowanie

Chciałbym, żebyście z tego artykułu zapamiętali jedną rzecz: każda z wymienionych technologii jest jak najbardziej w porządku, o ile wykonano ją dobrze. Nie ma tu złego wyboru – możecie mieć źle zrobiony dom szkieletowy oraz źle zrobiony dom murowany. Widziałem i jedno, i drugie, nie wiem, co gorsze. Źle to źle – i już.

Popularność domów murowanych w Polsce to nie efekt niewiedzy czy oporu przed nowościami. To rezultat tysiącletniego doświadczenia, dostępności wykonawców, trwałości konstrukcji i głęboko zakorzenionego przekonania, że dom buduje się raz na całe życie – dla siebie i dla następnych pokoleń. Jeśli właśnie planujecie budowę i zastanawiacie się, którą technologię wybrać, wysyłcie zapytania zarówno do firm, które wykonują domy murowane, jak i do firm, które wykonują domy prefabrykowane. Pozwoli Wam to lepiej rozeznać się w wadach i zaletach poszczególnych rozwiązań oraz zobaczyć, jak kształtują się ceny – już na podstawie Waszego konkretnego projektu.

 

Dołącz do newslettera

Chcę dołączyć 

WOJCIECH TRACICHLEB

Wojciech Tracichleb – przedsiębiorca budowlany z pasją do przekazywania wiedzy. Od 2013 roku specjalizuje się wyłącznie w domach jednorodzinnych, uczestnicząc w powstawaniu kilkuset takich budynków. Jako właściciel firmy budowlanej zajmującej się generalnym wykonawstwem, współwłaściciel biura architektury wnętrz oraz ekspert od instalacji i produkcji mebli na wymiar, poznał proces budowlany z każdej możliwej perspektywy.

Inne w tej kategorii

Słownik pojęć z placu budowy. Część 1 - Fundamenty

Przewodnik po terminach, które usłyszycie na budowie – od ławic geodezyjnych po strzemiona zbrojeniowe

Majster mówi o ławicach, osiach i fi dwunastce, a Wy kiwacie głową, choć nic z tego nie rozumiecie? Czas to zmienić...  

Na co zwracać uwagę przy wyborze projektu domu?

Marzenie o własnym domu i jego budowa są jednymi z najdonioślejszych wydarzeń w życiu. Nic dziwnego, że wybór odpowiedniego projektu...

Przejdź do góry strony